Decydująca bramka w końcówce. Raków przegrywa we Florencji

3 godzin temu
W czwartek, 12 marca, Raków Częstochowa w ramach 1/8 finału rozgrywek Ligi Konferencji UEFA zmierzył się na Stadio Artemio Franchi z miejscową ACF Fiorentiną. Spotkanie zakończyło się porażką Czerwono-niebieskich 1:2. Jedyną bramkę dla częstochowian zdobył Jonatan Braut Brunes. Zwycięski gol dla gospodarzy padł w doliczonym czasie gry z rzutu karnego.

Trener Rakowa Częstochowa podsumował czwartkowe spotkanie, podkreślając, iż w rewanżowym starciu drużyna będzie walczyła o zwycięstwo i awans do kolejnej rundy:
– Dobrze weszliśmy w to spotkanie z taką swoją jakością. Przeciwnik miał swoje sytuacje, ale my też wiedzieliśmy, iż tutaj będzie trzeba chwilę pocierpieć w niskim bloku, dać taką jakość defensywną, to też jest bardzo ważne. Dobrze rozpoczynamy drugą połowę po tym, co powiedzieliśmy sobie w szatni i strzelamy bramkę. Niestety szybka odpowiedz przeciwnika. Tracimy bramkę z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.

Podczas pomeczowej konferencji Łukasz Tomczyk opowiedział o emocjach, jakie towarzyszą mu po porażce z włoską drużyną:
– Różne emocje mi towarzyszą, jestem tak pomiędzy, bo nie wygrałeś, jesteś w klubie, który chce wygrywać. Ale z drugiej strony, jak trzeźwo na to spojrzysz, wiesz z kim grałeś, jak to wyglądało i dałeś radę i dlatego ten mecz jest dalej otwarty.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w czwartek, 18 marca, w Sosnowcu. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:45.

PJU

Idź do oryginalnego materiału