„Działo się…”. Tak dawniej wyglądał akt zgonu. Ksiądz spisywał go manualnie

1 godzina temu
Dziś akt zgonu to wydruk z systemu komputerowego w urzędzie stanu cywilnego. Jeszcze niespełna sto lat temu wyglądało to zupełnie inaczej. Po śmierci bliskiej osoby krewni i sąsiedzi szli na plebanię, a proboszcz starannym, kaligraficznym pismem wpisywał akt do grubej księgi. Każ...
Idź do oryginalnego materiału