Czy to się udało? Wielu kierowców ma duże wątpliwości.
Skrzyżowanie w Płocku. Co tam się zmieniło?
Przed przejściem dla pieszych między Stanisławówką a starym biurowcem ZUS-u stanęły sygnalizatory ze światłami dla kierowców jadących w kierunku centrum Płocka. Wcześniej dojeżdżając do pasów wielu kierowców zwalniało, wykonywało dziwne manewry, bo nie widzieli, jakie światło – zielone czy czerwone – mają w tym momencie piesi.
Kolejna zmiana dotyczy kierowców wyjeżdżających z al. Kilińskiego. Wcześniej z lewego pasa mogli oni jechać w lewo w kierunku centrum Płocka a z prawego - w kierunku Międzytorza i Podolszyc. Po zmianie z prawego pasa można skręcać w prawo, ale też w lewo, w kierunku centrum. Lewy pas przez cały czas funkcjonuje wyłącznie jako lewoskręt. Dodatkowo dla skręcających w prawo jest zielona strzałka.
Nastąpiła też zmiana w cyklu pracy sygnalizatorów. Świeciły one (zielone i czerwone) przez 135 sekund, a teraz jest to mniej, bo 93 sekundy. Chodziło o to, by kierowcy, stojący tak długo przed czerwonym światłem, nie byli zniecierpliwieni.
Prace kosztowały ponad 300 tys. zł, zapłacił Miejski Zarząd Dróg.
Płock. Interpelacja w sprawie reorganizacji
Okazuje się, iż w tej chwili wiele osób nie jest zadowolonych z wprowadzonych zmian i ta poprawą płynności ruchu to wcale nie jest różowo. A może choćby gorzej!
Interpelację w sprawie dokonania analiza efektywności wprowadzonej reorganizacji na skrzyżowaniu ulic Kilińskiego i Al. Jachowicza oraz podjęcie działań w celu ulepszenia ruchu w tym rejonie złożył miejski radny Emil Brzeszcz.
- Inwestycja miała poprawić bezpieczeństwo oraz przepustowość jednego z kluczowych węzłów komunikacyjnych Płocka. Niestety, z docierających do mnie licznych sygnałów od mieszkańców, a także z moich obserwacji wynika, iż rozwiązanie nie przyniosło oczekiwanego, pozytywnego efektu - napisał radny.
Jego zdaniem w godzinach szczytu komunikacyjnego zatory na Jachowicza uległy znacznemu wydłużeniu, kierowcy wskazują na nieefektywny cykl sygnalizacji świetlnej oraz trudności z płynnym opuszczeniem skrzyżowania, co w praktyce prowadzi do paraliżu ruchu nie tylko w samym rejonie skrzyżowania ulic Kilińskiego i Al. Jachowicza, ale wpływa również negatywnie na drożność komunikacyjną znacznej części centrum miasta.
- W opinii wielu mieszkańców obecna reorganizacja ruchu, zamiast usprawnić przejazd, stała się kolejnym „wąskim gardłem” na mapie komunikacyjnej Płocka - dodaje Emil Brzeszcz.
Płock. Co dalej?
Radny zadał kilka pytań:
- Czy po pełnym wdrożeniu nowej organizacji ruchu Wydział Miejskiego Inżyniera Ruchu lub inna jednostka merytoryczna przeprowadziła analizę potoków ruchu oraz pomiary przepustowości skrzyżowania, w szczególności w godzinach szczytu komunikacyjnego?
- Czy miasto monitoruje sygnały napływające od mieszkańców oraz służb miejskich (np. KM Płock) dotyczące utrudnień i opóźnień w funkcjonowaniu transportu zbiorowego wynikających z nowej organizacji ruchu w tym rejonie?
- Czy planowana jest korekta programu sygnalizacji świetlnej w celu poprawy płynności ruchu i wydłużenia cykli dla najbardziej obciążonych relacji, w szczególności w ciągu Al. Jachowicza?
- Jakie działania i kiedy planuje podjąć Miasto, aby ograniczyć negatywne skutki obecnej organizacji ruchu, na które zwracają uwagę użytkownicy dróg?
- Czy przed wprowadzeniem nowej organizacji ruchu wykonano symulacje ruchu lub analizy przepustowości skrzyżowania? jeżeli tak, to czy obecna sytuacja jest zgodna z ich założeniami?
Radny zaapelował o rzetelną analizę problemu i przedstawienie konkretnych propozycji działań naprawczych.
- Obecny stan rzeczy budzi duże zaniepokojenie mieszkańców i wymaga szybkiej reakcji ze strony miejskich służb odpowiedzialnych za organizację ruchu - zaznacza Brzeszcz.
Czekamy na odpowiedź magistratu na interpelację.







![Dramatyczna akcja na osiedlu Stacja! Co się tam wydarzyło? [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pijany_na_dachu_stacja.jpg)




