Demograficzna katastrofa wkracza do opolskich szkół

4 godzin temu

Proces zamykania przedszkoli i szkół podstawowych na Opolszczyźnie trwa od dawna. Małe samorządy od lat zmagają się z utrzymaniem nierentownych placówek, a niż demograficzny tylko pogłębia te trudności. Mimo prób obrony lokalnych szkół przez rodziców i społeczności, w wielu miejscowościach ich zniknięcie jest kwestią czasu.

Jednym z najbardziej medialnych przykładów jest sprawa szkoły w Rozmierce w gminie Strzelce Opolskie, ciągnąca się od 2019 roku. Choć gmina wskazuje na konieczność połączenia placówki ze szkołą w Suchej, argumenty ekonomiczne – w tym ponad milion złotych oszczędności – nie przekonują rodziców. Podobne dylematy mają inne samorządy, które wciąż próbują utrzymywać nierentowne szkoły, mimo iż przeczy to ekonomii i logice.

Problem jest widoczny również w żłobkach. W lutym tego roku w Opolu było ponad 300 wolnych miejsc w placówkach publicznych i niepublicznych. To efekt niżu demograficznego oraz nowych form wsparcia rodziców, takich jak „babciowe”. Mimo spadającego zapotrzebowania państwo przez cały czas finansuje tworzenie nowych żłobków.

Likwidacje szkół w Opolskiem. Jest nas coraz mniej

Demografowie alarmują: w żadnym powiecie w Polsce nie osiągnięto poziomu zastępowalności pokoleń, który wymaga współczynnika dzietności na poziomie 2,1. Tymczasem w 2024 roku współczynnik dzietności spadł do 1,099 dziecka na kobietę.

W pierwszym półroczu 2025 roku w polskich miastach urodziło się 82 786 dzieci – o ponad 7 proc. mniej niż rok wcześniej. Dane pochodzą z najnowszego „Raportu o stanie miast” Związku Miast Polskich.

– jeżeli dzieci się nie rodzą, to za kilka lat nie trafią do szkół – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Ryszard Grobelny, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. – W konsekwencji trzeba będzie likwidować najpierw przedszkola, potem szkoły. Skoro nie ma porodów, to nie ma też potrzeby utrzymywania oddziałów porodowych. Oferta usług publicznych dla społeczeństwa się kurczy.

Grobelny dodaje, iż samorządy już przygotowują się do likwidacji szkół podstawowych. Mimo to często odkładają decyzje na czas po wyborach, by uniknąć napięć społecznych.

Opolskie: dwa razy więcej zgonów niż urodzeń

Trend nie omija Opolszczyzny. W niektórych gminach liczba zgonów jest dwukrotnie wyższa niż liczba urodzeń. Zjawisko obrazuje choćby sześcioletnie porównianie:

  • w 2019 roku w regionie odnotowano 8,5 tys. urodzeń,
  • w 2025 roku – już tylko 5,1 tys.

Najmniej dzieci rodzi się w powiatach:

  • głubczyckim,
  • namysłowskim,
  • prudnickim.

– W 2025 roku spadek liczby urodzeń wystąpił w większości powiatów ziemskich, największy w nyskim – o 13,9 proc. – wskazuje Monika Bartel z Urzędu Statystycznego w Opolu.

Największe spadki w gminach odnotowano w Łambinowicach (34,1 proc.), Zdzieszowicach (33,8 proc.) i Otmuchowie (32,5 proc.).

Mniej urodzeń, mniej szkół. Jak jest w Opolskiem?

Zmiany demograficzne przekładają się na organizację oświaty. W roku szkolnym 2025/26 w województwie działało 497 placówek wychowania przedszkolnego – o 0,4 proc. mniej niż rok wcześniej.

W regionie funkcjonowawały 394 szkoły podstawowe – o 0,5 proc. mniej niż rok wcześniej. W miastach liczba szkół pozostała bez zmian (141), natomiast na wsi spadła o 0,8 proc.

Najwięcej szkół działa w powiatach:

  • nyskim (57),
  • opolskim (56).

Natomiast najmniej funkcjonuje ich w:

  • głubczyckim (18),
  • namysłowskim (20).

Analiza długoterminowa pokazuje wyraźny spadek: w 2000 roku były 502 podstawówki, w 2025 – już tylko 394.

Przekształcenia i likwidacje w województwie opolskim

Kuratorium Oświaty w Opolu odnotowało w roku szkolnym 2024/25 likwidację jednej podstawówki i zmianę siedziby kolejnej. Najwięcej zmian dotyczyło przedszkoli – zlikwidowano osiem placówek lub ich oddziały, pięć zmieniło siedziby.

