Derby Łodzi znów dla ŁKS-u, który jest teraz bliżej finału! Niesamowita pogoń Widzewa

2 godzin temu

Trzecie derby Łodzi w tym sezonie

Los skrzyżował drogi ŁKS-u KK i MUKS Widzewa w półfinale fazy play-off 1 Ligi Kobiet. Sobotnie spotkanie było trzecimi derbami Łodzi w tym sezonie. Dwa starcia w rundzie zasadniczej wygrały Ełkaesianki i nie inaczej było także tym razem.

ŁKS kontrolował przebieg wydarzeń

Widzew zaczął odważnie i prowadził 10:8 po dobrej akcji pod koszem Natalii Panufnik. gwałtownie jednak na prowadzenie wyszły biało-czerowno-białe. Po celnym rzucie Anny Krawiec z półdystansu prowadziły 20:15. Właśnie pięciopunktowym prowadzeniem ŁKS-u zakończyła się pierwsza kwarta w Zatoce Sportu.

Dominika Mazurek skończyło zdobywanie punktów w pierwszej części i zaczęła w drugiej. Po jej "dwójce" Widzew tracił do rywalek już tylko trzy pounkty (23:26). KIlka chwil później Amelia Kuper popisała się skutecznym rzutem za trzy puntky i wtedy to zawodniczki prowadzone przez Małgorzatę Misiuk wyszły na prowadzenie 32:31. Końcówa pierwszej połowy należała jednak ponownie do Ełkaesianek, które dzięki punktom Kai Serednickiej i Anny Krawiec prowadziły 46:42.

Zaraz po zmianie stron punkty dołożyły: ponownie Anna Krawiec, Weronika Puchacz i Magdalena Szkop. Wtedy przewaga ŁKS-u KK wzrosła choćby do 10 punktów (52:42). Gospodynie były w uderzeniu i coraz mocniej zaznaczały swoją przewagę na boisku. Kolejne cztery punktu dorzuciła Krawiec, która najpierw wykorzystała dwa rzuty osobiste, a później popisała się skuteczną akcją pod koszem. Ełkaesianki wygrywały już 56:42. Na niecałe 10 sekund przed końcem za trzy trafiła jeszcze Patrycja Kaczor, ale na nieco ponad sekundę do kosza zdążyć trafiła Zuzanna Urban. To pozwoliło Widzewowi zmniejszyć stratę, ale tylko trochę, bo Widzew przed ostatnią kwartą przegrywał 50:66.

Niesamowita pogoń Widzewa

Na początku czwartej odsłony tego starcia kolejne punkty dołożyły koszykarki ŁKS-u, a ich przewaga na dziewięć minut przed końcem meczu wynosiła 18 punktów (70:52). Wtedy w niesamowitą pogoń rzuciły się czerwono-biało-czerwone. W ciągu około sześciu i pół minuty zdobyły uwaga... 22 punkty przy zaledwie czterech Ełkaesianek. Na nieco ponad dwie minuty przed końcem spotkania mieliśmy remis 74:74, co wydwało się niemożliwe. Zwycięstwo ŁKS-owi KK Łódź uratowała Magdelana Szkop, które dwukrotnie trafiła spod kosza. Ostatecznie ŁKS wygrał 78:74, ale czwarta kwarta była naprawdę szalona, a koszykarkom Widzewa należą się ogromne brawa za grę do końca.

Z niecierpliwością czekamy na rewanż, który odbędzie się w sobotę, 25 kwietnia o godzinie 18:00 w Hali Parkowej.

ŁKS KK Łódź 78:74 MUKS Widzew Łódź
(26:21, 20:21, 20:8, 24:12)

ŁKS KK: Plucińska, Szkop, Krawiec, Kaczor, Puchacz; Banasiak, Stasiełowicz, Grzenkowicz, Serednicka

MUKS Widzew: Zasada, Panufnik, Drop, Chałupka, Urban; Mazurek, Kupek, Bęczkowska

Idź do oryginalnego materiału