Inwestycja przy ul. Dożynkowej w KromołowieZgodnie z informacjami przekazanymi przez prezesa SIM SMS Przemysława Cieleckiego, inwestycja w Kromołowie (oznaczona jako zadanie Z1) jest już na kolejnym etapie budowy. Obejmuje ona 82 mieszkania w dwóch budynkach wielorodzinnych. Będą tam mieszkania wyłącznie na wynajem i takie, które mieszkańcy „teoretycznie” (zdaniem przewodniczącej rady) będą mogli wykupić na własność. W obu budynkach ukończone są kondygnacje podziemne (piwnice). W pierwszym budynku trwa zbrojenie stali pod strop nad piwnicą, natomiast w drugim budynku wznoszone są już ściany pierwszej kondygnacji naziemnej. Stan surowy zamknięty obu budynków wyznaczono w umowie z generalnym wykonawcą na marzec 2027 roku. Ryczałtowa cena wybudowania 1 m2 powierzchni użytkowej mieszkania w wykończeniu „pod klucz” wynosi w Zawierciu 7318,06 zł brutto – zmieni się ona zgodnie z obowiązującym prawem w naszym kraju o wartość waloryzacji, jeżeli generalny wykonawca wystąpi o nią po zakończeniu inwestycji. Spółka skalkulowała, iż wynajem 1 m2 w Zawierciu będzie na poziomie 15,06zł/m2 (kwota może się zmienić po ostatecznym stworzeniu montażu finansowego kredytu). W tą kwotę wchodzi opłata eksploatacyjna, spłata kredytu, fundusz remontowy i rezerwa. Do czynszu należy doliczyć koszt mediów, czyli prąd, ścieki, wodę oraz wywóz nieczystości stał
ych.Działka przy ul. Dożynkowej nie posiadała kompleksowego przyłącza wodno-kanalizacyjnego w pełni dostosowanego do zabudowy. Spółka SIM SMS przekazała to zadanie generalnemu wykonawcy. Nowa sieć obsłuży nie tylko 82 mieszkania SIM, ale również sąsiednie tereny prywatnego dewelopera i zawierciańskich wodociągów (RPWiK). Gdy SIM SMS będzie „gotowa” z tą instalacją, zostanie przekazana ona do Gminy Zawiercie, bo spółka nie chce zarządzać tą infrastrukturą, która
powstanie.Powstające bloki będą ogrzewane paliwem gazowym dzięki kotłowni zaplanowanych na dachach budynków. W tej okolicy nie ma miejskiej sieci ciepłowniczej. Ogrzewanie ma być rozliczane standardowo, tak jak dzieje się to w budynkach zamieszkania wielorodzinnego (spółdzielnie mieszkaniowe): przez 12 miesięcy będą pobierane do czynszu zaliczki na poczet ogrzewania. Mieszkania będą oddawane w stanie „pod klucz,” czyli będą posiadać drzwi wejściowe, okna i drzwi wewnątrz pomieszczeń. Ściany mają być pomalowane na biało, na suficie będą zamontowane plafony, a na podłodze ułożone panele, wykończone listwami przypodłogowymi. Łazienki całe obłożone będą białymi płytkami przekładanymi płytkami drewnopodobnymi. W zależności od projektu, będzie w nich wanna lub prysznic, miska ustępowa, zlewozmywak. W większych mieszkaniach – osobno ubikacja i osobna łazienka. W kuchniach będzie kuchenka indukcyjna, zlewozmywak i szafka pod nim oraz pas pł
ytek.Mieszkanie na wynajem, więc wystrój narzuca SIMNa zapytanie radnej Małgorzaty Benc, o możliwości wyboru materiałów wykorzystywanych przy budowie mieszkania (np. rodzaj płytek, stolarka drzwi) przez najemców, prezes spółki odpowiedział, iż nie planuje takich możliwości. Wiązałoby się to ze zmianą kalkulacji wykonywanych przez generalnego wykonawcę i zajęłoby znacznie więcej czasu. „ Trzeba pamiętać o tym, iż są to mieszkania na wynajem. Ci mieszkańcy mogą sobie na ścianach kleić tapety, jakie chcą, czy malować te ściany na jakie kolory chcą. Natomiast nie przewidujemy możliwości w okresie pięcioletniej gwarancji na zrywanie paneli, czy zrywanie płytek w łazience, ponieważ my tracimy gwarancję jako inwestor, a mieszkaniec ma w umowie najmu zapisane, iż takie prace musi konsultować z zarządem spółki, z zarządcą tych budynków.” – dodał prezes. Na każdym etapie rezygnacji z najmu mieszkania, najemca musi oddać je w stanie