W Maciejowicach (gmina Otmuchów) zamknięto zarówno szkołę, jak i przedszkole – od trzech lat nie było tam dzieci ani pracowników, a budynek niszczał.

Z mapy regionu zniknęły też cztery szkoły ponadpodstawowe. W Krapkowicach LO dla Dorosłych zamknięto z powodu braku uczniów, podobnie jak szkoły w Byczynie. W jednej z gmin wygasło technikum – ostatni rocznik zakończył naukę.

W zespołach siła

Przykładem innego podejścia jest gmina Dąbrowa, gdzie liczba mieszkańców rośnie.

– Reorganizacja była konieczna, by dostosować się do zmian i usprawnić zarządzanie – mówi wójt Katarzyna Gołębiowska-Jarek. – Uproszczone schematy organizacyjne ułatwiają sprawozdawczość, nadzór pedagogiczny i rozliczenia.

W Żelaznej dwa punkty przedszkolne połączono w jedno przedszkole, co zwiększyło rangę placówki i umożliwiło wspólne korzystanie z narzędzi dydaktycznych. Przedszkole w Naroku połączono ze szkołą, tworząc Zespół Szkolno-Przedszkolny.

– Dzięki temu dzieci częściej korzystają z infrastruktury szkoły i chętniej zostają w gminie. Nie chcemy tracić młodych na rzecz Opola – podkreśla wójt.

Zmiany przeprowadzono bez zwolnień, po roku konsultacji z rodzicami i nauczycielami.

Podobnie działa gmina Lubsza, gdzie w 2025 roku utworzono Zespół Szkolno-Przedszkolny. Formalna likwidacja filii w Dobrzyniu polegała jedynie na zmianie nazwy – wszystkie placówki pozostały na swoich miejscach.

– Szkoła się rozwija, mamy coraz więcej uczniów, przeprowadziliśmy remonty, a kadra się powiększyła – mówi dyrektorka Sylwia Jęczalek.

O budowaniu zespołów mówi także burmistrz Namysłowa, wskazując na udane połączenie PSP nr 2 z PP nr 4.

– To krok naprzód, który daje oszczędności i ułatwia zarządzanie. Nauczyciele mogą pracować w kilku placówkach, a czasem jeden konserwator wystarczy zamiast dwóch – podkreśla burmistrz Jacek Fior.

Pięć całkowitych likwidacji w 2026

W kolejnych latach poprawy raczej nie należy się spodziewać. Likwidacje, zmiany siedzib i przekształcenia zaplanowane na lata 2025–2026 obejmują 24 podmioty edukacyjne, z czego pięć zostanie w 2026 roku zamkniętych w rozumieniu całkowitej likwidacji placówek.

Zmiany dotyczą przedszkoli w:

  • Nowej Cerekwi (gmina Kietrz),
  • Kędzierzynie-Koźlu,
  • Krzyżowicach (gmina Olszanka),
  • Trawnikach (gmina Pawłowiczki)

A także szkoły podstawowej w Maciowakrzu (gmina Pawłowiczki). W Nowej Cerekwi liczba przedszkolaków malała z roku na rok, aż ostatecznie uczęszczało tam mniej niż dziesięcioro dzieci.

Zniknęło i przedszkole, i szkoła: w Pawłowiczkach rodzice poparli zmiany

Dla wójta gminy Pawłowiczki decyzje o likwidacjach nie były zaskoczeniem. Jak podkreśla, za zamknięciem przedszkola i podstawówki stoi demografia, a proces jest – jego zdaniem – nieunikniony. Dzięki likwidacji dwóch placówek gmina przestanie dopłacać do edukacji około 1,5 mln zł rocznie.

– Gdyby podstawówka w Maciowakrzu pozostała, od września liczyłaby zaledwie 23 uczniów. Rok temu było ich 31 – mówi Jerzy Treffon, wójt od 20 lat. – O czym my mówimy? Normalna klasa powinna liczyć 17–22 uczniów, a tu została nam garstka dzieci.

Podkreśla, iż nikt na likwidacji nie stracił.

– Większość uczniów już od kilku lat dojeżdżała do szkoły w Pawłowiczkach, gdzie uczy się około 200 dzieci – tłumaczy. – Po zamknięciu szkoły w Maciowakrzu wszyscy – uczniowie, nauczyciele i pracownicy obsługi – znaleźli tam miejsce. Szkoła powiększyła się o cztery oddziały. Co więcej, przeniesiona ósma klasa, licząca osiem osób, została zachowana jako osobna. Obiecałem to uczniom i dotrzymałem słowa.

