Dzielny Łomżyniak wjechał rowerem na równik w Kenii

3 dni temu

- O równiku każdy słyszał, jak o potworze z Loch Ness i Yeti w Himalajach, ale mało kto na własne oczy go widział - mówi Zbigniew Ciszek, postać znana w Łomży jako agent ubezpieczeniowy, choć po ćwierć wieku wrócił do rodzinnego Raszyna. Zbigniew ma 67 lat, wygląda młodo i zdrowo, dba o kondycję. W środę z rowerem przyjechał szynobusem na Dworzec Główny w Łomży. Spełnił po 16 latach marzenie, gdyż był społecznym konduktorem szynobusu 18. Finału WOŚP (link poniżej). Ponadto ma cel życiowy: wspierać Fundację Furaha w Kenii, żeby pomagać 260 chorym dzieciom.
Idź do oryginalnego materiału