niepogorszonym.Kwestia odstąpienia od umowy dla partycypantów również została poruszona. W dowolnym momencie partycypant może zrezygnować, a jego partycypacja zostanie zwrócona w terminie maksymalnie do 12 miesięcy. Warunkiem zwrotu partycypacji wcześniej jest znalezienie najemcy na to mieszkanie, bez względu na to, czy wpłaci partycypację, czy nie. W przypadku zwrotu partycypacji pobierana jest opłata manipulacyjna, w wysokości 500 zł, o czym – jak mówi prezes spółki – jest zapis w umowie partycypacji. Prezes Przemysław Cielecki poinformował, iż wszystkie środki pozyskane przez Gminę Zawiercie zostały przekazane zgodnie z prawem i zgodnie z terminem do spółki. Co ważne, w wiosennej edycji kredytu Społecznego Budownictwa Czynszowego (SBC) wszystkie inwestycje w Zawierciu zostały zakwalifikowane do kredytu zwrotnego, co pozwoli spółce stworzenie modelu finansowego, który będzie pokazywał w jaki sposób ten kredyt będzie spłacany. Cielecki zapowiedział, iż niebawem będzie organizował spotkanie z potencjalnymi najemcami (Agencja Rozwoju Zawiercia prowadzi nabór na te mieszkania, które powstaną) i po raz kolejny będzie informował ich o zasadach, by ci zamieszkiwali tam z pełną świadomością pozytywów i wszystkich kwestii, które są w tej chwili podejmowane w opinii
publicznej.Przewodnicząca Rady robi antyreklamę inwestycji w Zawierciu?Kwestie ryzyka budowy SIM-ów w Zawierciu stały się podstawą napiętej wymiany zdań na sesji. Przewodnicząca Rady Miejskiej Ewa Mićka w swoich pytaniach i uwagach odwoływała się bezpośrednio do problemów, z jakimi borykają się sąsiednie samorządy w ramach SIM Zagłębie. Upraszczając: radna Ewa Mićka, pytała, czy skoro w mediach są publikacje o problemach z funkcjonowaniem SIM Zagłębie, to czy podobne problemy czekają przyszłych lokatorów SIM SMS? Obawy radnej dotyczą tego, czy miasto i sami najemcy nie wchodzą w strukturę, która w przyszłości okaże się finansową pułapką.Przewodnicząca zwracała uwagę na fakt, iż mieszkańcy wchodzą do programu z przeświadczeniem, iż wpłacając kilkadziesiąt tysięcy złotych partycypacji, inwestują w „dojście do własności”, tymczasem „w tym systemie, który jest taki sam od lat, o ile chodzi o własność, dalej jest to kwestia bardzo w tej ustawie zapisana niejasno, rozmyta strasznie”, co – według niej – praktycznie wyklucza łatwy wykup tych mieszkań. Mówiła też, iż według Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), w ciągu 30 lat funkcjonowania TBS-ów (TBS – Towarzystwo Budownictwa Społecznego), teraz SIM-ów (SIM – Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe), jedynie 28 mieszkań zostało wykupionych na własność w tych zasobach. Przemysław Cielecki odpowiedział jednak, iż „Ustawa daje taka możliwość. jeżeli ktoś partycypuje w kwocie minimum 10% to ma prawo takie mieszkanie wykupić”.Ewa Mićka wskazywała na przykłady, gdzie brak jasnych zasad i obietnice niewpisane w umowy doprowadziły do poczucia oszustwa wśród lokatorów. Obawy dotyczyły także tego, co stanie się, gdy w obliczu rosnących kosztów i braku możliwości wykupu lokatorzy zaczną rezygnować – jak wygląda zwrot partycypacji w przypadku rezygnacji najemcy. Zwracała uwagę na konieczność zabezpieczenia interesów Zawiercian w medialnym obliczu braku perspektyw na własność mieszkań, w które ludzie inwestują oszczędności całego życia. Prezes Przemysław Cielecki odpierał zarzuty przewodniczącej, podkreślając, iż jego spółka realizuje zadania ściśle według ustawowych ram prawnych i nie może odpowiadać za błędy komunikacyjne popełnione w innych regionach czy innych spółkach SIM. Zapewnił, iż w Zawierciu (gdzie nabór wniosków prowadzi Agencja Rozwoju Zawiercia) każdy przyszły najemca przed podpisaniem umowy przejdzie proces informacyjny, by miał pełną świadomość, iż SIM to stabilny najem społeczny, a nie tani zakup mieszkania deweloperskiego. „Spółka SIM SMS z siedzibą w Jędrzejowie, która reprezentuje Gminę Zawiercie w budowie 100 mieszkań, w tej chwili 82, nie pomyliła się o 8 milionów złotych i nie będzie to przyczynkiem do tego, aby w czynszach musieli za to płacić przyszli najemcy. Spółka w złożonych wnioskach do Banku Gospodarstwa Krajowego, które znalazły się na liście rankingowej i zostały na tej liście sklasyfikowane jako wnioski, które będą podlegały dalszemu rozpatrzeniu, skalkulowała, iż 1 m2 wynajmu w Zawierciu będzie kosztował 15 złotych i 9 groszy, przy czym, po ostatecznym stworzeniu montażu finansowego tego kredytu, ta kwota może się nieznacznie zmienić” – mówił Przemysław Cielecki.