Sprawa 15-letniej Darii, córki zawodnika Aluronu CMC Warty Zawiercie, która padła ofiarą prześladowania rówieśniczego w jednej z warszawskich szkół, przybrała nieoczekiwany i brutalny obrót. Najnowsze badanie Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) obnaża mechanizm, w którym osobista tragedia nastolatki została wykorzystana do budowania groźnych narracji politycznych i narodowościowych.
To, co zaczęło się jako szkolny konflikt i brak adekwatnej reakcji dyrekcji na dręczenie uczennicy, błyskawicznie przeniosło się do cyfrowej przestrzeni. Tam jednak sprawa przestała dotyczyć empatii wobec dziecka, a stała się paliwem dla internetowych influencerów szerzących mowę nienawiści.
Raport IMM: Nienawiść zamiast współczucia
Dane zebrane przez ekspertów IMM są alarmujące. Choć sytuacja dotyczy prześladowania nieletniej, co w normalnych warunkach powinno budzić odruch solidarności, statystyki pokazują odwrotny trend. Aż 63% analizowanych treści w mediach społecznościowych miało wydźwięk negatywny dla samej ofiary.
Analitycy wyodrębnili trzy główne „osie ataku”, które zdominowały dyskusję w sieci:
- Stygmatyzacja etniczno-historyczna: Wykorzystywanie traum z przeszłości do dehumanizacji nastolatki i budowania muru niechęci.
- Odwet za politykę państwa: Stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej – dziewczynka stała się celem ataków będących reakcją na bieżące wydarzenia polityczne i dyplomatyczne na linii Warszawa-Kijów.
- Negowanie prawa do obecności: Przerzucanie winy na ofiarę poprzez sugerowanie, iż sama obecność dziecka w polskim systemie edukacji jest „prowokacją”, a agresja rówieśników to „reakcja obronna”.
Architekci zaangażowania
Z raportu wynika, iż za nagłośnieniem negatywnych narracji stoją konkretne profile i influencerzy, m.in. na platformach YouTube oraz X (dawny Twitter). Ich publikacje, często monitorowane pod kątem szerzenia propagandy, generowały tysiące interakcji, spychając na margines głosy rozsądku i wsparcia.
Solidarność poza siecią
W opozycji do toksycznej atmosfery w mediach społecznościowych stanęło środowisko sportowe. Kibice siatkarscy, m.in. z Zawiercia, wielokrotnie dawali wyraz wsparcia dla zawodnika i jego rodziny, pokazując, iż na trybunach dominuje empatia i solidarność, której zabrakło w cyfrowym świecie.
Brak skutecznych narzędzi prawnych do szybkiego blokowania mowy nienawiści sprawia, iż takie tragedie jak ta, stają się łatwym łupem dla internetowych radykałów. Sprawa Darii to bolesne przypomnienie, jak cienka jest granica między szkolnym problemem a międzynarodową nagonką, w której największą cenę płaci dziecko.
źródło: Instytut Monitorowania Mediów

2 godzin temu














