Czy można tu zawracać? Kierowcy spierają się o pierwszeństwo

4 dni temu

Kto ma pierwszeństwo? Czy można w tym miejscu zawrócić? Tego rodzaju sytuacje zdają się być powszechnym problemem u części kierowców. Z podobnym zwróciła się niedawno do naszej redakcji kobieta, której manewry regularnie spotykają się z agresją kierowców.

Sprawa dotyczy skrzyżowania al. Lotników Polskich z ul. Struga. Rozmówczyni chcąc zawrócić zgodnie z przepisami, pomijając miejsce, które regularnie budzi wątpliwości kierowców, w którym niemal codziennie dochodzi do zatrzymań w związku z nielegalnym manewrem, wykorzystuje do tego w/w skrzyżowanie.

– Codziennie wracam z pracy jadąc od strony ronda z helikopterem i zawracam na skrzyżowaniu al. Lotników Polskich z ul. Struga. Nierzadką sytuacją jest, iż kierowcy wyjeżdżający z ul. Struga, którzy próbują włączyć się do ruchu wykonują w moim kierunku agresywne gesty rękoma bądź pukają się w czoło, uważając, iż mają w tym miejscu pierwszeństwo – skarży się rozmówczyni.

Kto ma rację? O wyjaśnienie poprosiliśmy policję.

– Wskazane miejsce zezwala na wykonanie manewru zawracania – mówi asp. szt. Elwira Domaradzka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

I na tym można by tę sprawę zakończyć, ale warto też wiedzieć dlaczego. Na skrzyżowaniu al. Lotników Polskich z ul. Struga nie ma sygnalizacji świetlnej. Nie ma również zakazu zawracania, podobnie zresztą jak na skrzyżowaniu al. Lotników Polskich z ul. Wojska Polskiego, o którym pisaliśmy tutaj. Są za to znaki poziome.

– o ile na skrajnym lewym pasie znajduje się znak poziomy P-8b, to można wykonać manewr zawracania, choćby gdy na jezdni nie ma osobnego znaku P-8c. Strzałka kierunkowa zezwalająca na skręcanie w lewo, umieszczona na skrajnym lewym pasie ruchu, oznacza także zezwolenie na zawracanie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zabrania tego znak B-23 albo ruch jest kierowany sygnalizatorem S-3 – dodaje asp. szt. E. Domaradzka.

Idź do oryginalnego materiału