Dzisiejsi 30-latkowie stracą szybciej zęby niż ich rodzice. Winne popularne „zdrowe” napoje
30-latkowie tracą zęby szybciej niż ich rodzice. Popularne „zdrowe” napoje pod lupą eksperta
Cicha epidemia zbiera fatalne żniwo. Popularne napoje dosłownie „rozpuszczają” zęby Polaków
Młodzi ludzie często są zaskoczeni, gdy słyszą, iż będą tracić zęby, chociaż „dbają o higienę”
Ekspert alarmuje. Zęby młodych Polaków „rozpuszczają się” przez popularne napoje i „fit” przekąski
Młode pokolenie dosłownie „rozpuszcza” swoje zęby w popularnych napojach, choćby tych z pozoru zdrowych
Dentysta ostrzega. Regularne picie popularnych napojów, choćby tych „zdrowych”, może źle się skończyć
Coraz częściej zauważa się, iż osoby około trzydziestego roku życia mają słabsze zęby niż wcześniejsze pokolenie, gdy było w tym samym wieku. Młodzi ludzie prowadzący zdrowy tryb życia nierzadko słyszą od dentystów, iż grozi im stopniowa utrata uzębienia. Wpływają na to m.in. popularne napoje bez cukru, energetyki, izotoniki, a także soki i smoothie owocowe. Kwasy znajdujące się choćby w zwykłej wodzie z cytryną mogą szybciej niszczyć szkliwo niż cukier. Powodują erozję, czyli rozpuszczanie zębów. Skutki to pęknięcia, ścieranie powierzchni zębów oraz ich półprzezroczystość. Do pogorszenia stanu uzębienia przyczyniają się również stres i nawyk nocnego zaciskania szczęk.
Trudniejsze czasy
Młodzi ludzie bardzo często są zaskoczeni, gdy słyszą, iż będą tracić zęby, chociaż „dbają o higienę”. To jeden z wielokrotnie powtarzalnych scenariuszy w gabinetach stomatologicznych, kiedy widać krwawienie dziąseł, kamień, kieszonki przyzębne i ubytki na powierzchniach stycznych. Dopiero wtedy pacjenci przekonują się, iż samo szczotkowanie adekwatnie nie wystarcza.
– W praktyce klinicznej można zauważyć, iż coraz więcej zębów zużywa się chemicznie. I to jest jedna z największych zmian obserwowanych w stomatologii w ostatnich kilkunastu latach. Młodzi ludzie mają bardziej popękane i starte zęby niż starsze osoby. To wynika ze stresującego trybu życia i zaciskania szczęki w nocy, czyli z tzw. bruksizmu – mówi dr n. med. Piotr Przybylski z kliniki Implant Medical.
Ekspert zauważa, iż dzisiejsi 30-latkowie mają zęby w gorszym stanie, niż posiadali ich rodzice, gdy byli w tym samym wieku. Co istotne, nie zawsze oznacza to większą liczbę ubytków. Czasem to więcej erozji, będącej nieodwracalnym, chemicznym procesem stopniowej utraty szkliwa. Takie zmiany prowadzą do nadwrażliwości, żółknięcia i przezroczystości brzegów zębów oraz ich kruszenia. Leczenie obejmuje fluoryzację, a w zaawansowanych przypadkach – wypełnienia kompozytowe, licówki czy korony.
– Erozja jest spowodowana niewłaściwą dietą. Zależy bardziej od częstotliwości kontaktu zębów z kwasami niż od staranności ich mycia. Zęby dzisiejszych 30-latków bardzo często są ofiarami mody na napoje kwaśne i lepkie lub „fit” przekąski. Energetyki, izotoniki i napoje „zero cukru” ewidentnie niszczą szkliwo. Ich wpływ jest znacznie większy, niż wynika to z powszechnej świadomości, a w praktyce gabinetowej to dziś jedna z głównych przyczyn niepróchnicowej utraty tkanek zęba u młodych dorosłych – wyjaśnia dr Przybylski.
