Emerytowani listonosze marzną we własnych mieszkaniach. Posłanka pyta Pocztę Polską

2 godzin temu
Zdjęcie: Detailed texture of cracked and peeling blue paint on an old wall surface. Perfect for background.


W bloku przy ul. Belwederskiej 7 w Łęczycy zimą bywa zaledwie 14 stopni. Budynek należy do Poczty Polskiej, a mieszkają w nim głównie jej byli pracownicy. Posłanka Paulina Matysiak postanowiła interweniować.

„Dogrzewamy się piecykami, a rachunki rosną”

Trudno wyobrazić sobie bardziej gorzką ironię: ludzie, którzy przez całe życie zawodowe służyli Poczcie Polskiej, na emeryturze mieszkają w jej budynku i płacą za ogrzewanie, którego de facto nie ma. W zimowe miesiące temperatura w części lokali przy Belwederskiej 7 spada podobno do około 14 stopni Celsjusza. Mieszkańcy, w większości starsze osoby o ograniczonych dochodach, ratują się elektrycznymi grzejnikami i termowentylatorami – a na koniec miesiąca dostają słony rachunek za prąd.

Problem nie jest nowy. Instalacja centralnego ogrzewania była modernizowana jeszcze w 2008 roku, ale – zdaniem lokatorów – po przebudowie działa gorzej niż przed nią. Budynek nigdy nie przeszedł termomodernizacji, więc ciepło, które jakoś do mieszkań dociera, równie sprawnie z nich ucieka.

Pleśń, brak ciepłej wody i śmietniki pod oknem

Zimno to tylko jeden z problemów. Na ścianach i sufitach pojawiają się zawilgocenia, pleśń i grzyb. Wentylacja jest niewydolna, ciepła woda z sieci niedostępna, a stan instalacji kanalizacyjnej budzi poważne obawy – mieszkańcy skarżą się na przecieki.

Do tej listy dochodzą jeszcze sprawy z pozoru drobniejsze, ale równie uciążliwe. Pojemniki na odpady komunalne zostały przeniesione bezpośrednio pod budynek, co latem oznacza wszechobecny zapach, a przez cały rok – korzystanie z kontenerów przez przypadkowe osoby z zewnątrz. Lokatorzy zgłaszali te problemy administratorowi wielokrotnie. Bez trwałego efektu.

Kto płaci za pustostany?

Osobną kwestią są pieniądze. Mieszkańcy mają wątpliwości co do sposobu rozliczania kosztów ogrzewania. Podejrzewają, iż w ich rachunkach ukryte są koszty ogrzewania pustostanów oraz pomieszczeń zajmowanych przez samą placówkę Poczty Polskiej. Innymi słowy – byli pracownicy spółki mogliby dopłacać do jej własnej działalności.

Matysiak pyta, Poczta musi odpowiedzieć

Sprawą zajęła się posłanka Paulina Matysiak, która skierowała interwencję poselską do prezesa Poczty Polskiej Sebastiana Mikosza.

Posłanka chce wiedzieć, jaki jest rzeczywisty stan techniczny budynku według dokumentacji spółki, czy istnieją ekspertyzy instalacji i jakie są ich wnioski. Pyta też o plany modernizacyjne – i o to, czy Poczta Polska w ogóle rozważa sprzedaż mieszkań lokatorom lub przekazanie budynku gminie, co otworzyłoby drogę do powstania wspólnoty mieszkaniowej.

To ostatnie pytanie jest być może najważniejsze. Dopóki właścicielem pozostaje spółka Skarbu Państwa, mieszkańcy są zdani na jej wolę i możliwości finansowe. A te – jak pokazuje stan Belwederskiej 7 – najwyraźniej od lat nie wystarczają.

Idź do oryginalnego materiału