Osoby pobierające wcześniejsze emerytury i część rent powinny ponownie sprawdzić swoje zarobki. Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe – i niższe niż latem – limity dodatkowego przychodu. Po przekroczeniu 6463,20 zł brutto ZUS może zmniejszyć świadczenie, a zarobki powyżej 12 003,10 zł mogą doprowadzić do całkowitego zawieszenia jego wypłaty. W przypadku emerytury maksymalne miesięczne zmniejszenie wynosi w tej chwili aż 989,41 zł.
Fot. Warszawa w PigułceNie jest to nowy podatek ani kara nakładana na wszystkich pracujących seniorów. Limity dorabiania wynikają z ustawy i zmieniają się co trzy miesiące wraz z przeciętnym wynagrodzeniem ogłaszanym przez GUS.
ZUS oficjalnie podał nowe kwoty w komunikacie z 18 sierpnia. Obowiązują one od 1 września 2026 roku.
Limity spadły. Łatwiej przekroczyć próg
Zmiana jest szczególnie istotna dlatego, iż w okresie od czerwca do sierpnia limity były wyższe.
Wtedy można było zarobić do 6694,10 zł brutto bez zmniejszenia świadczenia, a granica powodująca jego zawieszenie wynosiła 12 431,80 zł.
Od września wartości wynoszą:
- do 6463,20 zł brutto miesięcznie – świadczenie jest wypłacane w pełnej wysokości,
- powyżej 6463,20 zł do 12 003,10 zł brutto – ZUS może odpowiednio zmniejszyć świadczenie,
- powyżej 12 003,10 zł brutto – wypłata świadczenia może zostać zawieszona.
Oznacza to, iż niższy próg spadł względem lata o 230,90 zł, natomiast górny aż o 428,70 zł.
Kto zarabiał przez ostatnie miesiące kwotę znajdującą się blisko poprzedniego limitu, od września może więc znaleźć się w zupełnie innej sytuacji, mimo iż jego pensja w ogóle się nie zmieniła.
Emerytura może być mniejsza choćby o 989,41 zł
Przekroczenie pierwszego limitu nie oznacza automatycznego odebrania prawie tysiąca złotych.
ZUS stosuje konkretny mechanizm: od miesięcznego przychodu odejmuje kwotę 6463,20 zł. O otrzymaną różnicę może następnie zmniejszyć świadczenie, ale tylko do określonego maksimum.
Od 1 marca 2026 roku maksymalne zmniejszenia wynoszą:
989,41 zł – dla emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
742,10 zł – dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy,
841,05 zł – dla renty rodzinnej przysługującej jednej osobie.
Przykład pokazuje to najlepiej.
Jeżeli osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę zarobi we wrześniu 7000 zł brutto, przekroczy pierwszy próg o 536,80 zł. W takim przypadku świadczenie może zostać pomniejszone właśnie o tę kwotę.
Jeśli natomiast jej przychód wyniesie 8000 zł, przekroczenie sięgnie 1536,80 zł. ZUS nie zabierze jednak całej tej kwoty, ponieważ dla emerytury obowiązuje limit maksymalnego zmniejszenia – 989,41 zł.
Przy 12 tys. zł sytuacja robi się znacznie poważniejsza
Druga granica jest dużo bardziej dotkliwa.
Jeżeli przychód przekroczy 12 003,10 zł brutto miesięcznie, ZUS może zawiesić wypłatę świadczenia. Nie chodzi wtedy już o pomniejszenie przelewu o kilkaset złotych, ale o brak wypłaty emerytury lub renty za dany okres.
Progi odpowiadają odpowiednio 70 proc. oraz 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Z tego powodu ich wysokość zmienia się w ciągu roku.
Obecne wartości będą stosowane do końca listopada. Od grudnia zostaną ustalone następne limity na podstawie kolejnych danych o wynagrodzeniach.
Nie tylko etat wlicza się do limitu
Błędem byłoby również założenie, iż ZUS patrzy wyłącznie na wynagrodzenie z umowy o pracę.
Pod uwagę mogą być brane również przychody m.in. z umowy zlecenia, działalności gospodarczej, umowy agencyjnej, pracy nakładczej, służby w formacjach mundurowych czy pracy wykonywanej za granicą. W określonych sytuacjach liczą się także zasiłki chorobowe, macierzyńskie i opiekuńcze oraz świadczenie rehabilitacyjne.
Kluczowe znaczenie ma zasadniczo przychód z działalności podlegającej obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym.
Większość emerytów po 60. i 65. roku życia może zarabiać bez limitu
Jest jednak bardzo istotny wyjątek.
Limity nie dotyczą co do zasady osoby, która ma prawo do emerytury i osiągnęła powszechny wiek emerytalny, czyli:
60 lat w przypadku kobiet,
65 lat w przypadku mężczyzn.
Taka osoba może dorabiać choćby znaczne kwoty bez zmniejszenia emerytury z powodu samej wysokości zarobków.
Istnieje jednak osobna zasada dla osoby, która przeszła na emeryturę, ale nie rozwiązała stosunku pracy z pracodawcą, u którego pracowała bezpośrednio przed nabyciem prawa do świadczenia. W takiej sytuacji ZUS zawiesza wypłatę emerytury niezależnie od wysokości zarobków – do czasu rozwiązania tego stosunku pracy i wystąpienia o podjęcie wypłaty.
ZUS trzeba poinformować o dodatkowej pracy
Osoby objęte limitami powinny również pamiętać o obowiązkach informacyjnych.
ZUS wskazuje, iż emeryt lub rencista powinien zawiadomić Zakład o rozpoczęciu działalności zarobkowej i przewidywanej wysokości przychodu. Można wykorzystać formularz EROP.
Po zakończeniu roku trzeba natomiast dostarczyć informację o faktycznie osiągniętych przychodach. ZUS dokonuje wówczas ostatecznego rozliczenia świadczenia.
To istotne także dlatego, iż brak informacji może prowadzić do konieczności zwrotu świadczeń. ZUS ostrzega, iż jeżeli świadczeniobiorca nie poinformował o przychodach, Zakład może dochodzić nienależnie pobranych świadczeń choćby za trzy lata wstecz. Po wcześniejszym poinformowaniu ZUS okres ten jest ograniczony do ostatniego roku.
Najważniejsza zmiana od września
Nie chodzi więc o obniżkę wszystkich emerytur o 989 zł. Kwota 989,41 zł jest maksymalnym zmniejszeniem świadczenia w określonej sytuacji.
Najważniejsze dla dorabiających wcześniejszych emerytów jest coś innego: od września bezpieczna granica zarobków spadła do 6463,20 zł brutto miesięcznie, a po przekroczeniu 12 003,10 zł ZUS może już całkowicie zawiesić wypłatę świadczenia.
Dlatego osoby objęte ograniczeniami, które zarabiają w pobliżu któregoś z tych progów, powinny teraz szczególnie uważnie kontrolować wysokość miesięcznego przychodu.

45 minut temu











