Przez ponad sto lat rekord najwyższej temperatury zmierzonej na obecnym terytorium Polski należy do niewielkiego Prószkowa pod Opolem. To właśnie tutaj, 29 lipca 1921 roku, termometry pokazały 40,2 stopnia Celsjusza. Nadchodzący weekend sprawia, iż cała Polska ponownie spogląda na Opolszczyznę. Czy rekord przetrwa kolejną próbę?
Prószków już raz zapisał się w historii polskiej meteorologii. Nie wydarzyło się to przypadkiem ani dzięki
przypadkowemu pomiarowi. Temperatura 40,2°C została odnotowana 29 lipca 1921 roku przez profesjonalną stację meteorologiczną działającą przy Królewskiej Akademii Rolniczej w Prószkowie. Wówczas miejscowość znajdowała się jeszcze w granicach Niemiec, a prowadzone tam obserwacje należały do najdokładniejszych w tej części Europy.
Przez ponad sto lat ten wynik pozostaje najwyższą temperaturą zanotowaną na obecnym obszarze Polski. I choć kolejne fale upałów zbliżały się do tej granicy, żadna jej dotąd nie przekroczyła.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, iż może się to zmienić. Europejski model ECMWF, uznawany za jeden z najdokładniejszych na świecie, prognozował choćby 39–41°C na znacznym obszarze kraju. Gdyby taka prognoza się sprawdziła, rekord z Prószkowa przeszedłby do historii.
Najnowsze wyliczenia są jednak nieco spokojniejsze. Fala gorąca przez cały czas będzie bardzo silna, ale maksymalne temperatury mają osiągać około 39°C. To przez cały czas wartości ekstremalne, ale już niekoniecznie wystarczające do pobicia historycznego wyniku z 1921 roku.
Podobnego zdania są synoptycy IMGW. Według ich prognoz w niedzielę termometry pokażą maksymalnie około 39°C, natomiast w poniedziałek – po przejściu chłodnego frontu atmosferycznego z burzami – temperatura zacznie spadać i osiągnie około 37°C.
To jednak nie oznacza końca problemów. Znacznie bardziej uciążliwe mogą okazać się tropikalne noce. Z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek temperatura miejscami nie spadnie poniżej 20°C, a lokalnie choćby 24–25°C. Organizm praktycznie nie będzie miał szans na nocną regenerację, co szczególnie niebezpieczne jest dla osób starszych, przewlekle chorych oraz małych dzieci.
Naukowcy nie mają dziś większych wątpliwości, iż coraz częstsze i silniejsze fale upałów są skutkiem postępujących zmian klimatu. Organizacja World Weather Attribution wskazuje, iż jeszcze pół wieku temu temperatury, z którymi mamy dziś do czynienia już w czerwcu, praktycznie nie występowały. Obecne wartości nocnych temperatur są choćby stukrotnie bardziej prawdopodobne niż dwadzieścia lat temu.
To dlatego meteorolodzy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na samą temperaturę powietrza, ale również na tzw. temperaturę mokrego termometru, uwzględniającą wilgotność. Wysoka wilgotność sprawia bowiem, iż organizm znacznie trudniej oddaje ciepło, a ryzyko udaru cieplnego gwałtownie rośnie.
Czy więc rekord Prószkowa zostanie pobity?
Na dziś wszystko wskazuje na to, iż jeszcze nie. Najnowsze prognozy pozostawiają historyczne 40,2°C na pierwszym miejscu w tabelach. Różnica jednego stopnia przy takich temperaturach to jednak niewiele, dlatego najbliższe dni będą z ogromną uwagą śledzić zarówno meteorolodzy, jak i mieszkańcy Opolszczyzny.
Niezależnie od tego, czy rekord przetrwa, jedno jest pewne – przed nami dni, podczas których rozsądek będzie równie istotny jak prognoza pogody. Warto ograniczyć przebywanie na słońcu, pić dużo wody, nie zostawiać dzieci ani zwierząt w samochodach i pamiętać, iż największym zagrożeniem nie zawsze jest rekord temperatury. Czasem wystarczy kilka godzin w ekstremalnym upale, by doszło do tragedii.
Możliwe więc, iż Prószków zachowa swój historyczny tytuł jeszcze przez kolejny rok. Ale jeżeli obecny kierunek zmian klimatu się utrzyma, pytanie nie brzmi już „czy”, ale raczej „kiedy” padnie rekord, który od ponad wieku przypomina, jak wyjątkowy był tamten lipcowy dzień 1921 roku.
Fot. Powiat Opolski






![[WIDEO] Życie w Twoich rękach: omdlenie - jak reagować?](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/06/2026_06_26_09_53_14_odcinek_3_mov_3e3e.png)









