Deszcz, a potem wielkie kałuże na obwodnicy. Rozwiązanie jeszcze w tym roku?

1 godzina temu

Zaczęła się jesień, a od kilku dni niemal codziennie pada. Z jednej strony to dobra wiadomość przy panującej suszy, z drugiej - tworzy kolejne problemy.

Na jeden z nich zwrócił uwagę radny Łukasz Pietrzak. Chodzi konkretnie o wodę zalegającą na płockiej obwodnicy.

- Zawsze po opadach deszczu we wskazanym na fotografii miejscu powstają duże kałuże, które utrzymują się przez dłuższy czas. prawdopodobnie ukształtowanie drogi powoduje, iż w tym miejscu powstaje zlewnia i woda deszczowa napływa z kilku stron - pisze w swojej interpelacji.

Mogłoby się wydawać, iż tworzące się kałuże to nic nadzwyczajnego.

- Ich powstawanie jest jednak bardzo niebezpieczne. Kierowcy tracą na moment pełną kontrolę nad pojazdem bez względu na prędkość. W tym miejscu zaczynają się także barierki odgradzające pasy ruchu, co dodatkowo utrudnia ominięcie kałuż - zaznacza Łukasz Pietrzak.

Ulewy nie znikną, ale problem może

Zazwyczaj utrudnione warunki pojawiają się wtedy, gdy mamy do czynienia z ulewnymi lub długotrwałymi opadami. Teraz, ze względu na porę roku, może być ich znacznie więcej.

Nad rozwiązaniem dla kierowców pochylił się ratusz.

- Chcę Pana poinformować, iż Miejski Zarząd Dróg w ramach swoich kompetencji podejmie działania mające na celu rozwiązanie przedmiotowego problemu - zapewnia wiceprezydent Artur Zieliński.

Sytuacja ma się poprawić jeszcze w tym roku.

W jaki dokładnie sposób? Tego w tej chwili nie wiemy.

Idź do oryginalnego materiału