Przed nami co najmniej dwa dni z opadami śniegu i problemami w poruszaniu się samochodem. Jednak to, co dziś jest dla nas utrapieniem, wiosną może się okazać zbawienne. Śnieg, którego przybywa, podczas topnienia zasili rzeki i wody gruntowe. Jest duża szansa, iż nie powtórzy się sytuacja z wiosny 2025 roku, kiedy na południu Małopolski wystąpiła susza hydrologiczna.