Dokąd polecimy latem z łódzkiego lotniska? Pasażerowie o nowych kierunkach

2 godzin temu

Majorka, Hurgada i Monastyr - to trzy nowe kierunki z łódzkiego lotniska zapowiadane na ten rok. Zdaniem podróżnych połączeń z Łodzi jest wciąż za mało. - Wcale nas nie dziwi coraz większy apetyt na latanie - komentuje Wioletta Gnacikowska, rzeczniczka Portu Lotniczego w Łodzi.

Trzy nowe wakacyjne kierunki

W ofercie portu znajduje się siedem kierunków regularnych, do: Alicante, Birmingham, Brukseli, Dublina, Londynu, Malagi i Mediolanu. Samoloty czarterowe w poprzednim roku latały do Albanii (Tirana), Bułgarii (Burgas), Egiptu (Marsa Alam, Szarm el Szejk), Grecji (Kreta, Rodos, Zakynthos) i Tunezji (Enfidha).

"Ogarnijcie jeszcze jakieś fajne stolice, nie czarterowo. Paryż, Kopenhaga, Amsterdam"

- napisał na fanpejdżu łódzkiego portu pan Jan.

"Konieczne Rzym. Wiele osób chce zwiedzić Rzym i Watykan, a najpierw trzeba się dostać do Warszawy, Krakowa lub do Lublina. To zbyt długo i drogo. Dla ludzi zamieszkałych w środkowej Polsce najwygodniejsza byłaby Łódź"

- skomentowała pani Iwona.

Część podróżnych uważa, iż cenniejsze byłyby loty regularne od czarterów.

"Gdyby loty w wymienione miejsca były regularne (choćby 1-2 razy w tygodniu), ogólnie dostępne, bez konieczności wykupienia wycieczek z biur podróży, byłaby to świetna informacja, a liczba pasażerów wzrosłaby kilkakrotnie"

- stwierdził pan Arkadiusz.

Lotnisko z oczekiwań mieszkańców.

- I wcale nas nie dziwi ich coraz większy apetyt na latanie. My też taki mamy i staramy się w ramach naszych możliwości rozwijać ruch na lotnisku w Łodzi. W tym roku osiągnęliśmy rekord w liczbie dotychczas obsłużonych pasażerów na lotnisku w Łodzi i dążymy do tego, by wynik był coraz lepszy. Do komentarzy podchodzimy spokojnie będąc świadomi, iż nigdy nie spełnimy oczekiwań wszystkich. choćby lotniska obsługujące kilka milionów pasażerów rocznie spotykają się z takimi komentarzami

- mówi Wioletta Gnacikowska, rzeczniczka Portu Lotniczego w Łodzi.

https://tulodz.pl/lodz-po-godzinach/lotnisko-w-lodzi-chwali-sie-rekordowym-wynikiem-i-zapowiada-nowe-kierunki-w-2026-roku/KFTN5KBfWHK4eZE69c62

Negocjacje nie są łatwe

Jak dodaje, łódzkie lotnisko cały czas prowadzi rozmowy w sprawie nowych destynacji.

- Dynamika ich oferowania zależy od wielu czynników niezależnych od nas. Wypadkową liczby kierunków i obsługiwanych pasażerów jest skala promocji zagranicznej miast i regionów, w których zlokalizowane są lotniska. Inwestycja w promocję po prostu opłaca się

- uważa Wioletta Gnacikowska.

Podkreśla, iż negocjacje z liniami lotniczymi nie są proste. Rzeczniczka odniosła się również do głosów pasażerów, którzy podkreślają, iż latać muszą z Warszawy, a woleliby z Łodzi.

- Lotnisko Chopina jest dla nas najsilniejszą konkurencją z racji tego, iż obejmują największą w Polsce aglomerację. I z tą konkurencją musimy się mierzyć, a linie lotnicze to też przedsiębiorstwa, które rozwój swojego biznesu bardzo precyzyjnie kalkulują

- wyjaśnia.

Jak zaznacza, lotnisko doskonale rozumie dyskomfort pasażerów. Niemniej jednak są też tacy, którzy skromną łódzką siatkę połączeń wykorzystują do latania po całym świecie. Zdarzają się podróże do Malagi, a stamtąd na Wyspy Kanaryjskie lub Maroka. Niektórzy lecą do Bergamo, a stamtąd do Lizbony, Porto lub Barcelony.

- Ostatnio podróżowała z naszego lotniska rodzina, najpierw do Londynu Stansted, stamtąd podróżni przemieścili się na Heathrow i polecieli do Wietnamu

- opowiada rzeczniczka.

Wioletta Gnacikowska przywołuje przy okazji zeszłoroczny raport, o którym już pisaliśmy na łamach TuLodz.pl. To zestawienie Polskich Portów Lotniczych i Zespołów Doradców Gospodarczych TOR, z którego wynika, iż łódzkie lotnisko wygenerowało dla regionu 2,6 mld zł.

Idź do oryginalnego materiału