Dzień Dziecka 2026 przechodzi do historii!
Było głośno, kolorowo, radośnie i momentami tak energetycznie, iż choćby pogoda postanowiła zostać z nami do końca!
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami. Wasze uśmiechy mówiły więcej niż tysiąc słów, a poziom dziecięcej energii po raz kolejny udowodnił, iż jest to źródło odnawialne i niewyczerpywalne!
Ogromne podziękowania kierujemy do naszych sponsorów: Metrolog, P.P.U.H. „ELDROBUD”, Lans-reklama.pl, Antena Szamotuły, Kogeneracja Szamotuły, AMJ System, Omnipress, MOKAR, HEBO, Art -Tech oraz Zielona Koza. Bez Was ta impreza byłaby jak wata cukrowa bez cukru – niby jest, ale czegoś zdecydowanie brakuje!
Dziękujemy również naszym niezastąpionym partnerom:
DJ Bruno – po raz kolejny udowodnił, iż zna receptę na dobrą zabawę. Nogi same tańczyły, choćby tym, którzy przyszli tylko „popatrzeć”.
Mariusz Palatyński z córką uczyli resuscytacji. Dzięki nim wiemy już, iż ratowanie życia jest ważne, a przy okazji można się też sporo nauczyć.
Awejjosa wyczarowywała piękne warkoczyki i stworzyła obraz dla naszej społeczności. Kolejka do jej stanowiska była niemal tak długa jak po watę cukrową!
Na stanowisku do gry w darta odkryliśmy wielu przyszłych mistrzów celności… i kilka osób, które jeszcze potrzebują treningu.
Szamotulski KS zadbał o sportowe emocje. Trenerzy po raz kolejny pokazali, iż potrafią zachęcić do ruchu choćby największych fanów siedzenia.
Harcerze z 10 Środowiskowego Szczepu Harcerskiego „Antydes” uczyli wbijać gwoździe w pieńki. Niektórzy odkryli nowy talent, inni przekonali się, iż młotek ma jednak swoje prawa.
Hoop Dmuchańce M. Brzoski rozkręcił zabawę na całego. Dmuchańce poszły w górę, a liczba spalonych kalorii była zdecydowanie większa niż liczba zjedzonych porcji popcornu… chyba.
Były też ogromne bańki mydlane, wata cukrowa i popcorn – czyli wszystko, co sprawia, iż dzieci są szczęśliwe, a rodzice przez chwilę mogą odetchnąć.
Lans-Reklama.pl podarowała dzieciom bańki mydlane, kredki i kolorowanki. Dzięki Wam mali artyści mieli pełne ręce… twórczej pracy!
Grażyna i Aneta miały pełne ręce roboty! Dzięki ich talentowi liczba namalowanych na buziach tygrysów, kotków, jednorożców i superbohaterów na naszej imprezie wzrosła do niespotykanych rozmiarów. Na szczęście wszystko odbyło się pod kontrolą, a żaden tygrys nie uciekł z placu zabaw!
Na uczestników czekały także piłeczki antystresowe. Dzieci testowały ich wytrzymałość, a dorośli zastanawiali się, czy nie zabrać kilku do pracy na kolejny dzień.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy pomogli stworzyć ten wyjątkowy dzień. Dzięki Wam dzieci wróciły do domów zmęczone, uśmiechnięte i szczęśliwe – a to najlepsza recenzja, jaką można dostać.
Do zobaczenia za rok! I pamiętajcie – zaczynamy już trenować do kolejnego Dnia Dziecka!
























