Dorota Chudzik kontra drugi atak raka. Hrubieszowianka zbiera na leczenie

3 godzin temu
Jesień ubiegłego roku miała być spokojna, gdy 53-letnia Dorota Chudzik, kierowana cichym głosem intuicji, poszła na badania profilaktyczne. Nic nie bolało, nie było widocznych gołym okiem guzków. Ot, zwykła dbałość o zdrowie, krótko mówiąc – profilaktyka.Diagnoza, która zatrzymała zegarSpokój prysnął jak bańka mydlana wraz z krótkim telefonem z przychodni. Potem wszystko potoczyło się w zawrotnym, brutalnym tempie: biopsja, wyniki i wyrok – rak złośliwy naciekający piersi prawej. Od tego momentu życie Doroty Chudzik to nieustanny bieg między domem w Hrubieszowie a oddziałami onkologicznymi szpitali w Warszawie.CZYTAJ TEŻ: Podaruj cegiełkę na leczenie Łukasza Paski. Przynieś jakiś gadżet do GOK-u SusiecDla wielu pacjentów onkologicznych chemia to ogromne obciążenie. Dla Doroty to ekstremalne wyzwanie, bo jej organizm już wcześniej był kruchą fortecą. Codzienność 53-latki to nie tylko walka z rakiem, ale też potężna armia chorób współistniejących: ziarniniakowatość Wegenera (rzadka choroba autoimmunologiczna), cukrzyca insulinozależna, nadciśnienie tętnicze, niedoczynność tarczycy (pozostałość po poprzednim nowotworze).Dziś proste czynności, jak wstanie z łóżka, zaparzenie herbaty czy krótki spacer, stają się jak wyprawa na szczyt ośmiotysięcznika. w tej chwili Dorota Chudzik patrzy przez okno na tętniący życiem Hrubieszów i marzy o jednym – aby móc po prostu wrócić do pracy i dawnej normalności.300 kilometrów nadziei i bóluKażdy wyjazd do kliniki w Warszawie to 300 kilometrów drogi w jedną stronę. Dla osoby wycieńczonej chemioterapią i bólem taka trasa to katorga. Pod koniec kwietnia Dorotę czeka niezwykle ważna operacja. To moment, w którym strach miesza się z ogromną nadzieją na zatrzymanie choroby. Operacja to jednak nie koniec – to zaledwie półmetek walki, po którym przyjdą kolejne decyzje i kosztowna rehabilitacja.PRZECZYTAJ: Hrubieszów wraca do dni, które zmieniły wszystko. „W drodze” w reżyserii Kozłowskiego już 18 kwietniaDorota nie może dziś pracować. Jej siły pochłania choroba, a środki finansowe nie wystarczają na kompleksową logistykę leczenia, leki na liczne schorzenia i specjalistyczną diagnostykę.Wśród wojowników walczących z rakiemHrubieszowiankę można wspomóc dzięki zbiórce założonej na stronie Fundacji Cancer Fighters. Walczący z rakiem to fundacja dla osób chorych na nowotwory.„Niesiemy pomoc dzieciom, młodzieży i dorosłym z całej Polski. Otaczamy opieką także bliskich naszych podopiecznych – bo rak to choroba, która dotyka całe rodziny. Dajemy siłę do działania i pokazujemy, iż diagnoza to nie wyrok, a impuls do podjęcia walki, której nie trzeba toczyć samotnie. Team Cancer Fighters to nie tylko pracownicy i wolontariusze fundacji. To przede wszystkim pacjenci i ich najbliżsi, którzy informują nas o swoich potrzebach, partnerzy i przyjaciele Fundacji, którzy swoim zaangażowaniem umożliwiają chorym powrót do zdrowia” – czytamy na stronie Fundacji Cancer Fighters.Zbiórkę datków finansowych na leczenie i rehabilitację Doroty Chudzik z Hrubieszowa można znaleźć pod linkiem: https://pomagam.cancerfighters.pl/zbiorka/dorota-chudzik/.
Idź do oryginalnego materiału