Fatalne informacje napłynęły po niedzielnym meczu Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy Moonfin Magnusem Ostrów a Innpro ROW-em Rybnik. Tai Woffinden, który w dziesiątym biegu uczestniczył w bardzo groźnym upadku po defekcie motocykla, doznał poważnych obrażeń.
U Brytyjczyka stwierdzono złamanie sześciu żeber, przebicie płuca oraz złamanie łopatki. To oznacza dłuższą przerwę od startów dla trzykrotnego indywidualnego mistrza świata, który dopiero odbudowywał swoją formę po wcześniejszych problemach zdrowotnych.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w dziesiątym wyścigu spotkania. Woffinden razem z Jonasem Seifertem-Salkiem prowadził podwójnie dla Moonfin Magnusa i gospodarze zaczynali odrabiać straty do ROW-u Rybnik. Na ostatnim łuku motocykl Brytyjczyka uległ jednak gwałtownej awarii. Zawodnik stracił panowanie nad maszyną i z impetem upadł na tor. Chwilę później jego motocykl stanął w płomieniach.
Sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Jadący za Woffindenem Jan Kvech i Jakub Żurek musieli w ułamku sekundy omijać leżącego zawodnika. Ratownicy błyskawicznie pojawili się na torze, odciągnęli żużlowca od motocykla i rozpoczęli gaszenie płonącej maszyny.
Początkowo wydawało się, iż Brytyjczyk będzie zdolny do dalszej jazdy. Lekarz zawodów dopuścił go choćby do kontynuowania meczu, jednak decyzję gwałtownie zmieniono, a zawodnik został przewieziony do szpitala na szczegółowe badania. Dziś wiadomo już, jak poważnych obrażeń doznał lider ostrowskiej drużyny.
Sam mecz był ogromnym rozczarowaniem dla gospodarzy. Moonfin Magnus Ostrów przegrał z Innpro ROW-em Rybnik 39:51 i pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Goście znacznie lepiej odnaleźli się na torze po opadach deszczu, a kapitalne zawody odjechał wracający do Rybnika Nicolai Klindt. W ekipie gospodarzy jedynym pewnym punktem był Frederik Jakobsen, natomiast kolejny słaby występ zanotował Jakub Krawczyk.
Kontuzja Woffindena jeszcze bardziej komplikuje sytuację ostrowskiego zespołu. Drużyna Tomasza Bajerskiego przegrała już piąty mecz z rzędu i coraz bardziej osuwa się w stronę walki o utrzymanie.
Całe środowisko żużlowe trzyma teraz kciuki przede wszystkim za zdrowie Taia Woffindena i jego szybki powrót do pełni sił.

52 minut temu












