Dwóch zawodników to za mało. Falubaz wyraźnie przegrał u lidera

2 godzin temu

Żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra przegrali na torze lidera PGE Ekstraligi, Bayersystem GKM-u Grudziądz 36:54 w ramach ósmej kolejki sezonu.

Spotkanie rozpoczęło się z 20-minutowym opóźnieniem, gdyż przed nim w Grudziądzu padał deszcz i dopiero po godzinie 19:00 zdjęto chroniącą tor plandekę.

Zielonogórzanie zaczęli od niespodziewanie mocnego uderzenia – Przemysław Pawlicki i Leon Madsen fantastycznie wystartowali, przez cały inauguracyjny bieg podwójnie prowadzili i wygrali 5:1. Podrażnieni Grudziądzanie odpowiedzieli już w biegu juniorskim, w którym Bastian Pedersen i Kevin Małkiewicz nie dali żadnych szans Oskarowi Huryszowi i Williamowi Cairnsowi.

GKM błyskawicznie zatem doprowadził do remisu i w czwartym wyścigu poszedł za ciosem, po raz pierwszy obejmując prowadzenie. Gospodarzom zapewniła je… ta sama para, co w wyścigu juniorskim. Pedersen i Małkiewicz spokojnie pokonali Cairnsa i Mitchella McDiarmida 5:1 i po pierwszej serii startów miejscowi prowadzili 14:10.

Przed piątą gonitwą do Grudziądza powróciły opady deszczu i w tej aurze Zielonogórzanie odrobili część strat. Wykluczony został bowiem Max Fricke, który miał już na swoim koncie ostrzeżenie, a i tak próbował ukraść start. Osamotniony Maksym Drabik potrafił jedynie rozdzielić Pawlickiego i McDiarmida, którzy wygrali 4:2 i gospodarze prowadzili już tylko 16:14.

Podobnie jak w przypadku pierwszej drużynowej wygranej Falubazu, również i tym razem GKM bardzo gwałtownie odpowiedział. Dokonali tego Duńczycy Jepsen Jensen i Pedersen, których bezskutecznie gonił Andrzej Lebiediew. Po drugiej serii startów przewaga GKM-u urosła zatem do sześciu punktów (24:18).

Grudziądzanie znów powiększyli prowadzenie w biegu nr 9 – początkowo prowadził w nim Madsen, ale gwałtownie dał się wyprzedzić Jepsenowi Jensenowi. GKM wygrał 4:2 i prowadził już 31:23.

Ośmiopunktowa różnica utrzymała się do 12. wyścigu. W nim upadek na dystansie zanotował Hurysz, którego sędzia wykluczył z powtórki. W niej z kolei osamotniony Pawlicki nie był w stanie choćby rozdzielić Drabika i Małkiewicza, którzy podwójnie wygrali i zwiększyli prowadzenie do stanu 42:30.

Przed biegami nominowanymi Falubaz odrobił jeszcze dwa punkty – dzięki wygranej 4:2 Pawlickiego i Lebiediewa, których rozdzielił Tarasienko.

W ostatnich dwóch gonitwach trener Grzegorz Walasek postawił głównie na młodzież i tu GKM zapisał na swoje konto dwa razy po 5:1, choć w ostatnim biegu McDiarmid przez długi czas jechał na pierwszej lokacie, ale poległ pod naporem rywali.

Punkty dla GKM-u: Michael Jepsen Jensen 12, Wadim Tarasienko 11+2, Kevin Małkiewicz 10+2, Bastian Pedersen 7+2, Max Fricke 7+1, Maksym Drabik 7+1, Damian Miller ns, Beau Bailey ns.

Punkty dla Falubazu: Przemysław Pawlicki 12, Leon Madsen 11+2, Andrzej Lebiediew 6, Oskar Hurysz 3, William Cairns 2+1, Mitchell McDiarmid 2, Michał Curzytek 0, Bartosz Rudolf ns.

Idź do oryginalnego materiału