Przywrócenie biletu 20-minutowego, przygotowanie nowych rozkładów jazdy wspólnie z mieszkańcami, odbudowa połączeń aglomeracyjnych i rozwój sieci tramwajowej – to najważniejsze elementy planu transportowego przedstawionego przez Darię Gosek-Popiołek, kandydatkę na prezydentkę Krakowa. – Komunikacja ma być dostępna, wygodna i dopasowana do potrzeb mieszkańców – podkreśla Daria Gosek-Popiołek.
– W 2025 roku liczba przejazdów krakowską komunikacją miejską spadła z 368 do 351 mln – o około 17 mln, czyli blisko 5 proc. To pokazuje, iż potrzebujemy systemu, który rzeczywiście zachęca mieszkańców do wyboru autobusu czy tramwaju. Komunikacja musi być efektywna, dostępna i dopasowana do ich potrzeb – mówiła Daria Gosek-Popiołek podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Prostsza taryfa biletowa
Jedną z pierwszych decyzji transportowych prezydent Gosek-Popiołek ma być przywrócenie biletu 20-minutowego. Jej zdaniem 15 minut to zbyt krótki czas, aby bilet dobrze odpowiadał realiom codziennych podróży po Krakowie. – Osoba, która jedzie kilka przystanków do szkoły, przychodni czy na zakupy, nie powinna płacić za dłuższą podróż, której nie odbywa. Przywrócenie biletu 20-minutowego będzie pierwszą decyzją transportową, którą skieruję do Rady Miasta. Komunikacja ma być dostępna także wtedy, gdy potrzebujemy jej tylko na kilka przystanków – podkreślała kandydatka na prezydentkę Krakowa.
Zapowiedziała także uporządkowanie systemu taryfy odległościowej. Podczas konferencji wskazała, iż aktualnie przygotowywane rozwiązanie jako zbyt skomplikowane i mało czytelne dla mieszkańców, podkreślając, iż system biletowy powinien być przede wszystkim intuicyjny. – Transport publiczny musi być prosty i przyjazny dla mieszkańca. Dotyczy to nie tylko rozkładów jazdy, ale również systemu biletowego. o ile taryfa wymaga od pasażera studiowania skomplikowanych zasad, to znaczy, iż trzeba ją uprościć – mówiła kandydatka.
Prostsza struktura
Jednym z nowych elementów przedstawionych podczas konferencji była zapowiedź uporządkowania sposobu zarządzania krakowskim transportem. Daria Gosek-Popiołek wskazywała na obecne rozproszenie odpowiedzialności pomiędzy m.in. Zarządem Transportu Publicznego, MPK, Mobilisem i Zarządem Dróg Miasta Krakowa. Kandydatka zapowiedziała dążenie do konsolidacji struktury tak, aby odpowiedzialność za organizację transportu, utrzymanie infrastruktury szynowej oraz odpowiednie zaplanowanie sieci połączeń była wyraźnie określona.
– Dzisiaj widzimy duże rozdrobnienie odpowiedzialności za transport. Chcę tę strukturę uporządkować, tak żeby było jasne, kto odpowiada za organizację komunikacji, utrzymanie infrastruktury i za to, by siatka połączeń rzeczywiście odpowiadała potrzebom mieszkańców – tłumaczyła Daria Gosek-Popiołek.
Mieszkańcy wiedzą najlepiej
Kandydatka zapowiedziała zmianę sposobu przygotowywania rozkładów jazdy. W proces mają zostać włączeni mieszkańcy, ale również eksperci, pracownicy MPK, kierowcy, urzędnicy i przedstawiciele dzielnic. Jak argumentowała, to użytkownicy komunikacji najlepiej wiedzą, gdzie źle funkcjonują przesiadki i gdzie choćby kilkuminutowe opóźnienie powoduje, iż dojazd do pracy, szkoły, lekarza czy na uczelnię znacząco się wydłuża.
– Rozkłady jazdy nie mogą być układane wyłącznie w zaciszu gabinetów. To mieszkańcy wiedzą, gdzie się przesiadają i gdzie pięć minut spóźnienia potrafi zburzyć cały plan podróży. Chcę, żeby tworzyli je razem z ekspertami, kierowcami, pracownikami MPK, urzędnikami i przedstawicielami dzielnic – mówiła Daria Gosek-Popiołek.
Kolejnym elementem planu jest zwiększenie dostępności komunikacji w częściach Krakowa, które dziś są obsługiwane znacznie słabiej niż centrum miasta. – Chcę, żeby Kraków był równomiernie pokryty komunikacją miejską. Osiedle, do którego autobus przyjeżdża raz na godzinę, nie odpowiada standardowi, jaki powinno zapewniać współczesne miasto. Tam, gdzie dziś mamy komunikacyjne białe plamy, musimy zwiększać liczbę połączeń – podkreślała kandydatka.
Nie będzie czekać na metro
Daria Gosek-Popiołek zapowiedziała również rozwój autobusowej komunikacji aglomeracyjnej i ściślejszą współpracę z samorządami otaczającymi Kraków. Podkreślała, iż mieszkańcy gmin ościennych powinni mieć możliwość wygodnego dojazdu do miasta transportem publicznym, a Kraków powinien traktować współpracę transportową z sąsiednimi gminami partnersko.
Kandydatka podkreślała, iż oczekiwanie na budowę metra nie może oznaczać wstrzymywania rozwoju istniejącej sieci transportu szynowego. Zapowiedziała, iż w ciągu pierwszych trzech lat chce przygotować inwestycje obejmujące połączenie Cichego Kącika z Azorami oraz tramwaje na Kliny i Złocień. Jak argumentowała, są to projekty planowane od lat, a mieszkańcy tych części miasta nie powinni czekać na ich realizację do czasu powstania metra, którego perspektywa czasowa pozostaje w tej chwili nieokreślona.

1 godzina temu











