Contimax MOSiR Bochnia pokonał w poniedziałek SKK Polonię Warszawa 87:81 w meczu o ogromnym znaczeniu dla układu dolnej połowy tabeli Orlen Basket Ligi Kobiet. Zwycięstwo nie tylko przedłużyło szanse beniaminka na awans do play-off, ale także pozwoliło odrobić straty z pierwszego meczu w Warszawie i wygrać bezpośredni dwumecz.
Spotkanie rozegrane w Hali Widowiskowo-Sportowej w Bochni oglądało 550 widzów, którzy byli świadkami jednego z najważniejszych meczów końcówki sezonu zasadniczego.
Mecz pod presją, kontrola po przerwie
Bochnianki dobrze weszły w spotkanie i wygrały pierwszą kwartę 25:20. W drugiej odsłonie Polonia poprawiła skuteczność i to ekipa ze stolicy schodziła na przerwę z dwupunktowym prowadzeniem.
Decydujący fragment meczu nastąpił po zmianie stron. Zespół Artura Włodarczyka poprawił defensywę i odzyskał kontrolę nad spotkaniem, wygrywając trzecią kwartę 24:17. W czwartej części warszawianki kilkakrotnie zbliżały się na kilka punktów, jednak gospodynie zachowały spokój i dowiozły zwycięstwo do końcowej syreny…
Co za końcówka!
Emocje były jednak do ostatniej sekundy – Bochnia bowiem chciała nie tylko wygrać, ale zrobić to różnicą co najmniej 6 punktów, by odrobić stratę z meczu w Warszawie i być górą także w bezpośrednich starciach (ma to ogromne znaczenie przy ciasnej tabeli). Tymczasem 20 sekund przed końcem owszem Contimax MOSiR prowadził, ale tylko 3 punktami.
Trener Artur Włodarczyk wziął przerwę na żądanie, by pokazać drużynie co ma zagrać – a następnie Bochnia wyszła na parkiet i przeprowadziła akcję, którą rozmontowała obronę rywalek: asystą pod kosz popisała się Sierra Moore, a 2 punkty zdobyła Alicja Jarząb.
Ale wciąż brakowało „oczka”, a na zegarze było 12 sekund, piłkę wyprowadzały rywalki… I wtedy przechwytem popisała się Britney Jones! Chwilę później Amerykanka została faulowana i 3 sekundy przed końcem stanęła na linii rzutów wolnych.
Na trybunach wszyscy kibice na stojąco obserwowali wydarzenia – jeżeli BJ trafi choć raz, przewaga urośnie do oczekiwanych 6 punktów, dopełniając euforii ze zwycięstwa… Zawodniczka trafiła pierwszy rzut, a cała hala zaczęła skandować „Britney, Britney!”. Drugi wolny nie wpadł, ale to już nie miało znaczenia – rywalki nie zdołały odpowiedzieć.
Liderki i ważne role drugoplanowe
Jeśli Sierra Moore tym meczem żegnała się z bocheńską publicznością, to zrobiła to po mistrzowsku: była najlepszą zawodniczką na boisku, zdobyła 29 punktów, trafiając 12 z 15 rzutów z gry, dołożyła 5 asyst, eval 34… Była Prawdziwą Liderką i MVP.
Wsparcie zapewniły oczywiście Britney Jones (18 pkt, 5 asyst) oraz Martyna Walczak (12 pkt, 7 zbiórek).
Ważnym akcentem spotkania był występ Karoliny Dżochowskiej. Niedawno pozyskana młodzieżowa zawodniczka (transfer z Jeleniej Góry) po raz pierwszy miała okazję zaprezentować się przed publicznością w Bochni i zrobiła to bardzo udanie – zdobyła 8 punktów, trafiając dwie ważne trójki w czwartej kwarcie i wnosząc energię z ławki.
W Polonii najskuteczniejsza była Erika Davenport (22 pkt, 13 zbiórek). Warszawianki wygrały walkę na tablicach (46–36) i zdobyły aż 30 punktów z ławki, ale nie zdołały odwrócić losów spotkania.
Polonia: zabrakło agresywności i skuteczności
Trenerka Polonii Jelena Škerović przyznała, iż jej zespół zaprezentował się słabo w ważnym momencie sezonu: – Gratulacje dla Bochni. Myślę, iż drugą połową bardzo zasłużyła na wygraną. W drugiej połowie pozwoliliśmy Bochni robić, co chcą w ataku. W obronie byliśmy za słabi, bez agresywności. To bardzo słaby mecz w bardzo niedobrym momencie dla nas.
Szkoleniowiec zwróciła uwagę na presję i niewykorzystane rzuty wolne. – Żebyśmy trzymali nasze szanse na play-off, musieliśmy wygrać ten mecz. Może pod tą presją upadliśmy. Przegraliśmy sześcioma punktami, a mamy 11 niecelnych osobistych – w takich sytuacjach nie możemy sobie na to pozwolić…
Weronika Wesołowska podkreśliła, iż Bochnia wygrała nie tylko mecz, ale i bezpośredni bilans: – To one zwycięsko wychodzą nie tylko z tego meczu, ale także z dwóch spotkań, które mogą mieć wpływ na to, kto awansuje do play-offów. Nie zatrzymałyśmy ich podstawowych zawodniczek, a brak agresywności i proste niewykorzystane wolne dużo nas kosztowały.
Włodarczyk: beniaminek może być dumny
Trener Bochni Artur Włodarczyk podkreślił, iż jego zespół zachował wiarę do końca. – Byliśmy zespołem i w najtrudniejszych momentach udało nam się dowieźć to ważne zwycięstwo. Walczyliśmy do końca i wierzyliśmy w wygraną.
Szkoleniowiec zaznaczył, iż dla beniaminka to wyjątkowy sezon. – Gdyby ktoś przed sezonem powiedział, iż do ostatniej kolejki będziemy bić się o play-offy i rywalizować jak równy z równym z najlepszymi zespołami w Polsce, wiele osób by się popukało w czoło. Jako klub możemy być dumni z tego, co zrobiliśmy.
Podkreślił również rozwój zawodniczek: – Każda z dziewczyn zrobiła postęp. Cieszę się, iż mogły się rozwijać i iż wspólnie coś zbudowaliśmy.
Emocjonalna dedykacja dla Marty Wdowiuk
Wieczorem w mediach społecznościowych trener Artur Włodarczyk dedykował wygraną kontuzjowanej Marcie Wdowiuk:
„Dzisiejsze zwycięstwo w ostatnim meczu domowym pozwala nam walczyć do samego końca. (…) Nie bylibyśmy w tym miejscu, gdyby nie Twoja postawa, charakter i to, jaką jesteś osobą. Czekamy na Twój powrót.”
Ostatni krok przed finałem sezonu
W ramach 21. kolejki w środę rozegrane zostaną jeszcze trzy mecze. Bochnię najbardziej interesuje pojedynek w Krakowie, gdzie miejscowa Wisła walczyć będzie z VBW Gdynia.
LOTTO AZS UMCS Lublin – Isands Wichoś Jelenia Góra 93:66
Artego Bydgoszcz – 1KS Ślęza Wrocław 61:88
Contimax MOSiR Bochnia – SKK Polonia Warszawa 87:81
MB Zagłębie Sosnowiec – Energa Toruń
Wisła Kraków – VBW Gdynia
KSSSE Enea AJP Gorzów Wlkp. – Enea AZS Politechnika Poznań
Ostatnia kolejka rundy zasadniczej rozegrana zostanie 1 marca. Emocje związane z walką o najlepszą ósemkę potrwają do samego końca.
Contimax MOSiR Bochnia – SKK Polonia Warszawa 87:81
Kwarty: 25:20, 15:22, 24:17, 23:22
Contimax MOSiR Bochnia: Moore 29, Jones 18, Walczak 12, Jarząb 9, Dżochowska 8, Bukowczan 6, Marcinkowska 3, Karakasidou 2.
SKK Polonia Warszawa: Davenport 22, Wesołowska 12, Kusiak 12, Vitulova 10, Sosnowska 10, Masłowska 7, Puter 6, Rogozińska 2.

3 godzin temu

















