Dawniej mieściła się tam popularna gospoda i bar „U Michała”. Niszczejący budynek zostanie zburzony

1 godzina temu

Do końca września ma zostać wyburzony budynek przy Placu Grunwaldzkim 7. W ubiegłym tygodniu ogłoszono przetarg na wykonanie prac rozbiórkowych. Decyzja w tej sprawie tłumaczona jest złym stanem technicznym obiektu, w którym dawniej mieściła się popularna gospoda i bar „U Michała”.

Budynek przy Placu Grunwaldzkim 7 wpisany jest do gminnej ewidencji zabytków. Jego bogatą historię kilkukrotnie opisywali badacze dziejów miasta ze Świdnickiego Portalu Historycznego. – Historię budynku, który wymieniany jest już w 1795 roku w księdze hipotecznej, udało się ustalić dzięki kwerendzie archiwalnej. Wiemy iż mamy do czynienia z obiektem o proweniencji barokowej, wzniesionym najprawdopodobniej w II połowie XVIII lub zaraz na początku XIX wieku, na co wskazywać mogą także charakterystyczne dla tego okresu detale architektoniczne, jakie zachowały się mimo późniejszych modyfikacji bryły budynku – wskazywano na łamach Świdnickiego Portalu Historycznego.

Według ustaleń badaczy świdnickiej historii, niemal na pewno od początku swojego istnienia budynek pełnił rolę gospody. Z uwagi na korzystną lokalizację w pobliżu dworca kolejowego miała ona przynosić pokaźne zyski Adolfowi Birkemu, w latach 1847-1899 właścicielowi gospody funkcjonującej pod nazwą „Pod trzema Górami”. W 1879 roku na rogu Placu Grunwaldzkiego i ulicy Dworcowej wzniósł on kilkupiętrową kamienicę, w której uruchomił hotel. Jak ustalili historycy, na początku XX wieku przy Placu Grunwaldzkim 7 funkcjonowała gorzelnia, natomiast w czasach bardziej współczesnych działał tam bar „U Michała”.

Plac Grunwaldzki 7 – 1983 rok (fot. Andrzej Scheer; kolekcja: Rodzina Scheer; zbiory portalu Świdnica – Moje Miasto)

Od lat budynek stał opustoszały i niszczał. W listopadzie 2017 roku Rada Miejska w Świdnicy przyjęła „Wieloletni program gospodarowania mieszkaniowym zasobem Gminy Miasto Świdnica na lata 2017-2021”, w którym obiekt przy Placu Grunwaldzkim 7 zaliczono do grona budynków, które zakwalifikowano do wysiedlenia i wyburzenia z uwagi na ich stan. We wrześniu 2024 roku przeprowadzono oględziny obiektu i na ich podstawie sporządzono ekspertyzę, w której potwierdzono, iż budynek jest „w stanie technicznym złym/przedawaryjnym”. – Ponad wszelką wątpliwość uznać należy brak uzasadnienia, z punktu widzenie ekonomicznego, dla przeprowadzenia remontu kapitalnego obiektu, bowiem (…) zużycie techniczne obiektu oszacowano na poziomie 81,1%. Pomiary wilgotności potwierdziły zawilgocenia: ścian, elementów obudowy sufitów, stropów, elementów więźby – wskazali autorzy ekspertyzy wykonanej na zlecenie Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Na tej podstawie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu dopuścił możliwość przeprowadzenia rozbiórki budynku.

12 listopada 2024 roku inwestor przedłożył ekspertyzę stanu technicznego przedmiotowego budynku, z której wynika, iż obiekt zachowany jest w złym stanie technicznym, grożącym wystąpieniem awarii budowlanej i mogącym stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz bezpieczeństwa mienia. Z uwagi na stopień zniszczenia oraz uszkodzenia elementów konstrukcyjnych budynku – więźby dachowej, ścian i sklepień – remont obiektu musiałby polegać na niemal całkowitej odbudowie. Stopień zniszczenia, określany na około 81% substancji, uniemożliwia zachowanie obiektu w charakterze zabytku i wykonania w nim prac remontowych. Dlatego też organ ochrony zabytków pismem z dnia 18 listopada 2024 roku zaakceptował możliwość jego rozbiórki – wskazała Anna Nowakowska, kierownik wałbrzyskiej delegatury WUOZ w wydanym postanowieniu. W październiku 2025 roku miasto uzyskało ze Starostwa Powiatowego pozwolenia na rozbiórkę.

Pod koniec lutego 2026 roku z ofertą odratowania i zagospodarowania obiektu wystąpił świdnicki przedsiębiorca Paweł Sawa, który zaproponował odkupienie nieruchomości za złotówkę i przeprowadzenie na własny koszt, pod nadzorem konserwatora, remontu w ciągu 42 miesięcy od daty podpisania aktu notarialnego. Jak tłumaczył, jego oferta przyniosłaby miastu oszczędność, ponieważ nie byłoby potrzeby przeznaczać zarezerwowanej w budżecie kwoty 780 tys. złotych na wykonanie rozbiórki i zagospodarowanie terenu. Argumentował również, iż byłaby to szansa na uratowanie zabytkowego obiektu oraz na rewitalizację „Legendy Flaków”. – „Bar u Michała” przez dekady słynął z najlepszych flaków w regionie. Moją ambicją jest przywrócenie tej tradycji w nowoczesnej formie – wskazywał Sawa. – Zamiast pustego placu po rozbiórce (lub parkingu), oferuję przywrócenie budynkowi blasku i nadanie mu nowych funkcji (np. usługowo-gastronomicznych, co podniesie atrakcyjność reprezentacyjnego punktu miasta w sąsiedztwie dworca PKP – proponował, kierując w tej sprawie pismo m.in. do prezydent Świdnicy. Pomysł przedsiębiorcy nie zyskał aprobaty.

15 maja 2026 roku rozpoczęto poszukiwania firm, które podjęłyby się rozbiórki budynku przy Placu Grunwaldzkim 7 oraz murów okalających działkę, wykonały rekultywację terenu oraz uzupełniły docieplenie sąsiedniego budynku przy Placu Grunwaldzkim 6. Wartość zamówienia oszacowano na blisko 461 tys. złotych. Wybrany w przetargu wykonawca będzie musiał uporać się z powierzonym zadaniem do 30 września 2026 roku.

1 z 12

/mn/

Idź do oryginalnego materiału