Czy kleszcze nie znikną po mroźnej zimie?

15 godzin temu
Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego, co sprawia, iż większość gatunków kleszczy jest dobrze przystosowana do lokalnych warunków. (Fot. Pixabay)

Wiosna zbliża się coraz szybciej, a mimo mroźnej zimy liczba kleszczy w Polsce nie ulegnie zmniejszeniu. Kleszcze przez cały czas będą stanowiły zagrożenie dla zdrowia, przenosząc groźne choroby, takie jak kleszczowe zapalenie mózgu. Eksperci podkreślają, iż niskie temperatury nie wpłyną na ograniczenie ich populacji.

Zima w Polsce, choć momentami bardzo sroga, nie wpłynie znacząco na liczebność kleszczy i komarów w nadchodzącym sezonie. Prof. Joanna Mąkol z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu wyjaśnia, iż zimowe mrozy mogą jedynie opóźnić pojawienie się tych owadów, ale nie zmniejszą ich liczby. Statystyki dotyczące chorób odkleszczowych z ubiegłego roku wskazują na wyraźny wzrost zachorowań.

Prof. Ernest Kuchar, ekspert chorób zakaźnych Grupy LUX MED i kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, zwraca uwagę, iż w ciągu zaledwie jedenastu miesięcy liczba przypadków boreliozy wzrosła aż o 64 proc. Jego zdaniem, tak wysoki wzrost trudno tłumaczyć wyłącznie lepszym raportowaniem czy przypadkiem.

Kleszcze i komary po zimie. Populacja nie maleje

Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego, co sprawia, iż większość gatunków kleszczy jest dobrze przystosowana do lokalnych warunków. Wystarczy, iż temperatura wzrośnie do około pięciu stopni Celsjusza, by kleszcze ponownie stały się aktywne. Jedną z kluczowych strategii przetrwania tych pajęczaków jest diapauza, czyli stan życia utajonego, w którym organizmy ograniczają metabolizm i aktywność, co pozwala im przetrwać trudne warunki pogodowe.

Ekspertka podkreśla, iż również liczebność komarów nie zmniejszy się z powodu mroźnej zimy. Przeciwnie, długo zalegająca pokrywa śnieżna oraz wiosenne roztopy mogą stworzyć idealne warunki do rozmnażania się tych owadów na łąkach i w lasach. Jedyną zmianą może być skrócenie okresu ich największej aktywności, jeżeli zima będzie wyjątkowo długa.

Według danych Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru NIZP PZH — PIB, w 2025 r. liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu wzrosła do 935 przypadków, czyli o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Zapadalność na tę chorobę zwiększyła się o blisko 17 proc., osiągając 2,50 na 100 tys. mieszkańców. Niskie temperatury mogą jedynie opóźnić początek sezonu na kleszcze, ale nie ograniczają ich liczby. Od początku stycznia do połowy lutego odnotowano już 14 zakażeń.

Statystyki dotyczące innych chorób przenoszonych przez kleszcze także budzą niepokój. Prof. Kuchar w rozmowie z Medonetem zaznaczył, iż zarejestrowanie około 46 tys. przypadków boreliozy od stycznia do listopada 2025 r. w porównaniu do niespełna 28 tys. rok wcześniej stanowi alarmujący sygnał. Ekspert wyjaśnił, iż przez ostatnią dekadę liczba zgłoszeń boreliozy w Polsce utrzymywała się w granicach 20–25 tys. rocznie, a tak gwałtowny wzrost jest anomalią.

Przyczyny wzrostu zachorowań na boreliozę

Prof. Kuchar tłumaczy, iż wzrost liczby przypadków boreliozy może wynikać z włączania do rejestrów osób z dodatnimi wynikami badań laboratoryjnych, których objawy mają inne przyczyny, a także ze zmian w zachowaniach społecznych po pandemii COVID-19. Zwraca uwagę, iż po pandemii społeczeństwo stało się bardziej wyczulone na zagrożenia związane z zakażeniami, a zmiana modelu wypoczynku na bardziej aktywny na łonie natury zwiększyła ekspozycję na kleszcze wśród mieszkańców miast.

