Uroczystości zaczęły się mszą świętą w kościele w Woliczce, po której barwny korowód dożynkowy przeszedł na stadion sportowy, gdzie odbyła się główna ceremonia z przekazaniem chleba i wieńców.
Starostami tegorocznego święta byli sołtys Woliczki Jakub Rykała oraz przewodnicząca miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich Renata Pieknik, a wieniec od sołectwa Woliczka trafił do rąk wójta Dawida Homy i jego żony.
Uczestnicy wydarzenia zgodnie podkreślali, iż dożynki to nie tylko folklor, ale przede wszystkim ukłon w stronę tych, którzy przez cały rok pracują na ziemi, bez względu na kaprysy pogody.
Podziękowanie za trud całego roku
Sens tegorocznego święta najlepiej ujął poseł Adam Dziedzic, wieloletni wójt gminy Świlcza, który zwrócił uwagę, iż euforia ze zbiorów idzie w parze z uznaniem dla codziennego wysiłku rolnika.
„Święto Plonów to jest zawsze taki czas, iż ludzie cieszą się z tego, co zebrali wspólnie. To święto ogrodników, sadowników, ale przede wszystkim uszanowanie dla ludzkiej pracy, pracy rolnika, który pracuje 365 dni w roku, 24 godziny na dobę”, powiedział Halo Rzeszów poseł, dodając, iż efekty tej pracy nie zależą wyłącznie od zaangażowania samego gospodarza, bo warunki pogodowe wciąż mają ostatnie słowo.
Podobnym tonem mówił obecny wójt gminy Świlcza, Dawid Homa, który przypomniał, iż mijający rok rolniczy nie należał do łatwych. „Dzisiaj podsumowujemy rok, trudny rok rolniczy. Dzisiejsze święto dedykowane rolnikom z terenu naszej gminy, wspólnota, która dzisiaj się tutaj gromadzi, to dziesięć wieńców z każdej miejscowości, a z niektórych choćby podwójnie”, zaznaczył gospodarz gminy.
Homa podkreślił też, iż żadna nowoczesna technologia nie zastąpi zależności rolnika od natury: „Nie wystarczą nowoczesne sprzęty, maszyny, choćby doświadczenie czy wiedza, nawozy, ale zawsze trzeba spoglądać w górę, gdzie ta pogoda jest raz przychylna, raz nie”.
Wieńce jako żywa historia sołectw
Na dorocznym święcie nie mogło zabraknąć głosu środowiska rolniczego. Zbigniew Micał, dyrektor Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, zwrócił uwagę, iż dożynki od pokoleń łączą różne grupy gospodarzy, nie tylko rolników uprawiających zboża. „Jest to święto wszystkich, nie tylko ogrodników, ale również sadowników, warzywników, pszczelarzy”, mówił Micał, zaznaczając, iż tradycja ta przechodzi z pokolenia na pokolenie. Dyrektor z uznaniem odniósł się także do samych wieńców, nazywając ich powstawanie prawdziwym kunsztem: „Proszę zobaczyć, jak piękne są wykonane wieńce dożynkowe. To jest kunszt osób, które kilka tygodni choćby spędzają, żeby taki wieniec został przygotowany. I to jest nasza historia, to jest nasza tożsamość”.
Wagę tego wydarzenia dla lokalnej społeczności potwierdził również sołtys Trzciany, Kazimierz Łagowski, dla którego dożynki mają wymiar niemal osobisty. „Atmosfera każdych dożynek jest podniosła, zawsze jest podniosła. Jest to największe święto nas, rolników, którzy pracujemy na ziemi i ogólnie z tej ziemi w jakimś dużym procencie żyjemy”, powiedział sołtys, dodając, iż jego sołectwo przywiozło do Woliczki aż trzy wieńce, każdy o innej wymowie. Jak wyjaśnił, jeden nawiązywał do tradycyjnej korony, drugi przedstawiał wyklejaną wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, a trzeci, w formie gołębicy, symbolizował Ducha Świętego.
Ręczna praca i wielotygodniowe przygotowania
Za estetyką wieńców stoi jednak wiele godzin pracy, o czym przekonuje Beata Wróbel, zastępca przewodniczącej Koła Gospodyń Wiejskich „Limonki” z Trzciany. Podkreśliła ona, iż wieniec przedstawiający zesłanie Ducha Świętego jest efektem corocznego, wspólnego zaangażowania koła. „Przyjechaliśmy z wieńcem na tegoroczne dożynki, który symbolizuje gołębicę, zesłanie Ducha Świętego. Uczestniczymy w dożynkach rok po roku, a wieniec swój zawsze wykonujemy własnoręcznie”, zapewniła.
Nawiązanie do lokalnych świętości pojawiło się także w wieńcu przygotowanym przez sołectwo Świlcza, o czym opowiedziała jego sołtys, Katarzyna Długosz. Wieniec, przygotowany przez tamtejsze koło gospodyń, przedstawiał świętego Andrzeja Bobolę, patrona Polski, do którego kultu odwołuje się miejscowy pomnik i przechowywana w kościele relikwia. Długosz opisała też, jak wygląda praca nad takim dziełem: „Naprawdę oddają serce swoje, wkładają, jest dużo przygotowań, nie tylko tydzień przed, tylko kilka tygodni przed: zrywanie zbóż, suszenie, przechowywanie, zbieranie kwiatów, oczywiście klej do pomocy, żeby to przykleić, ale reszta wszystko idzie manualnie”. Jak dodała, pomysły na kolejne wieńce rodzą się w głowach członkiń koła, które co roku wykazują się dużą wyobraźnią.
Woliczka jako gospodarz święta
Organizacja dożynek gminnych w swojej miejscowości to, jak zauważa sołtys Woliczki Jakub Rykała, wielkie wyróżnienie, ale też ogromne przedsięwzięcie logistyczne. „Mieć dożynki w swojej miejscowości, dożynki gminne, jest wielkim zaszczytem. Nie byłoby to możliwe bez pomocy mieszkańców i organizacji działających na terenie naszej miejscowości”, powiedział sołtys, wymieniając wśród osób zaangażowanych w przygotowania radnego Zbigniewa Nowaka, Koło Gospodyń Wiejskich Woliczka, Ochotniczą Straż Pożarną w Woliczce oraz Radę Sołecką. Rykała podkreślił również postawę samych mieszkańców, którzy z własnej inicjatywy zgłaszali się z pomocą. „Wszyscy mieszkańcy, którzy z własnej woli i chęci dzwonili do mnie, oferowali pomoc. Jest to naprawdę bardzo miłe”, zakończył.
Za organizację wydarzenia odpowiadały wspólnie Gminne Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Świlczy z siedzibą w Trzcianie, gmina Świlcza, sołectwo Woliczka, tamtejsza Ochotnicza Straż Pożarna oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Woliczce. Po części oficjalnej na scenie zaprezentowały się zespoły folklorystyczne działające przy GCKSiR, a wieczorem uczestników czekała plenerowa zabawa taneczna, która zwieńczyła tegoroczne Święto Plonów.

57 minut temu















