Jeszcze do niedawna Daniel z Sanoka prowadził aktywne życie i nie przypuszczał, iż zwykły ból pleców stanie się początkiem trudnej walki o zdrowie. Dziś, po miesiącach badań i diagnoz, wie już, iż jedyną szansą na zahamowanie postępu choroby oraz odzyskanie sprawności jest regularna, intensywna rehabilitacja.
Problemy zdrowotne rozpoczęły się w 2024 roku. Początkowo pojawił się ból kręgosłupa, któremu towarzyszyło mrowienie oraz niedowład lewej nogi. Z czasem dolegliwości zaczęły się nasilać, dlatego konieczne było wykonanie specjalistycznych badań.
Rezonans magnetyczny wykazał między innymi spłycenie lordozy, zmiany zwyrodnieniowe trzonów kręgów oraz zwężenie otworów międzykręgowych. Schorzenia powodują przewlekły ból, ograniczają sprawność i znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie.

Lekarze wskazują, iż największą szansą na poprawę stanu zdrowia jest systematyczna fizjoterapia prowadzona co najmniej dwa lub trzy razy w tygodniu. Niestety, koszty prywatnej rehabilitacji są bardzo wysokie i przekraczają możliwości finansowe Daniela.
Mieszkaniec Sanoka przyznaje, iż przez całe życie starał się radzić sobie sam i nigdy nie prosił o pomoc. Dziś jednak sytuacja zmusiła go do zwrócenia się o wsparcie do ludzi dobrej woli.
Każda wpłata pozwoli sfinansować kolejne zabiegi rehabilitacyjne, które mogą pomóc zahamować rozwój choroby i zwiększyć szanse na odzyskanie sprawności. Równie ważne jest udostępnianie informacji o zbiórce, dzięki czemu apel Daniela może dotrzeć do większej liczby osób.
Dla Daniela każda forma pomocy – zarówno finansowa, jak i udostępnienie jego historii – jest realną szansą na powrót do życia z mniejszym bólem i większą nadzieją na przyszłość.

2 godzin temu















