Deathmetalowy zespół muzyczny podpalił krzyż podczas festiwalu koło Gostynia

2 godzin temu

Płonący krzyż podczas Bangarang Festival w Chwałkowie zbulwersowały samorządy Gostynia i Krobi, które dofinansowały festiwal. Sprawą zajeła się policja.

W dniach 26–27 czerwca w Chwałkowie w gminie Krobia miał miejsce Bangarang Festival. Wydarzenie było skierowane do fanów metalu, punka, hardcore’u i rocka. Podczas festiwalu wśród wielu innych kapeli wystąpił polski zespół deathmetalowy Baalzagoth.

Jednym z elementów scenografii występu był podpalony drewniany krzyż. Krzyż został częściowo zgaszony przez strażaka, ale tylko w jego dolnej części. Sprawa została zgłoszona na policje.

Sprawę nagłośnił Hubert Łapawa, radny gminy Krobia określając zdarzenie „niedopuszczalnym i karygodnym”.

Publiczne spalenie krzyża nie jest żadną formą sztuki. Jest aktem, który godzi w uczucia religijne i wartości, z którymi utożsamia się ogromna część naszego społeczeństwa. Nie może być zgody na to, aby wydarzenia finansowane lub wspierane ze środków publicznych stawały się miejscem takich działań. Osoby odpowiedzialne za publiczne znieważenie symbolu religijnego powinny ponieść odpowiedzialność przewidzianą przez obowiązujące przepisy prawa” — napisał na Facebooku Hubert Łapawa.

Do zdarzenia odniosły się władze powiatu gostyńskiego, powiatu, który stał za dofinansowaniem tegorocznej edycji festiwalu kwotą prawie 10 000 złotych. Samorząd zapowiedział analizę zapisów umowy o przyznanie dotacji pod kątem możliwości jej zerwania i zwrotu pieniędzy.

Akt ten jest oburzający i nieakceptowalny w świecie, gdzie tolerancja i szacunek dla drugiego człowieka i jego przekonań powinno mieć fundamentalne znaczenie. Świadome niszczenie symbolu ważnego dla większości społeczeństwa jest aktem wandalizmu, godzącym w uczucia religijne i cywilizację europejska” — napisały władze powiatu gostyńskiego.

W podobnym tonie do sprawy odniosła się gmina Krobia, która przyznała organizatorom 16 000 złotych dotacji w ramach otwartego konkursu ofert.

Gmina Krobia analizuje wszystkie okoliczności związane z tym wydarzeniem, w tym podjęcie kroków prawnych, związanych z zawiadomieniem organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa. Zaplanowane zostało również spotkanie z organizatorami festiwalu – Stowarzyszeniem Dżentelmeni Metalu, które umożliwić ma organizacji odniesienie się do spraw” — informuje gmina.

Organizator festiwalu tłumaczy podpalenie krzyża

Organizatorem Bangarang Festival jest Stowarzyszenie Dżentelmeni Metalu. W rozmowie z Radiem Poznań organizatorzy tłumaczyli, iż palenie krzyży było częścią scenicznego widowiska podczas festiwalu muzyki metalowej i nie stanowiło aktu znieważenia symbolu religijnego.

Sztuka, jest częścią nurtu muzycznego, jakim jest ekstremalny death metal i elementy scenografii. Tak naprawdę nie pali się sam krzyż, ale specjalny środek pirotechniczny – żel, którm został on pokryty. Po to na miejscu była także straż pożarna, która zresztą towarzyszyła nam przez cały okres trwania festiwalu. Tak iż wszystko było jak najbardziej bezpiecznie” — powiedział w rozmowie z Radiem Poznań Łukasz Wojtkowiak, prezes stowarzyszenia.

Prezes stowarzyszenia podkreślił, iż członkowie stowarzyszenia są osobami wychowanymi w wierze katolickiej.

Żaden z nas nie miał złych zamiarów wykonując ten akt – to nie był manifest na zasadzie: «Nienawidzmy krzyża, dlatego go podpalimy». Nie, nie i jeszcze raz nie. Jesteśmy normalnymi ludźmi i chcemy działać na rzecz sztuki. Nasz festiwal ma charakter undergroundowy i w takiej konwencji chcemy go utrzymać. Przepraszamy wszystkich, których uraziliśmy, nikogo nie chcieliśmy obrazić personalnie” — zaznaczył Wojtkowiak.

Głos w tej sprawie zabrał również zespół Baalzagoth. Członkowie zespołu oświadczyli, iż płonące krzyże były elementem wcześniej zaplanowanej oprawy scenicznej i teatralnego performance’u. Muzycy zaznaczyli, iż nie były to przedmioty kultu religijnego ani rekwizyty zawierające dewocjonalia. Zespół w oświadczeniu podkreślił, iż scenografia odnosiła się do utworu „Auto-da-fé”, którego tematem są historyczne procesy inkwizycyjne i prześladowania osób uznawanych za heretyków. Członkowie zespołu zapewnili, iż jego celem nie było obrażanie kogokolwiek ani zachęcanie do przemocy.

źródło – Kresy.pl, Radio Poznań

Idź do oryginalnego materiału