Daria Dubniuk ma za sobą pierwsze tygodnie w Bochni i coraz wyraźniej zbliża się do powrotu do pełnej dyspozycji. Zawodniczka Contimax MOSiR Bochnia opublikowała w mediach społecznościowych osobisty wpis, w którym podsumowała ostatni czas i podziękowała za wsparcie, jakie otrzymuje w nowym otoczeniu.
DD7 (Daria Dubniuk gra z numerem „7” na koszulce) od dłuższego czasu pracuje nad powrotem do gry po przerwie spowodowanej kontuzją na początku zeszłego sezonu (wideo na końcu artykułu). Ostatnie miesiące były dla niej okresem wymagającym cierpliwości, systematycznej pracy i radzenia sobie z momentami zwątpienia.
– Czuję ogromną wdzięczność, iż mogę tutaj być, otoczona ludźmi, którzy mnie wspierają i dają mi czas oraz przestrzeń, których potrzebuję, aby odnaleźć drogę powrotną do gry, którą kocham – napisała zawodniczka.
Z jej słów przebija ostrożny optymizm. Po wielu miesiącach pracy Dubniuk wyraźnie ma poczucie, iż powrót na parkiet staje się coraz bardziej realny.
– Po tych wszystkich miesiącach pracy, cierpliwości, wzlotów i upadków wreszcie czuję, iż jestem coraz bliżej celu – przyznała.


Ważnym elementem tego procesu jest atmosfera, w jakiej może przygotowywać się do powrotu. Daria nie ukrywa, iż dobrze czuje się w obecnym otoczeniu. – Jestem wdzięczna za miejsce, w którym jestem, za ludzi wokół mnie i za wszystko, co przede mną – dodała.
To dobry sygnał przed nadchodzącym sezonem. W Bochni od początku zakładano, iż powrót DD7 do pełnej sprawności ma przebiegać spokojnie, bez niepotrzebnej presji. Najnowszy wpis pokazuje, iż zawodniczka dobrze odnajduje się w zespole i z coraz większym optymizmem patrzy na kolejne tygodnie.
Dla Contimax MOSiR jej powrót będzie miał spore znaczenie sportowe. Dubniuk odzyskująca rytm meczowy i pełną dyspozycję, będzie zawodniczką mogącą wnieść do drużyny dużą jakość i doświadczenie.
Sama Daria kończy swój wpis krótko: „Nie mogę się doczekać tego, co będzie dalej”.
Bocheńscy kibice prawdopodobnie również.

1 godzina temu
















