Pod koniec roku właścicieli zmieniły dwa niegdyś polonijne budynki w Massachusetts. Prowadząca działania na rzecz młodzieży organizacja Our Bright Future z centralnego Massachusetts kupiła dawny budynek Pilsudski Polish-American Club w Southbridge i zapowiada jego przekształcenie w centrum edukacyjne, natomiast dawny Polish Community Club w Pittsfield został kupiony przez dewelopera i ma zostać przekształcony na kompleks mieszkalny.
Miejsce dla młodzieży
Dawna siedziba Pilsudski Polish-American Club znajduje się pod adresem 18 Ballard Court w Southbridge. Budynek został wybudowany na przełomie lat 30. i 40. XX wieku i przez lata funkcjonował jako siedziba polskiego klubu. W ostatnich latach klub przestał jednak pełnić swoją dawną funkcję, a budynek, zanim wystawiono go na sprzedaż, był nieużywany przez dłuższy czas.
Pilsudski Polish-American Club w Southbridge przez dekady służył lokalnej Polonii. Teraz zostanie przekształcony w centrum dla młodzieży. Fot. facebookNieruchomość była przygotowywana do sprzedaży już dwa lata temu, jednak do transakcji doszło dopiero pod koniec ubiegłego roku. Ostatecznie budynek został kupiony przez Our Bright Future za 400 tys. dolarów. Ma w nim powstać centrum edukacyjne, które umożliwi organizacji rozszerzenie działań i usług dla młodzieży. Dotychczas uczestnicy programu Our Bright Future korzystają z budynku współdzielonego z innymi inicjatywami, a nowa lokalizacja ma zapewnić więcej przestrzeni i swobodę w organizacji zajęć. Organizacja deklaruje, iż po przeprowadzce będzie mogła objąć programem prawie 1,000 uczniów, wobec 575 uczestników obecnie. Dyrektor wykonawczy Kwasi Acheampong w wypowiedzi dla lokalnych mediów wskazał także, iż dzięki własnemu transportowi Our Bright Future chce docierać do młodzieży również z okolicznych miejscowości, m.in. Holland, Brookfields i Sturbridge. Zgodnie z przekazanymi informacjami, remont i adaptacja obiektu mają zostać zakończone do grudnia br.
Dawniej klub, teraz… mieszkania
Również dawny Polish Community Club w Pittsfield zmienił w grudniu właściciela i ma zostać zamieniony w osiedle mieszkań przystępnych cenowo, ale z zachowaniem historycznej fasady.
Plany nowej inwestycji mieszkaniowej przy 55 Linden Street, w budynku znanym przez lata jako Polish Community Club, dopiero się kształtują. Zgodnie z przedstawioną koncepcją, w samym dawnym klubie ma powstać sześć apartamentów, natomiast pozostałe lokale (około 40) mają zostać ulokowane w nowych budynkach: zabudowie szeregowej (townhouses) oraz budynkach apartamentowych na tej samej działce. Inwestorzy podkreślają, iż projekt ma jednocześnie zwiększyć dostępność mieszkań i zachować historyczny charakter miejsca.
Dawny Polish Community Club w Pittsfield ma zostać przekształcony w kompleks mieszkalny, ale deweloper zapewnia, iż zachowana zostanie fasada zabytkowego, ponad 150-letniego budynku. Fot. Google MapsNowy właściciel zapewnił, iż elewacja ponad 150-letniego budynku pozostanie nienaruszona. Zapowiedziano natomiast gruntowną przebudowę wnętrz. Jak podkreśla, zachowanie zewnętrznej formy ma mieć znaczenie zarówno dla historycznej tożsamości obiektu, jak i dla ładu urbanistycznego tej części miasta. Projekt uzyskał wsparcie w postaci środków z Community Preservation Act, przyznanych przez Pittsfield’s Affordable Housing Trust.
Głos w sprawie zabrała także dyrektor miejskiego wydziału ds. rozwoju społecznego Justine Dodds, zwracając uwagę w wypowiedzi dla lokalnych mediów, iż inwestycja jest korzystna dla Pittsfield i iż istotne jest pozostawienie historycznego budynku w dotychczasowej formie zewnętrznej.
Co dalej z polonijnym dziedzictwem?
Z jednej strony cieszy, iż budynki, które przez lata służyły Polonii, nie popadają w ruinę i mogą przez cały czas służyć na rzecz lokalnej społeczności – jako centra edukacyjne czy mieszkania potrzebne mieszkańcom. Z drugiej jednak to kolejne sygnały, iż materialne dziedzictwo polonijne stopniowo traci swój pierwotny, polski charakter i miejsce w codziennym życiu naszych organizacji. Pozostaje mieć nadzieję, iż pamięć o ich historii nie zniknie razem ze zmianą szyldu, a ślad polskiej obecności będzie w tych przestrzeniach wciąż widoczny.
WEM










