Dawna walcownia w Nietulisku Dużym staje się muzeum na świeżym powietrzu. Gmina Kunów zakończyła pierwszy etap prac adaptacyjnych w tym miejscu.
Teren został uprzątnięty, a ruiny zakonserwowane i zabezpieczone – mówi burmistrz Kunowa Lech Łodej.
– Pozostałości dawnej walcowni zostały zabezpieczone, a turyści mogą zobaczyć proces technologiczny, jaki był wykonywany w tym zakładzie. Na miejscu znajdują się głębokie, 6-metrowe kanały, które zostały wyczyszczone i zakonserwowane – wyjaśnia.
Teren walcowni ma być ogólnodostępny dla turystów.
– W pierwszym etapie zabezpieczyliśmy zabytkowe mury walcowni, a w drugim mamy w planach oświetlenie obiektu, budowę alejek i zagospodarowanie przestrzeni wokół. Dalej mamy zamiar zabezpieczyć wozownię i suszarnię. W planach jest utworzenie makiety, która będzie pokazywała jak funkcjonowała suszarnia w czasach swojej świetności, jednocześnie przedstawiając cały proces technologiczny walcowania żelaza – zapowiada burmistrz.
Uwagę turystów przyciągają kolumny doryckie otaczające budynek walcowni. Przez lata o ruiny dbali społecznie mieszkańcy miejscowości, lokalni pasjonaci. Wśród nich Włodzimierz Szczałuba z Nietuliska Małego (wieloletni dyrektor muzeum w Krzemionkach, a w tej chwili kierujący muzeum w Nowej Słupi).
– Obiekt ten jest zapisany jest jako trwała ruina, więc otwarte powietrze i przestrzeń to zalety tego układu. To prawie 30 hektarów powierzchni. Czeka nas zagospodarowanie tego terenu, ale też pokazanie urządzeń czy działania stawideł. interesująca byłaby także możliwość zagospodarowania budynku suszarni – ocenia.
W XIX wieku walcowania była elementem ciągu zakładów do produkcji wyrobów metalowych. Surowiec był wytwarzany w Starachowicach, oczyszczany w Michałowie i Brodach, a w Nietulisku Dużym – walcowany. Pomysłodawcą utworzenia tego miejsca był Stanisław Staszic. Budowę rozpoczęto w 1824 roku. Wówczas powstał 7 kilometrowy kanał, mający na celu doprowadzić wodę z zalewu Brody do zakładu. Woda służyła do poruszania maszyn. Po powodzi w 1903, kiedy wielka woda zniszczyła ciąg fabryk na rzece Kamiennej, również walcownia została zamknięta, choć sama nie ucierpiała od wody.
Pierwszy etap prac przy walcowni w Nietulisku kosztował prawie 1,9 mln zł, z czego ponad 90 procent to dofinansowanie unijne. Zadanie jest częścią projektu pn. „Szlak tematyczny turystyki postindustrialnej – Żelazne Doliny”, realizowanego w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Miasta Północy.



1 godzina temu










