Dach przed zimą – co sprawdzić po jesiennych wichurach, żeby uniknąć przecieku?

1 dzień temu

POSŁUCHAJ

Jesienne wichury zostawiają ślady na dachach domów jednorodzinnych, kamienic i budynków gospodarczych. Część uszkodzeń widać od razu, inne ujawniają się dopiero podczas ulewnego deszczu, opadów śniegu lub roztopów. Sprawdzenie dachu przed nadejściem mrozów pozwala uniknąć zalania poddasza, zawilgocenia ścian i kosztownych prac remontowych w środku zimy. Na co warto zwrócić szczególną uwagę?

Jakie szkody po wichurze pojawiają się na dachu najczęściej?

Silny wiatr nie obciąża dachu równomiernie. Największy napór przyjmują krawędzie połaci, kalenica, narożniki oraz okolice kominów i okien dachowych, dlatego właśnie tam powstaje większość uszkodzeń.

Na dachach krytych dachówką wiatr potrafi przesunąć lub unieść pojedyncze elementy. Kolejnym problemem są spadające gałęzie, które powodują pęknięcia na zadaszeniu.

Arkusze blachodachówki i blachy trapezowej bywają odginane na zakładach, z kolei papa odrywa się najczęściej na brzegach i w miejscach łączenia pasów. Nad połacią powstaje również podciśnienie, które unosi pokrycie od spodu i osłabia jego mocowania, choćby jeżeli na pierwszy rzut oka dach wygląda na nienaruszony.

Szkody po wichurze nie zawsze powodują natychmiastowy przeciek, jednak woda wnika w każdą szczelinę i z czasem dociera do warstw, których z zewnątrz nie widać, takich jak membrana, łaty czy ocieplenie poddasza. Dlatego po każdej silniejszej wichurze dach powinien obejrzeć fachowiec. Profesjonalna naprawa dachów w Warszawie obejmuje doraźne zabezpieczenie pokrycia uszkodzonego przez wiatr lub spadające konary, jak i zaplanowane prace remontowe.

Przegląd dachu przed zimą. Na co zwrócić uwagę?

Przegląd dachu przed zimą wykonuje dekarz, który ocenia stan pokrycia oraz wszystkich elementów odpowiedzialnych za odprowadzanie wody. Właściciel budynku może obejrzeć dach z poziomu gruntu i zajrzeć na poddasze w poszukiwaniu zacieków, jednak wchodzenie na mokrą lub oblodzoną połać jest niebezpieczne i powinno pozostać zadaniem dla osób z odpowiednim sprzętem i doświadczeniem.

Podczas oględzin specjalista sprawdza przede wszystkim:

  • pokrycie dachu, czyli przesunięte, pęknięte lub brakujące dachówki, odgięte arkusze blachy oraz pęcherze i rozdarcia papy,
  • obróbki blacharskie wokół kominów, okien dachowych, wyłazów i przy ścianach szczytowych,
  • rynny i rury spustowe, w tym ich mocowanie, spadek i drożność,
  • kalenicę i gąsiory, które przy silnym wietrze łatwo się odspajają,
  • membranę dachową i deskowanie widoczne od strony poddasza.

Po zakończeniu oględzin dekarz określa zakres koniecznych prac. Czasem wystarczy wymiana dachówek w kilku miejscach albo ponowne zamocowanie rynny, innym razem potrzebna jest naprawa obróbek blacharskich na całym obwodzie komina. Im wcześniej usterka zostanie wykryta, tym mniej pracy wymaga jej usunięcie.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy woda już przedostaje się do wnętrza budynku. Przeciekający dach wymaga szybkiej reakcji, a awaryjna naprawa dachu w Warszawie pozwala ograniczyć zalanie stropu, instalacji elektrycznej i wyposażenia mieszkania.

Dlaczego nie należy odkładać napraw do wiosny?

Zima pogłębia choćby drobne uszkodzenia. Woda, która dostanie się pod pokrycie lub do szczeliny w obróbce, zamarza i zwiększa swoją objętość. Częste wahania temperatury wokół zera, typowe dla zim w Polsce, sprawiają, iż ten proces powtarza się wielokrotnie w ciągu sezonu. Pęknięcia stopniowo się poszerzają, uszczelnienia tracą przyczepność, a niewielka nieszczelność zamienia się w poważny przeciek.

Podobny problem dotyczy systemu rynnowego. Liście, igliwie i gałązki naniesione przez wiatr zatykają rynny, w których zatrzymuje się woda. W czasie mrozu zamienia się ona w lód, a jego ciężar może wygiąć haki i oderwać rynnę od okapu. Przelewająca się woda spływa wtedy po elewacji, zawilgaca mury i niszczy tynk. Naprawa rynien jesienią jest prostsza i tańsza niż usuwanie skutków zalania ścian czy fundamentów.

Osobną kategorię stanowią dachy płaskie, spotykane na budynkach wielorodzinnych, garażach i pawilonach handlowych. Naprawa dachu z papy wymaga suchego podłoża i sprzyjającej pogody, ponieważ papę termozgrzewalną układa się przy użyciu palnika i musi ona dobrze związać się z podłożem. Gdy nastaną mrozy, wykonanie trwałej naprawy staje się trudne, a tymczasowe zabezpieczenia nie zawsze wytrzymują do wiosny.

Znaczenie ma również dostępność ekip dekarskich. Po każdej większej wichurze liczba zgłoszeń gwałtownie rośnie, a terminy realizacji się wydłużają. Zamówienie przeglądu jeszcze jesienią daje czas na spokojne zaplanowanie prac i dobranie materiałów, zanim warunki pogodowe uniemożliwią ich wykonanie. Przy dachach o skomplikowanej geometrii, z licznymi koszami, lukarnami i oknami połaciowymi, takie wyprzedzenie jest szczególnie istotne, ponieważ naprawa trwa dłużej i wymaga specjalnego przygotowania.

Kiedy wezwać dekarza do natychmiastowej pomocy?

Niektóre objawy wskazują, iż uszkodzenie wymaga natychmiastowej interwencji. Należą do nich świeże zacieki na suficie lub ścianach poddasza, kapiąca woda, wilgotna izolacja oraz luźne elementy pokrycia, które przy każdym podmuchu wiatru uderzają o połać. Niebezpieczne są także zwisające rynny i fragmenty obróbek, które mogą spaść na chodnik lub zaparkowane samochody. W takiej sytuacji doświadczony dekarz w Warszawie zabezpieczy uszkodzone miejsce, oceni rozmiar zniszczeń i zaproponuje trwałe rozwiązanie.

Jeśli dom lub mieszkanie są ubezpieczone, uszkodzenia warto sfotografować przed rozpoczęciem napraw i zgłosić je ubezpieczycielowi. Dokumentacja zdjęciowa oraz opis prac sporządzony przez dekarza ułatwiają uzyskanie odszkodowania za straty spowodowane przez wichurę.

Artykuł sponsorowany

Idź do oryginalnego materiału