Dobry wynik i profit za grę juniorów

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Gdy po zakończeniu sezonu ekipę opuściła liczna grupa podstawowych zawodników, a wzmocnienia nie powalały z nóg, większość wróżyła Podlasiu walkę o utrzymanie. Sezon 2025–2026 bialczanie zakończyli na siódmym miejscu z dorobkiem pięćdziesięciu dwóch punktów. Dodać trzeba, iż w przerwie zimowej Białą opuścił Maksym Horzhui – bezsprzecznie siła napędowa Podlasia w rundzie jesiennej. Okazało się, iż nie ma ludzi niezastąpionych i mimo braku wzmocnień Podlasie na wiosnę było również groźne. Ponownie okazało się, iż Podlasie gra lepiej na wyjazdach niż u siebie. W domu – sześć wygranych, sześć porażek oraz pięć remisów, bramki 28:25. Na wyjazdach – osiem zwycięstw, pięć remisów i cztery porażki, bramki 32:23. Za taki wynik należą się wielkie słowa uznania dla trenera Macieja Oleksiuka i piłkarzy.Pod dyktando AviiLigę wygrała Avia Świdnik i awansowała do II ligi. W składzie ekipy z „miasta helikopterów” mamy kilku „swoich” zawodników: Mateusza Jarzynkę, Szymona Kamińskiego i Marcina Pigiela. W barażach o II ligę gra KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. W I rundzie pokonało u siebie Wikęd Luzino 2:1, w pierwszym meczu finałowym uległo u siebie Resovii 0:1, w drugim w Rzeszowie przegrało 0:3 i w kolejnym sezonie zagra przeciw Podlasiu. W Ostrowcu też nie brakowało „naszych”: Bartosza Klebaniuka, Maksyma Horzhui i Damiana Lepiarza. Do 28 kwietnia ekipę prowadził Artur Renkowski, a dyrektorem sportowym był Kamil Bartoszuk. Trzecim zainteresowanym w walce o II ligę była Chełmianka. W Chełmie grał były piłkarz Podlasia – Piotr Cichocki. Z ligą pożegnały się Sparta Kazimierza Wielka, Świdniczanka Świdnik, Cracovia II Kraków i Stal Kraśnik. Dzięki wygranej KSZO w I rundzie baraży utrzymał się Sokół Kolbuszowa Dolna, w której gra Patryk Kapuściński – były zawodnik Podlasia.Kasa z gry juniorówPo dobrym rezultacie ekipa zajęła drugie miejsce w klasyfikacji Pro Junior System, za czym idzie bagatela 300 tys. zł gratyfikacji finansowej od Polskiego Związku Piłki Nożnej. Podlasie zgromadziło 7992 punkty. Szczególny wkład w dorobek punktowy Pro Junior System mieli: Oskar Jeż – 2880 minut, 2880 punktów PJS; Michał Grochowski – 1055 minut, 2039 pkt.; Marcel Dobruk – 617 minut, 1234 pkt.; Aleksander Bobowski – 755 minut, 755 pkt.; Szymon Twarowski – 306 minut, 612 pkt.; Adam Sacharuk – 272 minuty, 544 pkt.Jednocześnie warto podkreślić, iż spośród wszystkich drużyn, które kwalifikują się do nagród w ramach PJS i utrzymały się w lidze, to właśnie MKS Podlasie Biała Podlaska było najlepszym klubem w całych rozgrywkach. Spośród zawodników, którzy wypracowali punkty dla klubu, w klasyfikacji znaleźli się: Michał Grochowski, Marcel Dobruk, Szymon Twarowski oraz Adam Sacharuk – byli na etapie szkolenia młodzieżowego prowadzeni przez trenera Oleksiuka. Ich obecne osiągnięcia są także efektem pracy wykonanej w akademii i potwierdzeniem, jak ważne jest systematyczne szkolenie młodych piłkarzy.Podlasie Biała Podlaska – wyniki:Avia Świdnik 1:2 (dom) i 1:1 (wyjazd), KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 1:2 i 1:2, Chełmianka Chełm 0:3 i 0:1, Korona II Kielce 1:1 i 2:2, Star Starachowice 2:1 i 1:1, Czarni Połaniec 3:1 i 2:3, Pogoń-Sokół Lubaczów 0:3 i 3:1, Wiślanie Skawina 2:2 i 2:1, Wisła II Kraków 2:3 i 0:2, Wisłoka Dębica 1:1 i 1:2, Siarka Tarnobrzeg 2:2 i 2:1, Naprzód Jędrzejów 2:3 i 4:4, Sokół Kolbuszowa Dolna 3:0 i 0:0, Stal Kraśnik 1:1 i 1:0, Cracovia II Kraków 2:0 i 4:2, Świdniczanka Świdnik 3:0 i 2:1, Sparta Kazimierza Wielka 2:0 i 5:0.Kadra:Tomasz Andrzejuk 33 występy/0 bramek, Aleksander Bobowski 10/0, Kacper Dmitruk 31/2, Adrian Dobrodziej 3/0, Marcel Dobruk 15/4, Michał Grochowski 26/0, Maksym Horzhui 18/6, Kacper Jakóbczyk 21/5, Oskar Jeż 32/0, Szymon Kaczyński 6/0, Mateusz Konaszewski 25/3, Dmytro Kopytov 25/1, Jarosław Kosieradzki 26/10, Dominik Maluga 32/1, Rakhidi Manamela 4/0, Eryk Mikołajewski 25/1, Jan Mróz 28/5, Dawid Nojszewski 22/1, Michał Nowosz 2/0, Jakub Oremczuk 1/0, Maciej Orzechowski 34/0, Adam Sacharuk 7/1, Szymon Twarowski 8/1, Piotr Urbański 29/9, Adrian Wnuk 30/9, Maciej Wojczuk 2/0, Gocza Zakaraia 8/2.Najlepsi asystenci:Dominik Maluga – 9, Dmytro Kopytov – 7, Piotr Urbański, Jan Mróz, Michał Grochowski – po 4.Najwięcej minut na boisku:Maciej Orzechowski – 2995 min., Oskar Jeż – 2880 min., Dominik Maluga – 2577 min., Kacper Dmitruk – 2540 min., Tomasz Andrzejuk – 2171 min.Drużyna jak rodzinaRozmowa z trenerem Podlasia Biała Podlaska, Maciejem OleksiukiemProszę o podsumowanie mijającego sezonu. Pewnie ten wynik przed startem ligi wziąłby Pan w ciemno?Chciałbym podziękować z całego serca przede wszystkim swoim zawodnikom. Bardzo dobry czas za nami – czas ciężkiej pracy, który przyniósł efekt w postaci siódmego miejsca w lidze i drugiego miejsca w Pro Junior System, co wiąże się z dodatkowymi środkami, jakie wpłyną na konto klubu. Chciałbym podziękować obecnym prezesom Sebastianowi Paszkowskiemu i Piotrowi Horegladowi, iż cały czas byli ze mną, ze sztabem i z drużyną, oraz poprzedniemu zarządowi – przede wszystkim za to, iż dali mi tę szansę i możliwość poprowadzenia zespołu w tym sezonie. Mam nadzieję, iż tę szansę w 100 procentach wykorzystałem. Uważam, iż siódme miejsce i pięćdziesiąt dwa punkty na koncie to bardzo dobry wynik. Przed sezonem brałbym go w ciemno. Nam zależało przede wszystkim na szybkim zapewnieniu sobie bytu w lidze na przyszły sezon – by na koniec ligi nie mieć niepotrzebnych emocji o utrzymanie. Chciałem tu nawiązać do słów byłego prezesa Tomasza Buraczewskiego, który przed sezonem powiedział, iż jeżeli będziemy w pierwszej dziesiątce, to będzie coś niesamowitego, takie „Mistrzostwo Świata”.Sezon udany, ale mieliście pewnie słabsze momenty?Takie momenty podczas trwającego sezonu były. Pierwszym z nich był mecz z Jędrzejowem w Białej Podlaskiej w sierpniu 2025 roku, gdzie wygrywaliśmy 2:0 i graliśmy dobry mecz przed własną publicznością. Finalnie przegraliśmy jednak 2:3. gwałtownie się odkuliśmy w Dębicy i grając na bardzo trudnym terenie po ciężkim meczu walki wygraliśmy 2:1. Zareagowaliśmy najlepiej, jak tylko mogliśmy, na to, co się wydarzyło tydzień wcześniej w meczu z Jędrzejowem. To było początkiem serii zwycięstw. Drugim takim ciężkim momentem była porażka w Połańcu. Było identycznie – wygrywaliśmy 2:0, jednak wypuściliśmy zwycięstwo i przegraliśmy 2:3. Odpowiedzieliśmy najlepiej, jak można w tej sytuacji – wygraną w Skawinie. To podkreśla, iż trudne momenty nas nie załamują i potrafimy się po nich podnieść.Co było waszym największym atutem w minionym sezonie?Na pewno naszym największym atutem było to, iż stworzyliśmy drużynę, która patrzyła w jednym, spójnym celu. Atmosfera była naprawdę dobra i myślę, iż każdy czuł się w tej drużynie naprawdę dobrze. Drużyna funkcjonowała jak rodzina. Każdy przeciwnik – czy to był przeciwnik z górnej półki, czy z dolnej części tabeli – obawiał się meczów z nami. Byliśmy dla wszystkich niewygodnym rywalem. Wyciągaliśmy wnioski po meczach kontrolnych rozgrywanych latem. Wiedziałem, iż mamy naprawdę duży potencjał w ofensywie, który wykorzystaliśmy. Traciliśmy w tych meczach dużo bramek, zrobiliśmy korekty i potrafiliśmy dobrze bronić zarówno w obronie niskiej, jak i w wysokim pressingu. Do tego bardzo dobrze trenowaliśmy, wiedzieliśmy, jak chcemy grać w obronie.Czego wam zabrakło?Brakowało nam momentami na pewno szerszej kadry, jakości na ławce rezerwowych. To głównie sprawiło, iż mecze, które wygrywaliśmy, finalnie remisowaliśmy czy przegrywaliśmy. Mając szerszą kadrę, mając więcej zawodników, myślę, iż zdobylibyśmy zdecydowanie więcej punktów.Kto Pana zdaniem zrobił w ekipie największe postępy w minionym sezonie?Myślę, iż wszyscy zawodnicy zrobili ogromne postępy. Nasza młodzież konsekwentnie rozwija się z każdego treningu na trening, z każdego meczu na mecz wyglądają coraz lepiej. Są też zawodnicy, którzy w Podlasiu są od zawsze. Są moimi serdecznymi kolegami, z którymi grałem wcześniej piłkę i których znam bardzo dobrze. Mowa o Tomaszu Andrzejuku i Jarosławie Kosieradzkim. Oni, mimo dużego doświadczenia, też czynią postępy i myślę, iż mogą jeszcze zrobić wiele dobrego dla Podlasia. Na indywidualnym rozwoju każdego zawodnika zyskuje cały zespół.Pozostaje Pan jako trener na przyszły sezon. Jakie stawia Pan przed sobą cele, jakie cele stawia Zarząd?Na pewno głównym celem jest to, żeby utrzymać większość kadry zespołu, żeby nie robić wielkich rewolucji, tylko bazować na drużynie, która rywalizowała w III lidze w poprzednim sezonie. Zdaję sobie sprawę z potencjału, jaki mamy. Na pewno naszym celem jest to, żeby grać jak najlepiej i punktować jak najwięcej. Chcę, by jak najwięcej szans na grę w seniorskiej piłce dostawała nasza bardzo zdolna młodzież i zobaczymy, jaki przyniesie to finalnie efekt. jeżeli chodzi o cele postawione przez zarząd, są takie same. Co z tego będzie, wszyscy wspólnie będziemy mogli śledzić w kolejnym sezonie.Jakie zmiany nastąpią w ekipie przed nowym sezonem?Na pewno kilka rzeczy w drużynie się zmieni. Chciałbym wzmocnić sztab szkoleniowy. jeżeli chodzi o zawodników, na pewno odchodzi Oskar Jeż, który wraca do Motoru. Z tego miejsca chciałbym mu serdecznie podziękować za naprawdę fantastyczny sezon i za to, w jakiej był dyspozycji. Odchodzą również Eryk Mikołajewski i Kacper Jakóbczyk. Co dalej? Kto jeszcze? To na pewno okaże się w najbliższej przyszłości. Na pewno będą wzmocnienia, ale o nich na dzień dzisiejszy nie chciałbym mówić. Jest za wcześnie.Jaki jest plan przygotowań?Od 23 czerwca wracamy do treningów indywidualnych. Zawodnicy przez tydzień będą pracować według danych im rozpisek. We wtorek 30 czerwca wrócimy do wspólnych przygotowań przed rozpoczynającym się sezonem. Więcej szczegółów będzie podanych na pewno na bieżąco na naszym facebookowym koncie, między innymi plan sparingów.Jakie są cele sportowe w dłuższym terminie Podlasia?Na pewno cele sportowe uwarunkowane są finansami klubu. Stąd celem zarządu jest zbudowanie odpowiedniej podstawy finansowej. Mocne podstawy finansowe mogą pozwolić na stawienie sobie wysokich celów sportowych. Im więcej będziemy mieli środków na to, żeby sprowadzić do Białej jakościowych zawodników i mieć mocną kadrę. Nie zamierzamy zamykać drogi dla utalentowanych chłopaków z Białej Podlaskiej. Stawiamy na naszą zdolną młodzież wywodzącą się z naszej Akademii. jeżeli uda się zbudować mocne podstawy finansowe, klub w przyszłości być może powalczy o coś więcej niż tylko grę w III lidze. Uważam, iż Biała Podlaska – blisko sześćdziesięciotysięczne miasto – ogólnie stać na II ligę.
Idź do oryginalnego materiału