Człowiek nie przyczynia się do zmiany klimatu. Kluczową rolę odgrywa Słońce. Dziś musimy przygotować się na nadchodzące oziębienie. To będzie wielkie wyzwanie. Mówił o tym w rozmowie z PCh24.pl dr Stefan Uhlig, niemiecki doktor nauk przyrodniczych i geolog.
Dr Stefan Uhlig jest autorem wielu książek, w tym pracy pt. „Klimatyczne oszustwo”, którą wydała w Polsce Fundacja Ordo Medicus. W rozmowie z PCh24.pl mówił o prawdziwej genezie ocieplenia klimatu – i wskazywał, iż już niedługo czeka nas ochłodzenie.
– Są dziesiątki tysięcy naukowców, którzy zajmują się klimatologią, klimatem i wszystkim, co z tym związane i doskonale wiedzą, iż zmiany klimatu są zjawiskiem naturalnym, niespowodowanym przez człowieka – powiedział Uhlig.
– Zmiany klimatyczne są czymś, co towarzyszyło Ziemi od samego początku. Od 4,5 miliarda lat klimat nieustannie się zmienia. Od czasów Małej Epoki Lodowcowej zauważamy oczywiście ocieplenie, ale choćby w ciągu tych 170 lat mieliśmy okresy ochłodzenia. Na przykład w latach 1945-1975 miało miejsce ochłodzenie, a w latach 1998-2014 temperatury utrzymywały się na stałym poziomie. Wcześniej, na przełomie XIX i XX wieku, również mieliśmy do czynienia z ochłodzeniem – dodał.
– Powiedzmy, iż w ciągu ostatnich 200 lat mieliśmy fazy trwające 30 i 60 lat, podczas których temperatury rosły i spadały. Jednak w wyniku Małej Epoki Lodowcowej w tej chwili znajdujemy się w optimum klimatycznym współczesnej epoki. Podobnie jak w średniowieczu, w czasach Cesarstwa Rzymskiego, a choćby wcześniej, mieliśmy do czynienia z optimum klimatycznym – podkreślił Uhlig.
– Tak więc od początku istnienia Ziemi temperatury na przemian rosną i spadają. W ciągu ostatnich 2,6 miliona lat mieliśmy około 20 zmian klimatycznych z długimi okresami zlodowacenia i krótkimi interglacjałami – zaznaczył.
– Istnieją czynniki, które mają wpływ na klimat, takie jak słońce, a także oceany. Należy wziąć pod uwagę, iż prawie 71% powierzchni Ziemi pokrywa woda, oceany, a one są ważniejsze niż atmosfera. Co więcej, kiedy wrócimy do naukowców popierających naturalny charakter zmian klimatu, okaże się, iż w ciągu ostatnich 10-20 lat ustalili, iż temperatura na Ziemi zależy od słońca, promieniowania słonecznego, zachmurzenia i oceanów – wskazał.
– Są to więc główne czynniki, a gazy oddziałujące na promieniowanie odgrywają jedynie niewielką rolę. A jeżeli chcemy mówić o gazach cieplarnianych, to głównym gazem wpływającym na promieniowanie jest para wodna. Inne gazy, takie jak CO2, mają już nasyconą zdolność pochłaniania ciepła odbijanego od Ziemi, a metan pozostało mniej istotny – podkreślił.
Zapytany, czy naprawdę CO2 nie wpływa na globalne ocieplenie, odparł, iż to fakt stwierdzany przez „tysiące naukowców”. Według Stefana Uhliga główny nurt naukowców wcale nie popiera tezy o wpływie CO2 na globalne ocieplenie – tyle, iż milczy się o tym w mediach. W prawdziwej nauce większość uważa, iż zmiany klimatyczne nie są spowodowane przez człowieka.
Zdaniem eksperta jest na przykład faktem, iż podnosi się dziś poziom morza, ale tylko o od 2 do 3 milimetrów rocznie. Po zakończeniu ostatniej epoki lodowcowej podnosił się od 20 do 30 milimetrów rocznie.
– Był to więc okres gwałtownego podnoszenia się poziomu morza. A teraz osiągnęliśmy stabilny poziom i w ciągu kilku stuleci, być może choćby za tysiąc lat, poziom ten będzie zerowy. A potem będzie spadał aż do następnej epoki lodowcowej, kiedy to na biegunach i w górach na półkuli północnej powyżej 1000 lub 1200 metrów pojawi się dużo lodu. Zatem to, co musimy w tej chwili zrobić, to kontrolować podnoszący się poziom morza – wskazał.
Według Stefana Uhliga prawdziwym problemem dla ludzkości jest nadchodząca fala ochłodzenia. – Na przykład w latach 40. ubiegłego wieku Morze Bałtyckie było zamarznięte. Również w Małej Epoce Lodowcowej bardzo często dochodziło do jego zamarzania. Temperatury były o 1 do 2 stopni niższe niż dzisiaj. Mieliśmy susze, głód, epidemie, wojny i tak dalej. jeżeli spojrzymy na statystyki dotyczące ponadprzeciętnej śmiertelności w zimie, to w zależności od regionu wynoszą one od 6 do 1 do 20 do 1. Ciepło nie zabija. A jeżeli spojrzymy na to, o czym tak często mówimy, czyli na różnorodność biologiczną, to gdzie jest ona największa? W pobliżu równika, w tropikach. Gdzie jest jej absolutnie najmniej? W rejonie arktycznym – zaznaczył.
– Musimy przygotować naszą politykę energetyczną i dostawy energii tak, aby przetrwać następne ochłodzenie. A następne ochłodzenie będzie podobne do tego z lat 60.
Ja, jako mały chłopiec, lubiłem lata 60. Mogłem jeździć na nartach i robić różne inne rzeczy. Cieszyć się białym puchem. Wygląda na to, iż w ciągu najbliższych 10 do 20 lat powrócą niskie temperatury z lat 60. – dodał.
Autor książki „Klimatyczne oszustwo” podkreślił, iż kluczową rolę odgrywają cykle słoneczne. Są dwa rodzaje cykli. Krótkie realizowane są około 11 lat, a długie około 1000 lat. – To właśnie te 1000-letnie cykle przynoszą nam optima klimatyczne, takie jak w czasach Cesarstwa Rzymskiego, w średniowieczu i tak dalej – zaznaczył. – A pomiędzy nimi mamy klimatyczne pessima, takie jak Mała Epoka Lodowcowa czy też po upadku Cesarstwa Rzymskiego, kiedy następowały czasy migracji – zaznaczył.
Cała rozmowa:
Pach

6 godzin temu




![Pogoda na weekend w Trzebnicy [13.03-15.03]](https://trzebnicainfo.pl/wp-content/uploads/sites/15/2022/12/E9286BC0-5E20-48D5-AEA5-D41A5DDADFCA-edited.jpeg)











