Sprawą, która zbulwersowała część rodziców dzieci uczęszczających do przedszkola przy ZS w Bojmie, zajęła się reporterka Polskiego Radia RDC Olga Kwaśniewska.
Szkoła udostępniła nagranie
Zespół Szkół w Bojmiu na swą facebookową stronę wrzucił film dokumentujący przeprowadzone przez policjantkę zajęcia. Widać na nim, jak funkcjonariuszka uczy dzieci zasad bezpieczeństwa – bezpiecznego przechodzenia przez pasy, znaczeń kolorów na sygnalizatorze, pokazuje odzież odblaskową. Widzimy także, iż przedszkolaki mogły zobaczyć z bliska radiowóz oraz obejrzeć policyjny ekwipunek, w tym kajdanki. Dzieci były w nie pokazowo zakuwane – w pojedynkę i w parach.
Oświadczenie dyrekcji
Sprawę naszej redakcji zgłosił jeden z rodziców. Po interwencji reporterki RDC dyrekcja placówki sporządziła oświadczenia w tej sprawie. Podkreślono w nim, iż "wrzesień to w każdej szkole miesiąc bezpiecznych zachowań na drodze; zarówno program wychowawczy przedszkola, jak i program wychowawczo-profilaktyczny szkoły przewiduje realizację zadań z rzeczowej tematyki".
"Zajęcia profilaktyczne są istotnym elementem kształtującym adekwatne postawy i prawidłowe wzorce zachowań wśród dzieci. Zajęcia przeprowadzone w przedszkolu dnia 14 września zostały zaplanowane już w ubiegłym roku szkolnym i przeprowadzone przez wyznaczonego funkcjonariusza policji w obecności wszystkich wychowawców i opiekunów grup. Do dnia wydania oświadczenia do Zespołu Szkół nie wpłynęło żadne zażalenie, skarga czy uwaga dotycząca przeprowadzonych zajęć, a jest to miejsce przyjazne współpracy pomiędzy kadrą pedagogiczną a rodzicami" - czytamy.
Dalej zaznaczono, iż "w najbliższym czasie planowane jest spotkanie z rodzicami dzieci Publicznego Przedszkola w Bojmiu, aby zapobiec pojawiającej się dezinformacji".
Psycholog i mieszkańcy o sprawie
Co o całej sprawie sądzą mieszkańcy Kotunia? Pytała ich o to reporterka RDC:
Natomiast zdaniem psychologa dra Andrzeja Sędka z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu w Siedlcach, na filmie nie widać nic zdrożnego. Jego zdaniem lepiej, gdy dzieci poznają działanie podobnego sprzętu w kontrolowanych warunkach.
- Nie dostrzegam romantyzowania przemocy ani szczególnego eksponowania przemocy, kajdanek czy też broni. Dostrzegam tutaj dobrze przeprowadzone zajęcia, dostosowane poznawczo. Na pewno taki sprzęt jak kajdanki wzbudził zainteresowanie dzieci. Podejrzewam, iż większą krzywdę zrobiłoby dziecku to, jak by zobaczyło akcję policji i zakuwanie kogoś w kajdanki, niż samo pokazanie, w jaki sposób one funkcjonują, jak to się odbyło podczas tych zajęć - stwierdził.
Policja o przeprowadzonych zajęciach
Przedstawiciele siedleckiej policji stoją na stanowisku, iż z dziećmi przeprowadzono standardowe zajęcia z profilaktyki bezpieczeństwa, podczas których mogły z bliska obejrzeć radiowóz i elementy wyposażenia. Jak przekazała w rozmowie z reporterką RDC oficer prasowa kom. Ewelina Radomyska, to właśnie tym najmłodsi są najbardziej zainteresowani.
- Policjantka na tym spotkaniu chciała pokazać element wyposażenia, jakim są kajdanki, pokazać, do czego one służą. Nie miało to na celu wzbudzenie jakiegokolwiek strachu - powiedziała.
Pytana, czy najmłodsi rzeczywiście powinni być zakuwani, stwierdziła: - Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, iż była to cenna lekcja zarówno dla dzieci, jak i dla nas. W przyszłości będziemy baczniej wybierać i zwracać uwagę na prezentowane elementy wyposażenia służbowego i ich sposób.

1 godzina temu












