Dodatkowy drenaż nie uratował trawnika na Złotej. "Miasto jest po to, żeby z niego korzystać"

1 dzień temu

Przypomnijmy, iż odnowiona ulica Złota w Warszawie padła ofiarą własnego sukcesu. Po niecałym miesiącu od otwarcia tłumy zadeptały trawę, dlatego drogowcy wrócili tam z poprawkami. Jakub Dybalski z ZDM przekazał wówczas, iż największy problem był przy fontannie, gdzie dzieci bawią się w wodzie. Trawa została zadeptana, a miejscami zrobiło się błoto. Drogowcy ogrodzili ten fragment i zlecili poprawki.

- Zleciliśmy wykonawcy wykonanie dodatkowego drenażu wokół fontanny, który jeszcze poprawi przepływ wody do kanalików odpływowych. Poza tym stale dosiewamy i trawę, i mikrokoniczynę, która ją wzmacnia. Pewnie też nieco zmienimy układ głazów wokół samej fontanny - zapowiadał.

Zakończenie tych prac i ponowne uruchomienie fontanny planowano wtedy na piątkowe popołudnie (28 sierpnia).

Trawa na Złotej zadeptana, ale drogowcy nie zamkną przestrzeni dla spacerowiczów

Już w poniedziałek o aktualną sytuację na Złotej dziennikarz Polskiego Radia RDC pytał Macieja Dziubińskiego z ZDM. Ten podkreślił, iż mimo aktualnych problemów, instytucja nie zamierza ograniczać dostępu spacerowiczów do opisywanej przestrzeni.

- Trawa przy fontannie na ulicy Złotej rzeczywiście dostała mocno w kość, natomiast nikt nie narzeka, bo przecież miasto jest po to, żeby z niego korzystać - zaznaczył.

Aby sytuacja trawnika uległa poprawie, drogowcy zapowiadają dosianie mikrokoniczyny i kolejne prace pielęgnacyjne. Te mają zostać zrealizowane, gdy warunki pogodowe skutecznie ograniczą liczbę spacerowiczów.

Dokładny termin nie został więc na razie podany.

Idź do oryginalnego materiału