Fot. Fb Asseco Resovia RzeszówOd porażki 0-3 z Aluronem CMC Wartą Zawiercie zaczęli półfinałową rywalizację siatkarze Asseco Resovii. W Sosnowcu resoviacy mieli swoje szanse ale w końcówkach setów oddawali inicjatywę rywalom. W sumie Rzeszowianie popełnili aż 27 błędów własnych.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Mieliśmy w tym meczu mnóstwo okazji, ale nie udało nam się ich wykorzystać w końcowych fazach setów, kiedy miało to właśnie największe znaczenie. Mieliśmy sporo okazji, ale przeciwnicy po prostu lepiej odczytywali naszą grę. Spróbujemy ponownie wykorzystać swoją szansę następnym razem, czyli w sobotnim meczu w Rzeszowie – mówił w rozmowie na portalu plusliga.pl, Danny Demyanenko, środkowy Asseco Resovii. Kanadyjczyk podkreślił, iż jego zespół stać na doprowadzenie do remisu w półfinałowej rywalizacji. – Na pewno mamy na to szansę. W półfinale PlusLigi gra się do dwóch zwycięstw, więc rywale mają przewagę po wygraniu pierwszego meczu, a my mamy nadzieję, iż uda nam się na to odpowiedzieć w sobotę. W hali Podpromie gramy w tym sezonie w miarę stabilnie, więc zamierzamy dać z siebie wszystko i zagrać lepiej niż w Sosnowcu. Szkoda tego pierwszego spotkania, bo myślę, iż mieliśmy w nim wiele okazji po swojej stronie. Oczywiście rywale grali dobrze, ale to też nie była jakaś niesamowita siatkówka z ich strony. Myślę, iż to nasze zagrania i rozwiązania nie były takie, jakich potrzebowaliśmy do zwycięstwa. W Sosnowcu nie poszło dokładnie tak, jak chcieliśmy, ale mamy przed sobą kolejny tydzień na treningi i analizę, więc wyciągniemy wnioski z tego meczu – stwierdził Demyanenko.

7 godzin temu














