Dominika Lasota i grupa aktywistów przerwali 7 września konferencję marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego po debacie klimatycznej w Warszawie. Pokazali transparent „Ogarnijcie klimat” i zażądali dalszych działań władz. Dla Polaków sednem nie jest jednak happening, ale treść ustaw, ich koszt oraz wpływ na bezpieczeństwo państwa.
Transparent po debacie w Sejmie
Akcja odbyła się po Narodowej Debacie o Bezpieczeństwie Klimatycznym Polek i Polaków w Sali Kolumnowej Sejmu. Oficjalna transmisja parlamentarna wskazuje, iż spotkanie trwało 7 września od godz. 10.55 do 16.52. Patronat nad wydarzeniem objęli marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Marek Konarzewski.
Po zakończeniu debaty Dominika Lasota weszła wraz z innymi aktywistami za plecy Czarzastego. Uczestnicy trzymali transparent „Ogarnijcie klimat”. Lasota najpierw podziękowała marszałkowi za organizację spotkania, a następnie pytała, czy temat trafi do rozmów z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem obrony narodowej. Domagała się także informacji o możliwych pracach nad ustawą.
Czarzasty zapowiada dalszy ciąg, ale bez konkretnego projektu
Marszałek odpowiedział, iż dalsze działania mają zależeć od rekomendacji wypracowanych podczas debaty. Wskazał również, iż w spotkaniu uczestniczyła minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, natomiast organizatorzy nie zapraszali całego rządu. Publiczna deklaracja otwartości Sejmu nie pozostało projektem ustawy, terminem ani wyliczeniem kosztów.
To rozróżnienie ma znaczenie. Sama liczba uchwalanych ustaw nie świadczy o jakości prawa. o ile po konferencji mają przyjść nowe obowiązki dla gospodarstw domowych, rolników, transportu lub przemysłu, Polacy muszą poznać ich cenę, podstawę naukową i wpływ na konkurencyjność gospodarki. Transparent nie zastąpi oceny skutków regulacji.
Bezpieczeństwo klimatyczne po polsku
Organizatorzy podzielili debatę na trzy obszary: przyrodę, obywateli i gospodarkę oraz państwo. Wśród tematów znalazły się bezpieczeństwo wodne, żywnościowe, infrastruktura, zarządzanie kryzysowe i odporność gospodarki. To realne sprawy. Susza, powódź czy awaria sieci energetycznej uderzają w ludzi bez względu na partyjne sympatie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy pod hasło bezpieczeństwa podkłada się automatycznie rozwiązania pisane pod unijną politykę klimatyczną, bez rachunku dla Polski. Spór o koszty energii dla gospodarstw domowych pokazuje, iż każda decyzja regulacyjna ma później cenę na rachunku. Państwo powinno wzmacniać retencję, energetykę, rolnictwo i służby kryzysowe według własnych potrzeb, a nie według presji aktywistycznego kalendarza.
Polacy potrzebują rachunku, nie politycznego teatru
Lasota miała prawo zadawać pytania, a Czarzasty powinien na nie odpowiadać. Forma przerwania konferencji była jednak próbą narzucenia politykom tempa przez medialny obrazek. Demokratyczne państwo nie może tworzyć kosztownego prawa pod presją transparentu.
Stawka jest konkretna: bezpieczeństwo domów, dostawy energii, ceny żywności i miejsca pracy. jeżeli marszałek chce przekuć debatę w ustawę, powinien przedstawić projekt, finansowanie oraz bilans skutków dla polskich rodzin i przedsiębiorstw. Dopiero wtedy zaczyna się poważna polityka.
Źródło: iTV Sejm, Polska Akademia Nauk, WP Wiadomości.