Wójt zaznacza, iż najważniejsze było dobro młodzieży.

– Większa szkoła to więcej możliwości – stwierdza. – Nie będzie też zderzenia środowiskowego przy przejściu do większych klas. Kierowaliśmy się rozsądkiem.

Przypomina, iż trzy lata temu w gminie działało sześć podstawówek, a od września będą cztery.

Podobna sytuacja dotyczyła przedszkola w Trawnikach, gdzie ostatecznie zostało siedmioro dzieci. Bez sprzeciwu rodziców przeniesiono je do Gościęcina, gdzie funkcjonują trzy oddziały. Jedną z kluczowych inwestycji gminy jest rozbudowa szkoły o nowe skrzydło. – Będzie tam sześć klaso-pracowni i świetlica – wylicza wójt. – Jedne szkoły się zamykają, inne rozbudowują.

Tak wygląda demografia – dodaje Treffon. – Trzy lata temu zamknęliśmy szkołę w Jakubowicach bez protestów, banerów czy plakatów. Utrzymywanie jej nie miałoby sensu. W każdym przypadku rodzice rozumieli, iż chodzi przede wszystkim o korzyści dla ich dzieci. Wyjaśniliśmy im wszystkie okoliczności.

Jeszcze dekadę temu w gminie Pawłowiczki notowano ponad sto urodzeń rocznie.

– W 2025 roku było 44 dzieci, a w tym – jak dotąd – 26. To efekt masowych wyjazdów młodych ludzi w latach 2000–2010 do Anglii i Niemiec. Teraz zbieramy tego konsekwencje – mówi wójt.

Kurator: Przekształcenia wymusza prawo

W przypadku 19 pozostałych placówek, które rozważają zmianę siedziby, likwidację filii lub oddziałów zamiejscowych, spodziewane są przekształcenia. Jak tłumaczy w rozmowie z „O!Polską” opolska kurator oświaty, wynika to z obowiązujących przepisów.

Oddziały zamiejscowe nie mogą funkcjonować jako samodzielne jednostki. Dla gminy przekształcenie oznacza uproszczenie administracji i finansowania – mówi Joanna Raźniewska.

Największe zmiany dotyczyły szkoły podstawowej w Januszkowicach (gmina Zdzieszowice), którą przekształcono w placówkę o strukturze klas I–III z oddziałem przedszkolnym.

– To w tej chwili często stosowane rozwiązanie przy bardzo małej liczbie uczniów – wyjaśnia kurator.

Podobnie będzie w szkołach w Roszowickim Lesie i Landzmierzu (gmina Cisek). Od września będą to szkoły dla klas I–III, a starsze dzieci przejdą do podstawówki w Cisku.

Likwidacje szkół w województwie opolskim. Prognozy na przyszłość

– W bieżącym roku szkolnym nie będzie kolejnych likwidacji ani przekształceń – mówi Raźniewska. – Cały proces trwa około pół roku, więc najwcześniej nowych informacji można się spodziewać w listopadzie lub grudniu.

Z danych Kuratorium Oświaty w Opolu wynika interesujący trend: liczba uczniów wzrosła z 141 262 w 2024 roku do 143 753 w 2026 roku. Wzrost dotyczy szkół podstawowych i liceów, natomiast spadek – techników i szkół branżowych.

– Te dane trzeba czytać w kontekście demografii i migracji. To efekt przechodzenia kolejnych roczników, w których wciąż jest więcej uczniów – wskazuje kurator.

Przypomina, iż w tym roku wyjątkowo dużo osób ubiega się o przyjęcie na studia. – To m.in. efekt likwidacji gimnazjów – wyjaśnia. – Teraz szkołę kończył podwójny rocznik, za rok skończy ją rocznik „półtoraroczny”, a za dwa lata – tylko pół rocznika.

Raźniewska zauważa również zmianę w podejściu rodziców i młodzieży przy wyborze szkoły ponadpodstawowej.

– Wielu uczniów od razu wybiera większe miejscowości – mówi. – W małych ośrodkach nie tworzą się oddziały szkół branżowych, a inne placówki mają coraz mniej chętnych. Duże miasta, jak Opole czy Kędzierzyn-Koźle, nie mają takich problemów z zapełnieniem szkół i przedszkoli, jak małe gminy i wsie.

