Czy nadchodzi finansowe trzęsienie ziemi? Legendarny inwestor ostrzega przed globalnym krachem

2 godzin temu

W świecie finansów znów zrobiło się nerwowo. Michael Burry, inwestor znany z przewidzenia kryzysu finansowego w 2008 roku i bohater filmu „The Big Short”, ponownie ostrzega przed poważnymi turbulencjami na rynkach. Jego zdaniem problemy zaczynają się na rynku kryptowalut, ale mogą gwałtownie rozlać się na całą globalną gospodarkę.

Fot. Pixabay

Według Burry’ego kluczowym sygnałem ostrzegawczym jest słabnący Bitcoin. Inwestor uważa, iż jego spadki mogą uruchomić reakcję łańcuchową, która uderzy w banki, firmy inwestycyjne oraz rynek surowców.

Bitcoin traci siłę

W ostatnich dniach kurs Bitcoina spadał przez kilka kolejnych sesji i oscylował w okolicach 69 tys. dolarów. To poziom przypominający notowania sprzed kilku lat, co w opinii części analityków jest sygnałem wyraźnego osłabienia rynku.

Michael Burry twierdzi, iż kryptowaluta przestała być traktowana przez inwestorów jako bezpieczna przystań. Według niego obecne spadki pokazują, iż globalny system finansowy jest bardziej kruchy, niż wielu uczestników rynku chciałoby przyznać.

Co więcej, inwestor zwraca uwagę, iż spadki nie ograniczają się wyłącznie do kryptowalut. W ostatnim czasie słabsze wyniki notują również tradycyjne aktywa, takie jak złoto czy srebro.

Trzy poziomy, które mogą wywołać panikę

Burry wskazał trzy najważniejsze poziomy cenowe Bitcoina, które jego zdaniem mogą uruchomić poważny kryzys finansowy.

Pierwszy próg to 70 tys. dolarów. Spadek poniżej tego poziomu może uderzyć w duże firmy inwestujące w kryptowaluty, które posiadają ogromne zapasy Bitcoina w swoich bilansach.

Drugi próg znajduje się na poziomie 60 tys. dolarów. Według inwestora jego przekroczenie może doprowadzić do poważnych problemów z płynnością w sektorze inwestycji kryptowalutowych.

Najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada spadek do 50 tys. dolarów. Taki poziom mógłby doprowadzić do bankructw wielu firm zajmujących się wydobyciem kryptowalut, ponieważ koszty energii i utrzymania infrastruktury mogłyby przewyższyć ich przychody.

Efekt domina w globalnej gospodarce

Zdaniem Burry’ego potencjalny krach nie ograniczy się jedynie do rynku kryptowalut. Problemy mogą gwałtownie przenieść się na inne segmenty gospodarki.

Inwestor ostrzega przed możliwością powstania zatorów finansowych, które utrudnią przepływ kapitału między instytucjami finansowymi. W takiej sytuacji część inwestorów mogłaby zacząć przenosić środki z aktywów cyfrowych do tradycyjnych surowców lub obligacji.

To z kolei mogłoby wywołać gwałtowne wahania cen na wielu rynkach jednocześnie.

Najgorsza seria od lat

Bitcoin ma za sobą wyjątkowo trudny okres. Styczeń był już czwartym miesiącem z rzędu, w którym kurs kryptowaluty spadał. Tak długiej serii spadków nie obserwowano od 2018 roku.

Od rekordowego poziomu z października 2025 roku, kiedy Bitcoin kosztował około 126 tys. dolarów, jego wartość spadła już o blisko 37 procent.

Co to oznacza dla inwestorów

Choć część analityków uważa, iż rynek kryptowalut przechodzi jedynie naturalną korektę, ostrzeżenia Michaela Burry’ego wzbudzają duże emocje. Historia pokazuje, iż inwestor ten wielokrotnie trafnie przewidywał poważne kryzysy finansowe.

Dlatego wielu uczestników rynku uważnie obserwuje obecne notowania Bitcoina i zastanawia się, czy rzeczywiście mogą one zapowiadać większe problemy dla światowej gospodarki.

Idź do oryginalnego materiału