Kleszczowe zapalenie mózgu: przebieg i powikłania

Kleszczowe zapalenie mózgu pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń zdrowotnych związanych z ukąszeniem kleszcza. Prof. Kuchar wyjaśnia, iż choroba ta ma zwykle przebieg dwufazowy. Najpierw występuje faza zwiastunowa, podczas której pojawiają się objawy przypominające grypę, takie jak gorączka, bóle mięśni i ogólne rozbicie. U części pacjentów choroba ustępuje samoistnie, a organizm nabywa odporność, często bez świadomości przebycia zakażenia.

W drugiej fazie, neurologicznej, dochodzi do gwałtownego nawrotu gorączki, silnych bólów głowy, wymiotów i sztywności karku. To moment, w którym wirus przekracza barierę krew-mózg. Prof. Kuchar podkreśla, iż wirus kleszczowego zapalenia mózgu ma szczególne powinowactwo do neuronów ruchowych oraz struktur pnia mózgu i móżdżku.

Szczepienia przeciw KZM: dostępność i rekomendacje

W związku z brakiem skutecznego leczenia przyczynowego, szczepienia ochronne przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu pozostają najważniejszą metodą profilaktyki. Prof. Kuchar rekomenduje szczepienia szerokiej grupie odbiorców, nie tylko osobom pracującym w lesie.

– Jako specjalista chorób zakaźnych rekomenduję szczepienie bardzo szerokiej grupie odbiorców. Kleszcze nie są już problemem tylko leśników – przekazuje Medonetowi prof. Ernest Kuchar.

Ekspert podkreśla, iż szczepionki przeciw KZM są bezpieczne, a najczęstsze objawy niepożądane ograniczają się do bólu w miejscu wstrzyknięcia lub krótkotrwałego stanu podgorączkowego. w tej chwili dorośli mogą przyjąć szczepionkę przeciw KZM bezpośrednio w aptece, jeżeli ta ma umowę z NFZ. W takim przypadku usługa podania szczepionki jest refundowana i bezpłatna dla pacjenta. Sam preparat nie jest jednak refundowany dla ogółu populacji, a koszt jednej dawki wynosi od 90 do 160 zł, natomiast pełny cykl trzech dawek to wydatek rzędu 300–450 zł.

Wyjątki i programy bezpłatnych szczepień

W niektórych miastach, na przykład w Warszawie, mieszkańcy w wieku 20–59 lat mogą skorzystać z darmowych szczepień przeciw KZM w ramach lokalnych programów zdrowotnych. Prof. Kuchar zaleca, by sprawdzać informacje na stronach Sanepidu lub urzędów gmin, ponieważ wiele samorządów w regionach endemicznych finansuje takie akcje. Wybrane grupy zawodowe, takie jak leśnicy, strażacy, żołnierze i policjanci, mogą liczyć na szczepienia w ramach medycyny pracy, finansowane przez pracodawcę.

– Zgodnie ze starą szkołą epidemiologiczną: „zimą”. Pozwala to na spokojne przyjęcie dwóch dawek przed wiosennym szczytem. Jednak obecnie, przy całorocznej aktywności kleszczy, moja odpowiedź brzmi: „teraz”. Nie ma już złego momentu na szczepienie. jeżeli zgłosi się Pan czy Pani w lipcu czy listopadzie, rozpoczniemy schemat natychmiast. Pamiętajmy, iż każda dawka przybliża nas do odporności, a czekanie na „kolejną zimę” w obecnych warunkach klimatycznych jest ryzykowną grą z wirusem – podsumowuje prof. Ernest Kuchar w rozmowie z Medonetem.

Cały materiał Medonetu: https://www.medonet.pl/kleszcze-i-komary—jak-sie-chronic-/kleszcze,lekarze-wieszcza-wysyp-zachorowan-na-kleszczowe-zapalenie-mozgu–ekspert–takie-sa-powiklania,artykul,94384922.html

Idź do oryginalnego materiału