Wychowanek trenera Andrzeja Gdańskiego, szkolony w tej chwili przez trenera Piotra Maruszewskiego podczas niedzielnego mityngu w Dortmundzie zajął trzecie miejsce w biegu na 60 m, a – co najważniejsze – uzyskał czas 6.57. To rezultat lepszy od wymaganego przez PZLA minimum na halowe mistrzostwa świata, które rozgrywane będą od 20 do 22 marca (piątek – niedziela) w Toruniu. Związkowy wskaźnik na mistrzostwa świata wynosi 6.59.„Popis polskich sprinterów w Dortmundzie” – tak internetowy serwis Polskiego Związku Lekkiej Atletyki zatytułował relację z rozegranych w niedzielę w Niemczech zawodów Sparkassen Indoor Meeting, zaliczanych do World Athletics Indoor Tour Bronze, czyli cyklu imprez klasy brązowej.W kwalifikacjach Dominik Kopeć był najszybszy. Uzyskał czas 6.61. Był to jego najlepszy wynik w tym sezonie, ale jednak gorszy od rekordu życiowego, osiągniętego w marcu 2023 r. w Turcji (6.53). Na drugim miejscu uplasował się Oliwer Wdowik (czas 6.63). Sprinter Resovii Rzeszów już 25 stycznia (niedziela) w Łodzi podczas kolejnej edycji dorocznego mityngu Orlen Cup w imponującym stylu zapewnił sobie prawo reprezentowania Polski w mistrzostwach świata w Toruniu. Uzyskał wtedy dokładnie tyle, ile było trzeba, czyli 6.59. W niedzielę potwierdził dobre przygotowanie do tegorocznych startów w zawodach halowych. Wygrał bieg finałowy, pokonując dystans 60 m w czasie 6.55. To nowy rekord mityngu. To także czwarty wynik w polskich tabelach historycznych – szybciej w hali biegali jedynie Marian Woronin (6.51), Marcin Krzywański (6.53) i nasz Dominik Kopeć (6.53).Drugie miejsce w Dortmundzie zajął Dominik Illovszky. Węgier pobiegł w czasie swojej nowej „życiówki” – 6.56. A na trzecim miejscu uplasował się właśnie pochodzący z Łuszczacza (gm. Susiec) zawodnik zamojskiego Agrosu.PRZECZYTAJ TEŻ: Lekkoatletyka: Opóźniony zapłon. Dominik Kopeć zajął 6 miejsce w finałowej ósemceW biegu na 60 m wśród kobiet najszybsza była Ewa Swoboda. Zawodniczka Podlasia Białystok uzyskała czas 7.24. Do wypełnienia minimum na halowe mistrzostwa świata zabrakło jej zaledwie czterech setnych sekundy.Najlepszy w biegu mężczyzn na 60 m przez płotki okazał się Damian Czykier. Płotkarz Podlasia Białystok pokonał ten dystans w czasie 7.58, wyrównując dotychczasowy rekord mityngu. Minimum na halowe mistrzostwa świata Czykier wypełnił już wcześniej. W styczniu, w Luksemburgu uzyskał czas 7.59, a następnie w Łodzi 7.57 i w Ostrawie 7.60 (wskaźnik PZLA wynosi 7.65).Na liście zwycięzców mityngu w Dortmundzie znalazł się też Maciej Wyderka, który podczas styczniowego halowego mityngu w Ostrawie ustanowił nowy halowy rekord Polski w biegu na 800 m. Zawodnik AZS AWF Katowice zakończył w Czechach rywalizację na drugim miejscu z czasem 1.44.07, poprawiając o ponad pół sekundy rezultat Adama Kszczota (RKS Łódź) z 2012 r. z Liévin we Francji. W Niemczech Wyderka do mety dotarł w czasie 1:45.81 (mimimum PZLA na halowe mistrzostwa świata wynosi 1:45.90).