Temat nocnej prohibicji w miastach w ostatnich miesiącach przetacza się przez kraj i wzbudza wiele emocji. Także w Jaworznie cała sprawa została podjęta przez radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy zapraszają na konsultacje.
Kwestia zakazu sprzedaży alkoholu nocą rozgrzewa w ostatnim czasie emocje opinii publicznej i często prowadzi do polaryzacji stanowisk. Według danych z początku 2026 roku, na taki krok zdecydowało się już blisko 200 gmin w Polsce, w tym największe metropolie – takie jak Kraków, Warszawa czy Katowice. W pobliżu Jaworzna na takie rozwiązanie wprowadziły m.in. Sosnowiec, Mysłowice, Chrzanów, Tychy, Chorzów czy Dąbrowa Górnicza. Spore jest też społeczne poparcie dla takich rozwiązań. W sondażu przeprowadzonym przez IBRIS wprowadzenie nocnej prohibicji w kraju popierało aż 68% ankietowanych i co interesujące najwięcej zwolenników było w najmłodszej grupie wiekowej (18-29 lat), a także wśród seniorów powyżej 70 roku życia. Zdecydowanie za były też szczególnie kobiety.
Zapytają mieszkańców
W naszym mieście temat podjęła radna Wiesława Babula. Przy wsparciu radnych z Koalicji Obywatelskiej chciałaby wprowadzenia takiej prohibicji także w Jaworznie. Na ten moment przygotowywany jest projekt uchwały, która ma ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu. Ma on dotyczyć tylko punktów handlowych i stacji benzynowych – alkohol przez cały czas można będzie spożywać w lokalach gastronomicznych. Radni KO na razie nie podają godzin, w jakich prohibicja miałaby obowiązywać – mogłoby to być od 22 wieczorem do 6 rano, ale rozważane są także inne warianty. – To oczywiście nie wpłynie na rozwiązanie problemu z alkoholizmem wśród społeczności naszego kraju. Kto będzie chciał to i tak zakupi alkohol przed lub po nocnej prohibicji. Tutaj chodzi o zwiększony poziom bezpieczeństwa i spokoju, a zmniejszony poziom incydentów, dewastacji czy innych niepożądanych zachowań. Głównie chodzi oto, aby „niedopitki” nie wychodziły po więcej, bo nie będzie miało to sensu i nie będzie prowokowało sytuacji niebezpiecznych. I choćby nie chodzi o to, iż ktoś taki może być agresywny – tak alkohol potęguję agresję i jest to fakt, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora – ale choćby przez wzgląd na to, iż pod wpływem się przewróci i zrobi samemu sobie krzywdę – wyjaśnia Michał Kirker, Przewodniczący Rady Miejskiej.
Sam temat wywołuje w mieście dość gorące dyskusje, dlatego pomysłodawcy uchwały zdecydowali się zorganizować konsultacje społeczne w tej sprawie. Swoje uwagi i opinie będzie można wyrazić w trzech punktach miasta. 16 maja konsultacje odbywać się będą na rynku w centrum w pobliżu Drwala, 23 maja na Osiedlu Stałym przy pawilonie, a w sobotę 30 maja w Szczakowej przy sklepie Biedronka. Konsultacje będą trwały w godzinach od 9 do 11.
Potrzeba merytorycznej dyskusji
Kwestia zakazu sprzedaży alkoholu wzbudza duże emocje, tymczasem potrzebna jest tutaj raczej merytoryczna dyskusja i przyjrzenie się wszystkim za i przeciw. Jednym z argumentów jest ogólna poprawa bezpieczeństwa w nocy. Jak pokazują statystyki, po wprowadzeniu ograniczeń w wielu miejscach odnotowano znaczny spadek liczby interwencji policji i straży miejskiej – szczególnie w centrach dużych miast. Chociaż i od tej reguły są niechlubne wyjątki, jak Zakopane, gdzie liczba interwencji paradoksalnie… wzrosła. Co interesujące efekty nocnej prohibicji widać także w mniejszych miastach. Jednym z dobrych przykładów jest Konin, gdzie po wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu liczba interwencji domowych policji drastycznie spadła – z 405 do 124 w analogicznym okresie rok do roku, czyli o blisko 70 procent. Policja wskazywała również na mniejszą liczbę osób spożywających alkohol w przestrzeni publicznej oraz spokojniejsze okolice sklepów całodobowych. Zasadniczo doświadczenia średnich i małych miast pokazują, iż nocna prohibicja zwykle wpływa na poprawę porządku publicznego i ograniczenie liczby interwencji służb, zmniejszenie hałasu, dewastacji czy wandalizmu, jednak nie eliminuje samego problemu nadużywania alkoholu.
Czy zakaz wiele zmieni?
Przeciwnicy uchwały zauważają, iż proponowane ograniczenie raczej ma małe szanse, by odnieść większe skutki. W Jaworznie na ten moment działają tylko 4 nocne sklepy sprzedające alkohol, a do tego 13 stacji benzynowych. To zdaniem przeciwników ma pokazywać, iż sam zakaz miałby bardzo ograniczony zasięg, a jego wpływ w praktyce mógłby być tylko marginalny.
Przeciwnicy zwracają uwagę, iż dowody na skuteczność zakazów nie są wcale jednoznaczne i nie rozwiązują najważniejszych problemów. Wiele argumentów odnosi się do kwestii ograniczania wolności gospodarczej, która mogłaby negatywnie wpływać na zyski sklepów, a także powodować redukcję zatrudnienia. Część mieszkańców oraz ekspertów zwraca uwagę, iż skutkiem ubocznym może być przenoszenie zakupów do sąsiednich gmin lub wcześniejsze kupowanie alkoholu „na zapas”. Niektórzy mówią też o powrocie do powstawania tzw. melin znanych z dawnych czasów, gdzie można by nielegalnie zdobyć alkohol.
Profilaktyka zamiast zakazów
Obawy te podziela zasadniczo Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która wydała negatywną opinię na temat nocnej prohibicji. Komisja zauważa, iż w ostatnich latach nie odnotowała sygnałów ani wniosków od mieszkańców, którzy chcieliby wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu. Komisja zwraca uwagę, iż skuteczność takich zakazów w ograniczaniu spożycia alkoholu wciąż nie jest dokładnie zbadana. Mówi też o ryzyku przeniesienia problemów do mieszkań i wzrostu zachowań agresywnych, które mogłyby potencjalnie przełożyć się na większą liczbę tzw. „Niebieskich Kart”. – Komisja zauważa brak jednoznacznego związku między proponowanym zakazem a potencjalna poprawą bezpieczeństwa i porządku publicznego, jak również brak społecznej potrzeby wprowadzenia takiej regulacji w aktualnych warunkach – czytamy w opinii wydanej przez GKRPA. Komisja dodatkowo podkreśla, iż najlepszym sposobem walki z alkoholizmem nie są zakazy, a skuteczna profilaktyka i to właśnie na działania profilaktyczne powinna być skierowana większa uwaga.
O tym czy w Jaworznie zostanie wprowadzona nocna prohibicja przekonamy się prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Trudno powiedzieć jak radni ostatecznie odniosą się do proponowanego projektu uchwały i ewentualnie jaki kształt miałyby mieć ograniczenia. Teraz jest jednak dobry czas na dyskusję, warto zabrać głos i wsłuchać się zarówno w to co mówią eksperci, jak i w oczekiwania mieszkańców.















