Duchy, tory i codzienność [FELIETON]

1 miesiąc temu
W końcu rozpętała się dyskusja o kolei w naszym regionie i nagle okazało się, iż tory jednak istnieją. Na dworcu kolejowym w Wodzisławiu Śląskim doszło niedawno do nietypowego happeningu. Członkowie Towarzystwa Entuzjastów Kolei, przebrani za duchy, zaprotestowali przeciwko niezatrzymywaniu się pociągu PKP Intercity Chopin na tej stacji. Akcja miała zwrócić uwagę na pomijanie Wodzisławia Śląskiego przez atrakcyjne połączenia dalekobieżne. Trudno o bardziej czytelne nawiązanie do „Dziadów”. Kolejowe duchy nie przyszły straszyć, tylko przypomnieć, iż kolej w tym regionie to nie metafora ani sentyment, ale codzienność, której zwyczajnie zaczyna brakować.
Idź do oryginalnego materiału