Początkowe minuty pojedynku nie zwiastowały prostego zadania dla gospodarzy. Zespół z Armenii wszedł w mecz odważnie i szukał swoich okazji głównie po szybkich wypadach oraz stałych fragmentach gry. Już w pierwszych minutach groźnie uderzał Zidane Banjaqui, ale na szczęście piłka przeleciała jeszcze nad poprzeczką, a chwilę później kolejny strzał przeszedł obok bramki Sławomira Abramowicza.
Niestety, chwilowy brak koncentracji w środkowej strefie boiska i strata piłki kosztowały białostoczan bardzo drogo. W jedenastej minucie na wolne pole wyskoczył Banjaqui i tym razem precyzyjnym strzałem nie dał szans naszemu golkiperowi, wyprowadzając przyjezdnych na prowadzenie. Na trybunach na moment zapanowała konsternacja, ale piłkarze Jagiellonii gwałtownie wyciągnęli wnioski.
Błyskawiczna Odpowiedź I Zryw Do Walki
Żółto-Czerwoni nie zamiarowali długo rozpamiętywać straconej bramki i błys

2 godzin temu















