Krasne jeszcze kraśniejsze! Dobiegł końca generalny remont dworku zbudowanego w latach 1937-1939 przez płk Józefa Manteuffel-Szoege, w którym od dekad mieścił się dom dziecka. Prace trwały od września 2024 roku. Koszt zadania to 3,8 mln zł, z czego 2,8 mln zł to dotacje z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków.
Efekty remontu oglądała dyrektor domu dziecka Katarzyna Kużel, Jan Bolesław Perkowski – starosta białostocki, inspektor nadzoru oraz ekipa firmy DARTOM, wykonawca prac.
– Prace objęły cały budynek, od kominów, więźby dachowej, blachy na dachu aż po posadzki w piwnicach – mówi starosta Perkowski i dodaje: – Udało się zachowywać oryginalny wygląd, bez naleciałości kolorystyki z PRL-u, a co najważniejsze budynek jest solidnie docieplony od wewnątrz.
– Teraz całe poddasze jest ciepłe, dzięki czemu dzieci zyskały nowe pomieszczenie na bawialnię, łazienki są już bez posadzki na innym poziomie niż reszta budynku. Udało się też zachować m.in. balustrady, stolarkę z wnętrza i odkryć piękno kamiennej ściany ukrytej dotychczas pod tynkiem – wymienia dyrektor Kużel, nie ukrywając radości.
Dzięki remontowi udało się pożegać problem zawilgoconej piwnicy, przeciekającego dachu i korników w krokwiach.
– Widać piękno polskiego dworku, jego dostojność i jestem pewien, iż dobrze posłuży ważnej dla regionu instytucji przez wiele lat – mówi Mariusz Gromko, radny sejmiku województwa, od lat zaangażowany we wsparcie instytucji.
Teraz przed ekipą domu jeszcze umeblowanie pomieszczeń i powrót 14 dzieci. Pełną krasę dworku w gminie Zabłudów będzie widać wiosną, kiedy wokół zamiast bieli śniegu królować będzie zielony trawnik.
– To jest wielki efekt pracy z sercem do ludzi. To potężna inwestycja, a jej realizacja była możliwa dzięki innowacyjnemu Rządowemu Programowi Odbudowy Zabytków. To była gigantyczna pomoc, bez której powiatowi byłoby o wiele trudniej podjąć się tego zadania. Dziękuję wszystkim zaangażowanym, projektantowi, konserwatorom, wykonawcom – podsumowuje starosta Perkowski.

2 godzin temu












