Dramat na trasie! Kolarka z Limanowej w środku kraksy. Makabryczny upadek rywalki

2 godzin temu

Na światowych trasach kolarskich znów zrobiło się niebezpiecznie. W centrum dramatycznych wydarzeń znalazła się jedna z największych gwiazd polskiego sportu – Katarzyna Niewiadoma, pochodząca z Limanowej, która od lat reprezentuje absolutną światową czołówkę.

Z Limanowej na szczyt światowego peletonu

Katarzyna Niewiadoma to bez wątpienia jedna z najbardziej utytułowanych polskich kolarek w historii. Urodzona w Limanowej zawodniczka przeszła drogę, która dziś inspiruje – z lokalnych dróg Sądecczyzny na najważniejsze wyścigi świata.

Specjalizuje się w trudnych, górskich trasach i znana jest z niezwykle ofensywnego stylu jazdy. Jej największym sukcesem pozostaje zwycięstwo w Tour de France Femmes w 2024 roku – historyczne osiągnięcie dla polskiego kolarstwa.

Koszmar na trasie Mediolan–San Remo

Tym razem jednak nie sportowa rywalizacja, a dramatyczne sceny przyciągnęły uwagę kibiców. Podczas kobiecego klasyku Mediolan–San Remo doszło do potężnej kraksy, w której uczestniczyła również Niewiadoma.

Na zjeździe Cipressa, niespełna 20 kilometrów przed metą, peleton wpadł w chaos. Najpierw na asfalcie znalazły się Polka oraz Kim Le Court. Na szczęście w ich przypadku skończyło się bez poważnych obrażeń.

To był jednak dopiero początek dramatycznych wydarzeń.

Makabryczny upadek. Spadła z kilku metrów

Kilka sekund później doszło do znacznie groźniejszego wypadku. Pędzące zawodniczki wpadały na siebie, próbując hamować na zakręcie. 27-letnia Włoszka Debora Silvestri nie miała żadnych szans na reakcję.

Z ogromną siłą uderzyła w barierę i spadła z kilku metrów. Sceny były tak wstrząsające, iż choćby realizatorzy transmisji nie kryli poruszenia.

Przez chwilę kolarka nie dawała oznak ruchu, co tylko spotęgowało napięcie. Ostatecznie przekazano jednak, iż była przytomna i została przetransportowana do szpitala.

Niepokój w całym peletonie

Zespół Laboral Kutxa potwierdził, iż zawodniczka trafiła pod opiekę medyczną, a szczegóły jej stanu mają być znane później.

Choć wyścig – liczący 156 kilometrów – wygrała Lotte Kopecky, sportowy wynik zszedł na dalszy plan. Tuż po przekroczeniu mety padły słowa, które oddają atmosferę całego dnia: „Mam nadzieję, iż wszyscy są cali i zdrowi”.

Sport na granicy ryzyka

To kolejny w ostatnim czasie przykład, jak niebezpieczne potrafi być zawodowe kolarstwo. Prędkości, wąskie drogi i minimalny margines błędu sprawiają, iż jeden moment może zamienić walkę o zwycięstwo w walkę o zdrowie.

Dla kibiców z regionu najważniejsza pozostaje jedna informacja – Katarzyna Niewiadoma, kolarka z Limanowej, wyszła z tej kraksy bez poważnych obrażeń. I to dziś jest najważniejsze.

Źródło: Przegląd Sportowy
Fot.: Eurosport

Idź do oryginalnego materiału