Ekologicznie i oszczędnie. Wynalazek z Wierzbicy z patentem i medalem

18 godzin temu

Przez lata rozwijał swój pomysł w przydomowym garażu, wykorzystując piasek i parafinę do magazynowania ciepła. Dziś Zbigniew Struski z Wierzbicy ma na koncie srebrny medal na międzynarodowej wystawie wynalazków i opublikowane zgłoszenie patentowe. Nie zamierza jednak poprzestawać na ogrzewaniu domu. Myśli już o tym, jak wykorzystać zgromadzone ciepło do produkcji prądu.

Poszukiwanie tańszych, a przy tym ekologicznych rozwiązań, które pozwolą obniżyć domowe rachunki, niejednemu spędza sen z powiek. Tak też narodził się wynalazek Zbigniewa Struskiego z Wierzbicy. Jak sam mówi, od lat zastanawiał się, jak obniżyć koszty ogrzewania, uniezależnić się od sieci i pozyskiwać energię bez wykorzystywania paliw kopalnych. W garażu stworzył niewielkie zaplecze badawcze, w którym pracował nad magazynem energii cieplnej wykorzystującym piasek i parafinę.

– Główna myśl, jaka mi przyświecała, to właśnie to, by obniżyć koszty. Chodziło to za mną, wiele na ten temat rozmyślałem, kalkulowałem, czytałem i wpadłem na pomysł, żeby wybudować magazyn energii – mówi pan Zbigniew.
Jak dziś wspomina, wielu patrzyło wtedy na niego jak na wariata. Czas pokazał jednak, iż pomysł rencisty z powiatu chełmskiego wzbudził zainteresowanie naukowców. Opracowane przez niego rozwiązanie pozwala mu, jak przekonuje, znacząco ograniczać rachunki za ogrzewanie i ciepłą wodę.

Piasek i parafina zamiast tradycyjnego magazynu

Podstawą konstrukcji jest dobrze zaizolowany zbiornik wypełniony piaskiem, który magazynuje ciepło dostarczane przez grzałki. Mogą być one zasilane energią pochodzącą m.in. z instalacji fotowoltaicznej lub turbiny wiatrowej. Następnie ciepło przejmuje parafina, która przekazuje je wodzie wykorzystywanej do ogrzewania domu i przygotowania ciepłej wody użytkowej.

Zastosowanie parafiny ma zwiększać ilość energii, którą można zgromadzić w systemie. Materiał ten wykorzystuje przemiany fazowe, dzięki czemu może magazynować dodatkowe ilości ciepła.

– Najprościej mówiąc, ciepło zgromadzone w piasku przejmuje parafina – opowiada pan Zbigniew. – Następnie energia trafia do instalacji grzewczej oraz systemu przygotowania ciepłej wody użytkowej. Parafina okazała się lepszym materiałem niż woda. To tani materiał, który wytrzymuje wysoką temperaturę. Woda dobrze odbiera energię, ale gwałtownie ją traci. Z kolei parafina wrze w temperaturze około 280 stopni Celsjusza, a rozgrzana bardzo długo utrzymuje energię cieplną. Wraz z piaskiem, który najpierw ją nagrzewa, a potem utrzymuje w wysokiej temperaturze, doskonale nadaje się na „bank energii”. Drugim źródłem energii jest opracowana przeze mnie turbina wiatrowa, która jest w stanie produkować prąd podczas wietrznej pogody.

Początkowo pan Zbigniew planował umieścić magazyn pod ziemią, ale obawiał się, iż takie rozwiązanie będzie zbyt pracochłonne i kosztowne. Miał też wątpliwości, czy sprawdzi się w praktyce.

– Bałem się, iż po deszczu woda zaleje piasek i stracę zgromadzoną w nim energię. Uszczelnienie takiego ziemnego zbiornika byłoby ponadto bardzo drogie. Dlatego umieściłem go na powierzchni, ale pod dachem, w garażu – mówi.