Jak się okazuje, najważniejsze jest pH. – Szkliwo zaczyna się demineralizować już przy około 5,5. Tymczasem wiele energetyków i izotoników ma pH 2,5-3,5. Napoje „zero” często są równie kwaśne jak ich cukrowe odpowiedniki. Z kolei woda z dodatkiem cytryny i limonki również często schodzi poniżej pH 3. W praktyce oznacza to, iż każdy łyk takiego napoju inicjuje proces chemicznego rozpuszczania szkliwa. Nie potrzeba bakterii, próchnicy ani zaniedbań higienicznych – przekonuje ekspert z Implant Medical.
Do tego dodaje, iż tego typu napoje są często popijane godzinami. Utrzymują jamę ustną w stanie przewlekłej kwasowości. Osłabiają naturalną zdolność śliny do neutralizacji kwasów i remineralizacji szkliwa. W efekcie zęby z zewnątrz wyglądają na zadbane, ale stopniowo tracą objętość, kształt i wytrzymałość mechaniczną. W praktyce oznacza to, iż napój bez cukru może być bardziej niebezpieczny dla zębów niż słodka przekąska.
– Kwas działa szybciej, ciszej i bardziej podstępnie niż cukier. Wpływa bezpośrednio na szkliwo, nie potrzebuje bakterii i powoduje rozpuszczanie twardych tkanek zęba na całych powierzchniach. Dla porównania, cukier wymaga obecności bakterii. Daje lokalne ubytki, które stosunkowo wcześnie można wykryć i leczyć – ostrzega dr n. med. Piotr Przybylski.
W opinii eksperta, napoje bez cukru są szczególnie zdradliwe, bo niepostrzegane jako „szkodliwe”. Są wybierane przez osoby dbające o sylwetkę i zdrowie. Pije się je często, długo i regularnie w pracy, na siłowni czy w samochodzie. Natomiast klasyczna cola bywa wypijana okazjonalnie. Napoje bez cukru i izotoniki stają się stałym tłem dnia, a dla szkliwa częstotliwość ekspozycji na kwas jest ważniejsza niż jednorazowa dawka.
Powolna strata
– Najskuteczniejszym sposobem na odkwaszanie jamy ustnej po piciu tego typu napojów może być płukanie ust wodą z sodą oczyszczoną. To może być 1 łyżeczka na szklankę wody. Pomocne może być też picie wody po posiłkach i żucie gumy z ksylitolem oraz unikanie kwaśnych napojów. Działania te przywracają zasadowe pH, chroniąc zęby przed erozją – podpowiada ekspert.
Co ważne, zębów nie traci się nagle, ale powoli i bez bólu. Próchnica u dorosłych bardzo często zaczyna się między zębami. Światowe instytucje podkreślają, iż choroby jamy ustnej są powszechne, przewlekłe i mocno zależne od stylu życia, mimo iż w dużej mierze są możliwe do zapobiegania.
– Warto przy tym zauważyć, iż również smoothie i soki owocowe to połączenie kilku niekorzystnych czynników, tj. naturalnych kwasów owocowych, cukrów, rozdrobnionej, lepkiej konsystencji, długiego czasu kontaktu z powierzchnią zębów. Są połykane powoli i oblepiają zęby cienką, kwaśną warstwą. Dodatkowo przy ich spożywaniu wydziela się też mniej śliny niż podczas gryzienia owoców. Przez to szkodliwe składniki pozostają na dłużej w jamie ustnej – tłumaczy dr n. med. Piotr Przybylski.
W efekcie do gabinetów bardzo często trafiają osoby, które dbają o siebie, nie piją słodzonych napojów i nie jedzą słodyczy, a mimo to mają zaawansowaną erozję szkliwa, szczególnie na zębach przednich. Nie psują się one w klasycznym rozumieniu, tylko dosłownie się rozpuszczają. To dziś bardzo częsty obraz kliniczny, szczególnie u osób młodych i w średnim wieku.
Redakcja MondayNews Polska
(MN, Luty2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

6 godzin temu









