Do przerwy 0:1. A potem popis “Górali”

2 godzin temu

Podbeskidzie efektownie pokonało KKS Kalisz, choć po pierwszej połowie nic nie wróżyło sukcesu w batalii z niżej notowanym rywalem.

Bielszczanie, którzy grali u siebie, byli faworytami niedzielnego starcia, a tymczasem po pierwszej połowie przegrywali 0:1. Na kilka minut przed przerwą jedynego gola w tej części gry zdobył Jakub Jeleń.

Stracony gol podziałał na gospodarzy jak płachta na byka. Na drugą połowę wyszli odmienieni. Wyrównał z rzutu karnego Marcin Biernat (po tym jak w polu karnym sfaulowany został Maksymilian Sitek), ale remis nie zadowalał Bielszczan. Tuż po wejściu na boisko, w 74. minucie na listę strzelców wpisał się Lucjan Klisiewicz, a pięć minut później było już 3:1 za sprawą Jarosława Czerwika. Rozpędzeni “Górale” nie zamierzali się zatrzymywać – dzieła dopełnił Klisiewicz.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Kalisz 4:1 (0:1)
Bramki: Biernat (59′ z karnego), Klisiewicz (74′, 85′), Czerwik (79′) – Jeleń (42′)

Podbeskidzie: Forenc – Sochań, Biernat, Kizyma – Sitek, Takać , Kanach (46. Majsterek), Urynowicz (46. Słomka), Czerwik (80. Ściuk) – Tomczyk (60. Martosz), Górski (74. Klisiewicz).

Idź do oryginalnego materiału