Od przydomowego warsztatu do wystawy wynalazków

Projekt rozwijany w przydomowym warsztacie doczekał się wsparcia naukowego. Zainteresowali się nim badacze z Politechniki Lubelskiej. Podczas tegorocznej Międzynarodowej Wystawy Wynalazków i Technologii InnoWings 2026 w Lublinie projekt magazynu „Thermal Energy Storage” Zbigniewa Struskiego zdobył srebrny medal w kategorii „Green Economy”, skupiającej innowacyjne rozwiązania wspierające transformację energetyczną i ochronę środowiska.

W opracowaniu szczegółów technicznych projektu pomogli konstruktorowi specjaliści i naukowcy. W oficjalnym zespole prezentującym pomysł magazynu energii znaleźli się, oprócz pana Zbigniewa, jego córka Nikola Struska, syn Kacper Struski oraz pracownicy Politechniki Lubelskiej: dr hab. inż. Tomasz Cholewa i dr hab. inż. Piotr Wolszczak.

Co więcej, w tym roku w Biuletynie Urzędu Patentowego nr 35/2026 opublikowano zgłoszenie patentowe nr A1 455194 dotyczące innowacyjnego magazynu ciepła.

Konstruktor przekonuje, iż po ostatnim sezonie grzewczym bilans kosztów energii w jego domu praktycznie wyszedł na zero. Zastrzega jednak, iż to jego własna ocena efektów działania instalacji. Pełne określenie jej efektywności będzie możliwe dopiero po zebraniu danych pomiarowych i porównaniu zużycia energii.

– Mój magazyn ciepła był robiony przez 2-3 lata, z poprawkami. Trochę metodą prób i błędów. Ciężko określić, ile mnie kosztował, ale myślę, iż na ten moment już powoli zaczyna mi się zwracać. Aktualnie dalej zbieram dane na ten temat. Chcę zaznaczyć, iż to jest prototyp. Turbina wiatrowa będzie odgrywała w instalacji rolę wspomagającą w wietrzne dni, produkując energię, więc więcej będę mógł powiedzieć po tej zimie. Tymczasem całe lato korzystaliśmy z ciepłej wody zasilanej z magazynu – mówi Zbigniew Struski.

Jak podkreśla, jego zdaniem warto rozważyć inwestycję w taki magazyn ciepła choćby w przypadku domu jednorodzinnego. Możliwości wykorzystania tego rozwiązania nie muszą ograniczać się do ogrzewania pomieszczeń i wody.

– To nie tylko ciepła woda i ogrzewanie. W magazynie można zainstalować też np. piekarnik. Mam również podgrzewany podjazd, do którego wykorzystuję tzw. ciepło odpadowe. Mój prototyp jest na razie wspomagany przez kominek, ponieważ mam ogrzewanie grzejnikowe. Gdybym miał tzw. podłogówkę, być może nie musiałbym go mieć. Opracowana jest jednak lepsza wersja magazynu, która jest w stanie ogrzać cały dom. Tyle się dziś mówi o ekologii i konieczności sięgania po odnawialne źródła energii. Taki magazyn jest odpowiedzią na te potrzeby. Uważam, iż osoby, które dziś planują budowę domu, powinny uwzględniać je w projektach – mówi.

Nowe zastosowania

Zbigniew Struski przyznaje, iż tematyką energetyczną interesował się od dawna, jednak wcześniej trudno było mu znaleźć czas na realizację własnych pomysłów.

– Od zawsze interesowały mnie te tematy, jednak praca i codzienne obowiązki nie pozwalały mi poświęcić im tyle czasu, ile wymagały. Dopiero gdy przeszedłem na rentę, mogłem w pełni się na nich skupić i zacząć je realizować – przyznaje.

Podkreśla, iż praca nad wynalazkiem i jego ulepszaniem stała się również odskocznią od problemów zdrowotnych, z którymi się zmaga.

Konstruktor pracuje już nad kolejnym elementem swojej koncepcji, czyli możliwością wykorzystania zgromadzonego ciepła do produkcji energii elektrycznej dzięki ogniw Peltiera. Pozwalają one wytwarzać napięcie dzięki różnicy temperatur. Pan Zbigniew chciałby w ten sposób przekształcać część zgromadzonego ciepła w prąd. Na razie jest to jednak kolejny kierunek eksperymentów, wymagający dalszych prac i nakładów finansowych.

Idź do oryginalnego materiału