Starsze klasy do gminy

– Od ubiegłego roku obowiązuje zmiana w prawie oświatowym – projekt „Mała szkoła”. W naszym województwie szczególnie widać, iż szkoła to często nie tylko placówka edukacyjna, ale serce lokalnej społeczności – podkreśla Raźniewska.

W ramach programu takie szkoły otrzymują dodatkową ochronę.

– Na Opolszczyźnie działa wiele szkół stowarzyszeniowych, które radzą sobie bardzo dobrze, choć często mają mniej niż 50 uczniów – zaznacza Joanna Raźniewska. – Ekonomicznie trudno byłoby je utrzymać, ale ich rola społeczna jest nie do przecenienia.

Jej zdaniem jednym z rozwiązań jest pozostawienie szkół I–III z oddziałem przedszkolnym w małych miejscowościach, a starsze dzieci powinny uczyć się w większych szkołach w siedzibie gminy.

– Gminy powinny przygotowywać prognozy w perspektywie trzech lat – podkreśla. – My pokazujemy możliwości prawne i opiniujemy uchwały pod kątem zgodności z prawem. Odwiedzamy placówki, rozmawiamy ze środowiskiem lokalnym i nauczycielami.

Przekształcenia. Dlaczego to ma sens

Wicekurator Marek Leśniak podkreśla, iż przekształcenia wybiera się wtedy, gdy względy społeczne i geograficzne przemawiają za pozostawieniem edukacji wczesnoszkolnej w danej miejscowości.

– Przy bardzo małej liczbie uczniów w starszych rocznikach tworzenie osobnych klas IV–VIII mija się z celem – mówi Marek Leśniak. – Udane przekształcenia to takie, w których najmłodsi zaczynają edukację blisko domu, a starsi uczniowie trafiają do pełnych klas i dobrze wyposażonych pracowni w większej szkole.

Wicekurator akcentuje, iż najważniejszy jest prawidłowy rozwój społeczny.

– Dziecko potrzebuje grupy rówieśniczej – zaznacza. – Nauka w bardzo małych grupach lub klasach łączonych ogranicza naturalne interakcje. Pełna klasa stymuluje współpracę, budowanie relacji, zdrową rywalizację i kompetencje społeczne.

Średnia liczba uczniów w klasie w szkołach podstawowych w województwie opolskim wynosi około 16 osób.

– Trzeba jednak pamiętać, iż statystyka bardzo różni się w zależności od lokalizacji – zaznacza Leśniak.

Likwidacje przedszkoli i szkół w województwie opolskim 2026

  • Publiczne Przedszkole w Nowej Cerekwi – Gmina Kietrz
  • Publiczne Przedszkole nr 12 im. Krasnala Hałabały – Gmina Kędzierzyn-Koźle
  • Publiczne Przedszkole w Krzyżowicach – Gmina Olszanka
  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Maciowakrzu – Gmina Pawłowiczki
  • Publiczne Przedszkole w Trawnikach – Gmina Pawłowiczki

Przekształcenia w Opolskiem 2025-2026 – likwidacje filii, oddziałów, zmiany siedzib

  • Publiczna Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Szczedrzyku – Gmina Ozimek
  • Publiczna Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Lubszy – Gmina Lubsza
  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Roszowickim Lesie – Gmina Cisek
  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Landzmierzu – Gmina Cisek
  • LO w Grodkowie – Powiat Brzeski
  • Publiczne Przedszkole nr 3 w Paczkowie – Gmina Paczków
  • Publiczne Przedszkole im. Braci Grimm w Leśnicy – Gmina Leśnica
  • Publiczna Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Lubszy – Gmina Lubsza
  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Januszkowicach – Gmina Zdzieszowice
  • Publiczne Przedszkole nr 4 w Głogówku – Gmina Głogówek
  • Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Grodkowie – Powiat Brzeski
  • Gminne Przedszkole Publiczne w Lubrzy – Gmina Lubsza
  • Przedszkole w Skoroszycach – Gmina Skoroszyce
  • Szkoła Podstawowa w Komorznie – Gmina Wołczyn
  • Przedszkole Publiczne w Kozłowicach – Gmina Gorzów Śląski
  • Przedszkole Publiczne w Gorzowie Śląskim – Gmina Gorzów Śląski
  • Publiczna Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Roszowickim Lesie – Gmina Cisek
  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Landzmierzu – Gmina Cisek
  • Publiczna Szkoła Podstawowa im. Władysława Planetorza w Cisku – Gmina Cisek

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału