Dzieci pielgrzymowały na Górę św. Anny. Buło ich wiele mimo deszczu

5 godzin temu

Pielgrzymka dzieci na Górę Świętej Anny – jak ta AD 2026 – to jedno z tych wydarzeń, w których wielu rodziców zabierających swoje pociechy, sami jako dzieci w niej uczestniczyli. Jak choćby para z Bogacicy: Eliasz Liśkiewicz z żoną Agnieszką.

– Ja przyjeżdżam na Górę św. Anny od 35 lat. Czyli jak byłem tu po raz pierwszy, miałem roczek. Naszą córeczkę, Marcelinkę pierwszy raz zabraliśmy, jak była w brzuszku u mamusi. Po dwóch latach dołączył do nas Wiktorek. Jesteśmy tu całą gromadką, razem ze znajomymi. Podtrzymujemy tę tradycję. Bo tak, jak powiedział gwardian klasztoru, jest to najpiękniejsza pielgrzymka – powiedział pan Eliasz „O!Polskiej”

Pielgrzymka dzieci na Górę Świętej Anny 2026 – podtrzymują tradycję

Miejsce na schodach w sąsiedztwie ołtarza w Grocie Lurdzkiej zapełnili uczestnicy kończących się „Wakacji z Bogiem”. Uczestniczyło w nich 150 dzieci nie tylko ze Śląska Opolskiego, ale też z innych regionów, zwłaszcza południowej Polski. Przed rozpoczęciem mszy św. kolejne grupy uczestników skandowały różne hasła. W ten sposób pokazywały, czym zajmowały się w czasie pobytu na Górze św. Anny. Bp Waldemar Musioł nauczył dzieciaki jeszcze innego okrzyku: „My się deszczu nie boimy. Śpiewem Jezusa chwalimy”.

Pielgrzymka dzieci na Górę Świętej Anny 2026. Do tańca i do różańca

Anna Władyka i Marietta Kandziora były na kończących się „Wakacjach z Bogiem” animatorkami.

– Robiliśmy wiele ciekawych rzeczy – opowiadają. – Dzieci tańczyły do piosenek, prezentowały się w ramach pokazów „Talent show”, chodziliśmy na spacery, poznawaliśmy Górę św. Anny. Graliśmy w siatkówkę, w piłkę nożną. W sobotę mieliśmy ognisko. Ale był też czas na codzienna mszę św., koronkę do Bożego Miłosierdzia. I na poznawanie postaci św. Franciszka w roku 800-lecia jego śmierci. On był bohaterem tych rekolekcji.

– Zapraszamy na zimowisko i na „Wakacje z Bogiem za rok” dodaje Anna. – Pierwszy raz byłam tu w 2015 roku jako uczestniczka. I w tej roku jeździłam przez kolejne pięć lat. W 2025 wróciłam w roli animatorki.

Przed mszą i w trakcie liturgii śpiewał – to tradycja tej pielgrzymki – zespół „Promyki Maryi” z Zębowic.

Przynoście euforii i kłopoty

Pielgrzymka dzieci na Górę Świętej Anny 2026 nie obyła się bez mszy św. Przewodniczył jej biskup Waldemar Musioł.

– Pan Jezus mówi do mnie i do ciebie: Przyjdź do mnie – mówił dzieciom. – Przynieś to, co w twoim życiu radosne, ale też to, co trudne. Twoje zmagania w szkole. Kłopoty w domu. Problemy twoich rodziców i chorobę babci i dziadka. Ja to wezmę. Ja też cierpiałem. Doskonale cię rozumiem. Chcę cię przytulić. A ty po porostu popatrz na mnie i ucz się ode mnie bycia łagodnym, dobrym, pokornym. A będziesz szczęśliwy. To zaproszenie, które pierwszy raz padło w waszym kierunku w dniu waszego chrztu, chcę wam przypomnieć.

Biskup zaapelował także do rodziców i dziadków. – Do pewnego momentu to wy jesteście dysponentami czasu dzieci – przypomniał. – Od was zależy, czy w ich życiu będzie miejsce i czas dla Pana Boga. Pan Jezus uczył: „Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie i nie przeszkadzajcie im”. Nie tylko nie przeszkadzajcie, ale pomóżcie. Przychodźcie do Niego razem z nimi. (…) choćby jeżeli oznacza to czasem jedna godzinę mniej korepetycji, treningu czy jazdy konnej. Bo mądra głowa i sprawne ciało potrzebuje też wielkiego i gorącego serca. Może je rozgrzać i powiększyć Pan Jezus.

Po zakończeniu w grocie była okazja do zabawy. Ustawiono m.in. dmuchańce dla dzieci.

Pielgrzymka dzieci na Górę Świętej Anny 2026 zakończyła się nabożeństwem oraz „audiencja u św. babci Anny”.

Czytaj także: Co się wydarzyło 5 lipca 105 lat temu na Śląsku

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału