Dwa zgłoszenia dotyczące nagłego zatrzymania krążenia wpłynęły w piątek, 31 lipca, do Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Giżycku w odstępie zaledwie kilkunastu minut. Dzięki szybkiej reakcji świadków, ratowników i służb w obu przypadkach udało się przywrócić poszkodowanym czynności życiowe.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło chwilę po godz. 13.00. Dotyczyło nieprzytomnego, 11-miesięcznego dziecka przebywającego na Plaży Miejskiej w Giżycku. Jako pierwsi zareagowali ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zabezpieczający kąpielisko nad Niegocinem.
Ratownicy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Po przywróceniu czynności życiowych dziecko zostało przekazane załodze karetki wodnej, a następnie przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Olsztynie.
Dosłownie kilkanaście minut później służby otrzymały kolejną informację, tym razem o mężczyźnie tonącym w Kanale Łuczańskim. Zgłoszenie do straży pożarnej wpłynęło o godz. 13.24.
Zanim na miejsce dotarły służby, do akcji ruszył 15-letni Miłosz, młodszy ratownik ze Szczecina, który znajdował się w pobliżu. Wraz z innymi świadkami wyciągnął poszkodowanego na brzeg i rozpoczął resuscytację.
Po przybyciu strażaków, ratowników medycznych oraz ratowników MOPR działania były kontynuowane. Mężczyzna odzyskał czynności życiowe i został przewieziony do szpitala.
fot. MOPRSłużby podkreślają, iż w obu przypadkach najważniejsze znaczenie miała natychmiastowa reakcja osób znajdujących się w pobliżu. Szczególne słowa uznania skierowano do 15-letniego Miłosza, którego odwaga i umiejętności pomogły uratować życie tonącego mężczyzny.
(źródło: MOPR, KPPSP Giżycko)

2 godzin temu














