Dożynki w Brzezinach po 16 latach. Cała wieś pracowała na ten dzień

ool24.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: NZ6_3001


Dożynki gminne wróciły do Brzezin po szesnastu latach. Organizatorom nie przeszkodził choćby rzęsisty deszcz, który pojawił się już na początku uroczystości. Święto rolników było efektem wielu miesięcy przygotowań i zaangażowania mieszkańców całej wsi.

Rzęsisty deszcz lunął na korowód, który właśnie ruszał po Mszy św. spod ołtarza polowego w kierunku placu, gdzie miało odbywać się święto. Mimo pogody uczestnicy nie rezygnowali z przejścia, a gdy dotarli na miejsce, przywitała ich już słoneczna aura. Deszcz pojawił się jeszcze w trakcie imprezy, ale nie przeszkodził w dalszej zabawie.

– Tak spore opady deszczu to coś, co może zostać zapamiętane latami. Takie dożynki po prostu się pamięta – mówi Włodzimierz Stochniałek, burmistrz Praszki.

W korowodzie nie zabrakło barwnych i pomysłowych akcentów. Prowadziła go Orkiestra Dęta z Przedmościa.

Część oficjalna rozpoczęła się od przekazania chleba dożynkowego przez starostów dożynek – Agnieszkę i Piotra Gmyrek. Następnie przyszedł czas na przemówienia zaproszonych gości oraz wręczenie prezentów.

Wiele działo się także przez cały dzień na scenie. Wystąpił między innymi Zespół Folklorystyczny „Trębaczewianie” z Trębaczewa, a dzieci i młodzież ze Świetlicy Wiejskiej w Brzezinach zaprezentowały program „Autostopem na dożynki”. Nie zabrakło również lokalnego akcentu w postaci… kabaretu z Brzezin.

Po rozstrzygnięciu konkursów na koronę dożynkową, scenę, strach ogrodowy, posesję i najpiękniejszy ogród przyszedł czas na wieczorne koncerty. Wystąpili między innymi zespół Radio Edit Cover, Góral Szczepan i „Góralska Hora”. Świętowanie zakończyła zabawa taneczna z DJ-em Kubą.

Plac dożynkowy był pełen atrakcji. Oprócz sceny i namiotów przygotowano słomolandię, czyli plac zabaw dla dzieci wykonany ze słomy. Nie zabrakło również dmuchańców, stoisk promocyjnych, gastronomicznych i handlowych.

Sołectwo na medal!

– Trzy lata temu w gminie Praszka wprowadziliśmy kolejkę dożynkową, ponieważ chcieliśmy, żeby każde sołectwo co ileś lat mogło się zaprezentować, pokazać, co się zmieniło, zaprezentować kunszt i talenty mieszkańców – mówi Włodzimierz Stochniałek, burmistrz Praszki. – Jestem dumny, iż mamy małe sołectwa, ale niezwykle zgrane. Brzeziny są naprawdę prężnym sołectwem, świetnie działa tu straż, koło gospodyń wiejskich, świetlica i cała społeczność. To, co możemy tu zobaczyć, to efekt miesięcy pracy tych ludzi!

Mieszkańców nie trzeba było specjalnie motywować do zaangażowania w organizację.

– Organizacja gminnych dożynek to dla nas wydarzenie historyczne – mówi Marcin Rak, sołtys Brzezin. – Jesteśmy dumni, iż to nam przypadła możliwość organizacji dożynek. Przygotowania trwały praktycznie od poprzednich dożynek, kiedy powstawały pierwsze koncepcje i pomysły. Pracowała praktycznie cała wieś. Każdy miał swoje zadania i mieszkańcy chętnie pomagali, za co jestem im naprawdę wdzięczny.

Dożynki w Brzezinach przeszły do historii. Kolejny rozdział napiszą mieszkańcy Przedmościa, którzy będą organizować następne dożynki gminy Praszka.

Damian Pietruska


*- Artykuł w ramach współpracy z Gminą Praszka.

Idź do oryginalnego materiału