Deja vu, czyli do Kielc znów przyjeżdża Gwardia Opole

1 tydzień temu
Zdjęcie: Deja vu, czyli do Kielc znów przyjeżdża Gwardia Opole


W 19. Kolejce Orlen Superligi piłkarze ręczni Industrii Kielce podejmować będą w sobotę (15 lutego) Corotop Gwardię Opole. Spotkanie w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 15.

Zespół ze stolicy polskiej piosenki to niedawny rywal Żółto-Biało-Niebieskich z Orlen Pucharu Polski. Przed tygodniem kielczanie pokonali Gwardię przed własną publicznością 43:28 i zapewnili sobie awans do turnieju finałowego tych rozgrywek.

Trener Industrii Talant Dujszebajew chwali opolan za ten mecz.

– Za to, co pokazali w pierwszej połowie pucharowego spotkania należą im się tylko brawa. Po 15 minutach prowadzili czterema golami. Było widać, iż są w rytmie meczowym. Mam nadzieję, iż w sobotę będziemy wyglądać lepiej już od samego początku meczu – powiedział Talant Dujszebajew.

Gwardia zajmuje 6. miejsce w tabeli i ma osiem punktów przewagi nad zajmującym dziewiątą lokatę, czyli pod kreską, MMTS Kwidzyn, więc faza play-off jest spokojnie w zasięgu podopiecznych trenera Bartosza Jureckiego.

Z uznaniem o drużynie z Opola mówi również rozgrywający Industrii Daniel Dujszebajew.

– To jest młody, perspektywiczny zespół, ale z niezłymi zawodnikami jak Jędraszczyk czy Widomski. To jest bardzo ambitna ekipa, która chce wygrywać każdy, kolejny mecz. W Kielcach też będą walczyć jak w tym ostatnim spotkaniu – powiedział Dani Dujszebajew.

Po raz pierwszy w barwach Industrii w ataku zagra Egipcjanin Hassan Kaddah, który, podobnie jak Szymon Sićko wraca do pełni sił po długiej kontuzji.

– Dla nich mecze ligowe są bardzo ważne. Idą krok po kroku, według naszego wspólnego planu. Cieszymy się, iż wracają i mogą czuć się zawodnikami nie tylko na papierze. Na początku marca poprzedniego roku w obu przypadkach niektórzy mówili, iż są inwalidami i muszą skończyć karierę. O tym wiedziało bardzo mało osób. Dla mnie jako trenera był to niesamowicie trudny moment. Mówimy o bardzo młodych ludziach. Przy słuchaniu takich rzeczy, bolało serce. Pewni lekarze dali im szanse, teraz czujemy radość. To niezwykle ważne dla nich, ale też dla klubu – wyjaśnia Talant Dujszebajew.

Nadal pod znakiem zapytania stoi występ Arkadiusza Moryty i Michała Olejniczak, kontuzjowanych podczas mistrzostw świata. Decyzja ma zapaść tuż przed meczem.



Idź do oryginalnego materiału